![]() |
Re: astronauci na drogach
Witaj, Wydaje mi siê, ¿e problem mo¿e byæ jeszcze w innym miejscu. Znaczna wiêkszo¶æ samochodów sprowadzanych na czê¶ci pochodzi z U.K... równie¿ lampy. -- Pozdr. TOMI (Wawa Praga/Jelonki) R216 Cabrio, R420D i MG ZS180. |
Re: astronauci na drogach [ot]
> Jak masz problemy ze zrozumieniem szyku przestawnego, to zastanów siê,
> czy zas³u¿y³e¶ na te tam dowody ze szkó³. :P Jak na razie to Ty masz problemy z jêzykiem polskim :-). > Tak, jest w tym zdaniu b³±d. Interpunkcyjny. To nie jest b³±d interpunkcyjny, tylko logiczny :-). |
Re: astronauci na drogach
Mona Lu pisze:
> Witam kolegów, > > Mam tak± propozycjê. Parê razy mi siê zdarzy³o, ¿e o¶lepiona ¶wiat³ami > tych z naprzeciwka, pu¶ci³am im znak d³ugimi. No i parê razy mi siê > przytrafi³o, ¿e kole¶ w³±czy³ d³ugie... :o > > Czy nie mogliby¶my siê umówiæ, ¿e w³±czenie d³ugich na 1 sek. np. bêdzie > oznacza³o "sprawd¼ regulacjê ¶wiate³?" Jedzie taki, z daleka widaæ, ¿e > gwiazdy pod¶wietla, a jak faktycznie w³±czy d³ugie, to jakby > stroboskopem po oczach pojecha³... > > Co o tym my¶licie, mia³oby to szanse powodzenia? Jka za "astronautom" nic nie jedzie to wlaczam po prostu dlugie i tyle. Dlaczego on ma widziec tylko dlatego, ze dbam o takie rzeczy, a ja mam sie przystosowac do jedgo niechlujstwa? Przesympatyczne jest to, ze on demonstruje, ze jedzie na mijania migajac dlugimi, a w odwecie przelaczam na chwilke na mijania, moze do tego zakutego lba dotrze, ze robie to CELOWO, Z JAKIEGOS POWODU. -- Pozdrawiam MarcinJM |
Re: astronauci na drogach
MarcinJM napisa³(a):
>> Mam tak± propozycjê. Parê razy mi siê zdarzy³o, ¿e o¶lepiona ¶wiat³ami >> tych z naprzeciwka, pu¶ci³am im znak d³ugimi. No i parê razy mi siê >> przytrafi³o, ¿e kole¶ w³±czy³ d³ugie... :o >> Czy nie mogliby¶my siê umówiæ, ¿e w³±czenie d³ugich na 1 sek. np. bêdzie >> oznacza³o "sprawd¼ regulacjê ¶wiate³?" Jedzie taki, z daleka widaæ, ¿e >> gwiazdy pod¶wietla, a jak faktycznie w³±czy d³ugie, to jakby >> stroboskopem po oczach pojecha³... >> Co o tym my¶licie, mia³oby to szanse powodzenia? > Jka za "astronautom" nic nie jedzie to wlaczam po prostu dlugie i tyle. > Dlaczego on ma widziec tylko dlatego, ze dbam o takie rzeczy, a ja mam sie > przystosowac do jedgo niechlujstwa? Przesympatyczne jest to, ze on > demonstruje, ze jedzie na mijania migajac dlugimi, a w odwecie przelaczam > na chwilke na mijania, moze do tego zakutego lba dotrze, ze robie to > CELOWO, Z JAKIEGOS POWODU. Niczego w ten sposób siê nikogo nie nauczy. Bo widzê, ¿e chyba taki by³ zamiar... To jest wet za wet... Rozumiem mign±æ, jak kto¶ ma d³ugie w³±czone (najczê¶ciej przypadkiem, w dzieñ ciut d³u¿ej zajmuje zorientowanie siê, ¿e siê w³±czy³o ;) Sorry, ale wielu nie wie nawet ¿e siê reguluje ¶wiat³a, nie wie jak powinny ¶wieciæ, nie mówi±c ju¿ o tych, co z zamys³em wstawiaj± (te niby ksenony czy co tam) takie ¶wiat³a, ¿e ¶wiec± zupe³nie rozproszonym ¶wiat³em! Widzia³em nawet takiego debila z³otówê z takimi, no masakra... w pracy te¿ mam takiego osobnika... Z innej beczki, ale te¿ odno¶nie my¶leniu o innych na drodze. Np. stojê na prawym pasie, kole¶ zmienia z lewego na prawy (za mn±) no i niestety sytuacja taka, ¿e stoi skrêcony, zajmuj±c jeszcze trochê lewego - to jak mam miejsce - podje¿d¿am do przodu ile siê da, kole¶ wje¿dz± g³êbiej i ju¿ nie blokuje ruchu na lewym pasie. Wystarczy zerkn±æ w lusterko i pomy¶leæ. Takie sytuacje s± czeste, szczegolnie w korkach. Nie raz widzia³em pani±, co poprawia makija¿, przed ni± miejsca na pol samochodu... ale ona patrzy jedynie na rzêsy. Nie mowie, ze wszyscy, czy nikt (przyk³ad z pani±, bo mam wrazenie ze ich po protu jest coraz wiecej za kolkiem, czasem woko³o widzê same kobiety ;). Po prostu za ma³o jest "wspó³pracy na drogach" Przyk³adów mo¿na podawaæ wiele innych. Na pewno wiecej da uprzejmosc, niz odwet. Inni po prostu zobacz±, jak mo¿na robiæ. Takie jest moje zdanie. I go nie zmieniê :) -- Pozdrawiam, Kerry |
Re: astronauci na drogach
Kerry pisze:
> To jest wet za wet... Zgadza sie. Dlaczego ktos ma miec dobrze tylko dlatego, ze ja dbam o te sprawy? a w terenowce szosowe swiatla mam zacne > Na pewno wiecej da uprzejmosc, niz odwet. Inni po prostu zobacz±, jak > mo¿na robiæ. Takie jest moje zdanie. I go nie zmieniê :) To niech zobacza jak fajnie sie jedzie jak ktos oslepia. I niech mi nikt nie mowi, ze akcje typu "darmowe ustawianie swiatel" cos daja. Bo glaby maja to w dupie, tym bardziej, ze ustawianie swiatel na stacji diag. to max 20 zl. Problem lezy w tym, ze oni nie zdaja sobie sprawy, ze lezy to w interesie wszystkich uczestnikow drogi. Retoryczne pytanie: dlaczego policja za to nie odbiera DR? Ktos powie: policja nie ma sprzetu.. ok, ale policja moze miec podejrzenie, ze pojazd jest niesprawny i kieruje na stacje diagnostyczna. Proste. Za ryske na szybie DR jest odbierany, za koslawe swiatla nie. A ryska na szybie klejonej jest zdecydowanie mniej zla dla innych uczestnikow ruchu od zle ustawionych swiatel. po 300km w porze niedziennej naprawde oczy sa zmeczone ciaglym oslepianiem. -- Pozdrawiam MarcinJM |
Re: astronauci na drogach
U¿ytkownik "Mona Lu" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:gk5j76$hu1$.neostrada.pl... > > > Co o tym my¶licie, mia³oby to szanse powodzenia? > > Pomysl wrecz wysmienity! Moze nalezy dodac taki punkt w szkoleniu kierowcow - alfabet morse'a ... Kazdy inteligentny kierowca wie, ze jesli ktos mu mruga, to albo cos stoi i broi, albo razi swiatlami. Na mrugniecie mozna zareagowac w dwojaki sposob, machnac reka w podziekowaniu lub mrugnac dlugimi aby pokazac, ze jednak jade na swiatlach mijania. Ty jako inteligentna kierownica powinnas sie domyslic, ze niestety nic z tym zrobic nie moge bo jade zaladowanym amerykancem, ktory nie ma regulacji swiatel ... ewentualnie na to upomnienie pokrece regulacja. Picasso |
Re: astronauci na drogach
Pa_blo pisze:
> U¿ytkownik "Mona Lu" <> napisa³ w wiadomo¶ci > news:gk5j76$hu1$.neostrada.pl... >> >> Co o tym my¶licie, mia³oby to szanse powodzenia? >> >> > > Pomysl wrecz wysmienity! > Moze nalezy dodac taki punkt w szkoleniu kierowcow - alfabet morse'a ... > Kazdy inteligentny kierowca wie, ze jesli ktos mu mruga, to albo cos stoi i > broi, albo razi swiatlami. Na mrugniecie mozna zareagowac w dwojaki sposob, No w³a¶nie, w tym chyba klucz, *inteligentny* kierowca. A nie tylko z moich do¶wiadczeñ wynika, ¿e pomy¶lunku wielu brakuje. Mo¿na siê umawiaæ ile chc±c, do zakutych ³bów nie dotrze... Dziêki wszystkim za sprowadzenie na ziemiê. :) Pozdrawiam M. -- Gdy¿ rodzaj ludzki w swej niedoli rozporz±dza jedn± naprawdê skuteczn± broni± [...] Nic nie mo¿e siê przeciwstawiæ *napadowi ¶miechu* (Mark Twain) |
Re: astronauci na drogach [ot]
>
>> Tak, jest w tym zdaniu b³±d. Interpunkcyjny. > > To nie jest b³±d interpunkcyjny, tylko logiczny :-). ¯ona wysy³a mê¿a do sklepu: - Kup parówki, jak bêd± jajka, to kup 10. M±¿ w sklepie: - S± jajka? - Tak. - To poproszê 10 parówek. |