: Przekret z licznikiem,
Andrzej Ozieblo
02-25-2009, 15:31
Pisze ku przestrodze, bo to sie przydarzylo mojemu koledze zaskoczylo
nawet mnie, a w zyciu juz niejedno widzialem. No wiec kolega kupil
uzywanego Turana TDI 2.0 z pazdziernika 2005, a wiec auto dosc mlode. Za
ok. 41000 zl. Full wypas w sensie wyposazenia. Auto wypatrzyl na
allegro, ale oczywiscie kupil poza. Sprowadzone dopiero co z
niemieckiego komisu przez polskiego handlarza. Wciaz na niemieckich
papierach. Kolega podpisal, jak sie to czesto teraz robi w celu
unikniecia dodatkowych oplat, umowe z niemieckim komisem, na ktorym
nigdzie nie figuruje podpis polskiego posrednika. Oczywiscie auto
wysprawdzal jak mogl. Nic nie budzilo jego podejrzen. Licznik wskazywal
108 tys. km. Zakladal po cichu, ze przebieg moze byc wiekszy, ale ile w
koncu moze przejechac 3-letnie auto? 160 moze 180 tys. km. Wciaz niezle.
Juz po kupnie, niestety, sprawdzil historie serwisowania w ASO z numeru
VIN. I co sie okazalo? Ze w pazdzierniku 2009 auto mialo zarejestrowany
przebieg 291 tys. km! Zapewne do dzis dnia ujechalo jeszcze jakies 30-40
tys. km. A wiec 3-letnie auto ma dobrze powyzej 300 tys. km! O zadnej
pomylce nie ma mowy, auto bylo serwisowane regularnie, mialo kilka
awarii, wszystko jest wpisane. Rekordowy przebieg do maja do
pazdziernika 2006 wynosil ok. 70000 km! Ktos (prawdopodobnie
przedstawiciel handlowy od lekow) musial codziennie, regularnie,
przejezdzac ponad 500 km!
W sumie nie ma tragedii. Auto bylo regularnie serwisowane i naprawiane
na gwarancji, jezdzilo zapewne na dlugich malo szkodliwych dla silnika i
reszty dystansach. Ale przy takim przebiegu powinno byc duzo tansze. I
sprzedajac go za kilka lat, zapewne przyzna sie do wszystkiego, bo jest
czlowiekiem uczciwym, za odpowiednio niska cene.
Nie moze sie wycofac ani nawet zaszkodzic polskimu posrednikowi czy
niemieckiemu komisowi (nie wiadomo kto przekrecil, moze oboje). Na
umowie nie ma przebiegu. Zreszta sadzenie sie z komisem niemieckim
wydaje sie z gory skazane na niepowodzene. Nawet komentarza na allegro
nie moze wystawic.
A wiec pilnujcie sie. Zanim cos kupicie, sprawdzcie przebieg w ASO z
VIN-u. Na ogol nie robia z tym klopotow.
> (prawdopodobnie przedstawiciel handlowy od lekow) musial codziennie,
> regularnie, przejezdzac ponad 500 km!
hehe to tirowcy chyba tyle nie robia dziennie? Moze jednak cos w ASO maja nie
tak z danymi.
500 dzien w dzien (nie licze czy sie by zgadzalo - ufam tobie) to chyba nie
realne?
U¿ytkownik "Andrzej Ozieblo" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:go3rgq$5o6$...
> Juz po kupnie, niestety, sprawdzil historie serwisowania w ASO z numeru
> VIN. I co sie okazalo?
Jednej rzeczy nigdy nie mogê zrozumieæ w takich sytuacjach - dlaczego nie
sprawdzi³ PRZED kupnem.
--
pozdrawiam
kml
kml pisze:
> Jednej rzeczy nigdy nie mogê zrozumieæ w takich sytuacjach - dlaczego
> nie sprawdzi³ PRZED kupnem.
Albo dlaczego sprawdza³ po zakupie, lepiej by mu siê ¿y³o w
nie¶wiadomo¶ci ;)
--
kamil d
red 206
mys³owice
¿ó³ta piêta
02-25-2009, 15:48
> I co sie okazalo? Ze w pazdzierniku 2009 auto mialo zarejestrowany
> przebieg 291 tys. km!
a to ci dopiero......
Papkin pisze:
> hehe to tirowcy chyba tyle nie robia dziennie? Moze jednak cos w ASO
> maja nie tak z danymi.
>
> 500 dzien w dzien (nie licze czy sie by zgadzalo - ufam tobie) to chyba
> nie realne?
¯eby¶ siê nie zdziwi³. Widzia³em jaki¶ czas temu 2 og³oszenia -
pó³toraroczne A6 3.0 TDI z przebiegiem 420 000 km i bodaj dwuletnie A6
2.7 TDI z 370 tys. km.
Ponoæ w ¶rodku w pierwszym z nich nie by³o w ogóle widaæ ¶ladów zu¿ycia
poza trochê wysiedzianym przednim fotelem - w Polsce pewnie bêdzie mia³o
50000 km.
Jak widaæ niektórym firmom albo op³aca siê tyle je¼dziæ, albo zawy¿aæ
przebieg (tylko po co?).
pozdrawiam,
JG
"Andrzej Ozieblo" <> wrote in message
news:go3rgq$5o6$...
> pazdziernika 2006 wynosil ok. 70000 km! Ktos (prawdopodobnie
> przedstawiciel handlowy od lekow) musial codziennie, regularnie,
> przejezdzac ponad 500 km!
291000 / 3 = 97000
97000 / 261 (dni roboczych) = 370km dziennie. Jadac czasem na weekend czy
wakacje w pozostale dni nie-robocze wychodzi jeszcze mniej.
kalkulator kolega tez z allegro kupi? ;)
Pozdrawiam
Kamil
Arek (G)
02-25-2009, 16:00
kamil pisze:
> "Andrzej Ozieblo" <> wrote in message
> news:go3rgq$5o6$...
>
>> pazdziernika 2006 wynosil ok. 70000 km! Ktos (prawdopodobnie
>> przedstawiciel handlowy od lekow) musial codziennie, regularnie,
>> przejezdzac ponad 500 km!
>
> 291000 / 3 = 97000
> 97000 / 261 (dni roboczych) = 370km dziennie. Jadac czasem na weekend czy
> wakacje w pozostale dni nie-robocze wychodzi jeszcze mniej.
Co daje ok 2h jazdy na dzieñ po autostradzie. Wiêc dlaczego nie?
A.
"Arek (G)" <> wrote in message
news:go3teo$e3p$...
> kamil pisze:
>> "Andrzej Ozieblo" <> wrote in message
>> news:go3rgq$5o6$...
>>
>>> pazdziernika 2006 wynosil ok. 70000 km! Ktos (prawdopodobnie
>>> przedstawiciel handlowy od lekow) musial codziennie, regularnie,
>>> przejezdzac ponad 500 km!
>>
>> 291000 / 3 = 97000
>> 97000 / 261 (dni roboczych) = 370km dziennie. Jadac czasem na weekend czy
>> wakacje w pozostale dni nie-robocze wychodzi jeszcze mniej.
>
> Co daje ok 2h jazdy na dzieñ po autostradzie. Wiêc dlaczego nie?
Tez sie pytam, co w tym tak niezwyklego. A i pewnie auto po 300kkm
autostradowych bedzie w lepszym stanie, niz po 100kkm w zakorkowanym i
dziurawym miescie, cieszyc sie ze ladnie wyglada i jezdzic tylko.
Pozdrawiam
Kamil
Czarek Daniluk
02-25-2009, 16:25
U¿ytkownik ¿ó³ta piêta napisa³:
>> I co sie okazalo? Ze w pazdzierniku 2009 auto mialo zarejestrowany
>> przebieg 291 tys. km!
>
>
> a to ci dopiero......
Ju¿ maj± dane z pa¼dziernika 2009 :D
to ci dopiero baza serwisowa :D
Pozdrawiam !!
szwagier
02-25-2009, 16:35
>
> 500 dzien w dzien (nie licze czy sie by zgadzalo - ufam tobie) to chyba
> nie realne?
Jak najbardziej realne i to bez specjalnego wysilku nawet po polskich
drogach. w ruchu autostradowym - pestka.
szwagier
Prezessoo!
02-25-2009, 16:45
U¿ytkownik "Andrzej Ozieblo"
> VIN. I co sie okazalo? Ze w pazdzierniku 2009 auto mialo zarejestrowany
> przebieg 291 tys. km! Zapewne do dzis dnia ujechalo jeszcze jakies 30-40
> tys. km. A wiec 3-letnie auto ma dobrze powyzej 300 tys. km! O zadnej
To ze jest w bazie nic nie musi oznaczac.
Czesto za granica (a i w polsce coraz czesciej wystepuje to zjawisko) tworzy
sie
historie serwisowa w celach podatkowo-kosztowo-gwarancyjnych i sztucznie
zawyza sie przebieg aby
co uzyskac. Nieraz jest to kwestia podatkowa,nieraz dodatkowe koszty a
nieraz gratisowa gwarancyjna wymiana
zuzytych elementow auta.
Musialbys sprobowac zczytac z auta przebieg i to tylko mozna jakos uznac.
<ciach>
Wystarczy³o by wcze¶niej pod³±czy³ VAG-COMa i zczyta³ przebieg...
B.Z.
--
U¿ytkownik "Andrzej Ozieblo" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:go3rgq$5o6$...
> >
> Juz po kupnie, niestety, sprawdzil historie serwisowania w ASO z numeru
> VIN. I co sie okazalo?
___
Mam pytanie: Sprawdzal to w niemieckiej ASO? Probowalem kiedys wyjasnic cos
na temat miemieckiego samochodu ktory mialem zamiar kupic w ASO Saaba, to
popatrzyli na mnie jakbym spadl z ksiezyca, powiedzieli "oczywiscie, jak
pojedzie pan tam gdzie byl serwisowany, to moze panu powiedza" (akurat
mialbym jechac do Kolonii na drugi koniec Niemiec). Kupilem wiec w ciemno i
nie zaluje.
A ja twardo poda³em w og³oszeniu prawdziwy przebieg i zero odzewu... :)
I sami powiedzcie jak tu nie kombinowaæ, skoro niestety wiekszo¶æ woli
10 letnie auto z przebiegiem 150 tys km.
>A ja twardo poda³em w og³oszeniu prawdziwy przebieg i zero odzewu... :)
>
> I sami powiedzcie jak tu nie kombinowaæ, skoro niestety wiekszo¶æ woli 10
> letnie auto z przebiegiem 150 tys km.
ech znam to z autopsji, w koñcu ¿eby sprzedaæ obni¿ysz cenê, kupi handlarz,
zginie ksi±¿ka serwisowa, przebieg siê urealni do polskich warunków i
sprzeda za ¶redni± rynkow±...
brat
dziadekJacek
02-25-2009, 19:57
jak znam ¿ycie to i po silniku nie poznasz ¿e tyle przejecha³ :)
--
dziadekJacek
bratPit pisze:
>
> ech znam to z autopsji, w koñcu ¿eby sprzedaæ obni¿ysz cenê, kupi
> handlarz, zginie ksi±¿ka serwisowa, przebieg siê urealni do polskich
> warunków i sprzeda za ¶redni± rynkow±...
> brat
Ceny nie obni¿ê, bo ju¿ w tej chwili jak dla mnie za zadbane auto jest
niska (z wyj¶ciowej zszed³em 2k pln).
No có¿, najwy¿ej auto zostanie ju¿ na "dobicie", bo co za sens sprzedaæ
za "bezcen".
Papkin wrote:
>> (prawdopodobnie przedstawiciel handlowy od lekow) musial codziennie,
>> regularnie, przejezdzac ponad 500 km!
>
> hehe to tirowcy chyba tyle nie robia dziennie? Moze jednak cos w ASO
> maja nie tak z danymi.
>
> 500 dzien w dzien (nie licze czy sie by zgadzalo - ufam tobie) to
> chyba nie realne?
oczywi¶cie, ¿e nie.
w koñcu przedstawiciel to nie jest dostawca, musi siê zatrzymaæ i pogadaæ
trochê.
a jak jednego dnia zrobi tylko 200 km, to drugiego - ¿eby nadrobiæ - musi
wykrêciæ 800.
i gdzie czas na bycie przedstawicielem? kiedy on sprzedaje i doradza???
to bullshit.
moon
> uzywanego Turana TDI 2.0 z pazdziernika 2005, a wiec auto dosc mlode. Za
> 108 tys. km. Zakladal po cichu, ze przebieg moze byc wiekszy, ale ile w
stary, zaden szwab nie sprzeda Ci 3 letniego auta z przebiegiem 100kkm !!
Icek
--
- Najwiekszy polski serwis o tematy ce starych gier
>
>
> jak znam ¿ycie to i po silniku nie poznasz ¿e tyle przejecha³ :)
jak trafi do polski to bedzie 4700 ;P
Icek
--
- Najwiekszy polski serwis o tematy ce starych gier
Andrzej Ozieblo
02-26-2009, 07:22
kamil pisze:
> 291000 / 3 = 97000
> 97000 / 261 (dni roboczych) = 370km dziennie. Jadac czasem na weekend czy
> wakacje w pozostale dni nie-robocze wychodzi jeszcze mniej.
Czytaj uwaznie. Pisalem o okresie miedzy majem i pazdziernikiem.
Andrzej
Andrzej Ozieblo
02-26-2009, 07:26
TW pisze:
> Mam pytanie: Sprawdzal to w niemieckiej ASO?
Sprawdzal tylko w dwoch polskich ASO: w Poznaniu i w Krakowie. Wszystkie
ASO VW sa podlaczone do wspolnej bazy. Co ciekawe, samochod byl
serwisowany w niemieckim ASO, ale na wydrukach z polskiego ASO wiele
czesci sa juz podane po polsku. Ale niektore sa po niemiecku a jeszczse
inne po angielsku.
Andrzej
Andrzej Ozieblo
02-26-2009, 07:27
Icek pisze:
> stary, zaden szwab nie sprzeda Ci 3 letniego auta z przebiegiem 100kkm !!
Tyle, ze ten Szwab ma mocno tureckobrzmiace nazwisko. :)
Andrzej
Andrzej Ozieblo
02-26-2009, 07:32
Prezessoo! pisze:
> To ze jest w bazie nic nie musi oznaczac.
> Czesto za granica (a i w polsce coraz czesciej wystepuje to zjawisko) tworzy
> sie
> historie serwisowa w celach podatkowo-kosztowo-gwarancyjnych i sztucznie
> zawyza sie przebieg aby
> co uzyskac. Nieraz jest to kwestia podatkowa,nieraz dodatkowe koszty a
> nieraz gratisowa gwarancyjna wymiana
> zuzytych elementow auta.
> Musialbys sprobowac zczytac z auta przebieg i to tylko mozna jakos uznac.
Tylko skad z czytac? Procz przekreconego licznika. :) Historia
serwisowania jest bardzo detaliczna. W sumie ponad 20 stron drobnych
literek. Wpisy sa regularne co 2-3 miesiace lub czesciej gdy cos sie
zdarzylo. Widac jak kilometry przybywaja regularnie. Ale nie da sie
wykluczyc, ze to wszystko faktycznie jest lipne.
Andrzej
Andrzej Ozieblo
02-26-2009, 07:34
kml pisze:
> Jednej rzeczy nigdy nie mogê zrozumieæ w takich sytuacjach - dlaczego
> nie sprawdzi³ PRZED kupnem.
Bo sie mu w glowie nie miescilo, ze 3 letni samochod moze miec ujechane
300000 km. Teraz juz tego bledu nie zrobi.
Andrzej
przemek.jedrzejczak@gmail.com
02-26-2009, 07:49
k³amstwo ma krótkie nogi, przedzwoñ do tego ASO albo znajd¼ kogo¶, kto
to zrobi
P.
dziadekJacek
02-26-2009, 07:52
U¿ytkownik "Icek" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:go58lv$al8$...
> stary, zaden szwab nie sprzeda Ci 3 letniego auta z przebiegiem 100kkm !!
sprzeeeda... ale za konkretn± cenê, nie dla handlarza co prawda ale dla
u¿ytkownika do zaakceptowania.
--
dziadekJacek
1) Jak mu bedzie dobrze jezdzic to co za problem z cyframi na liczniku..
Kupuje sie stan a nie przebieg.
2) 300 w 3 lata to nie jest duzo. Zobacz na mobile.de Tam sa naprawde
fajne przypadki typu 400 tys w 3 lata.
3) Genralnie moja obserwacja jest taka. W Szwecji i Belgii samochody
maja nastukane3 wiecej niz Niemczech
4) By dlugo nie szukac spojrz na allegro. Jest tam Volvo V70 w total
full opcji, silnik D5, 2004 rok z przebiegiem 410 000. Tyle, ze juz tam
widac zuzycie, ale cena jest nizsza niz standardowo.
5) Sam bylem swiadkiem w jednym duzych z Warszawskich komisow na
Niemodlinskiej jak V850 2,5 TDI zostalo skrecone z 370 000 do 170 000.
Inna sprawa, ze stan tego samochodu byl tak dobry, ze moznaby w niego
uwierzyc. Czyli generalnie polskie 170,000 to nie 370,000 "zagraniczne".
Jak ja kupuje samochod, a jakos zdarza sie tak zawsze, ze jest on z
zagranicy to przez pierwsze 1,5 roku jest wszystko OK, a potem plastiki
wszystkie trzeszcza. I taka zaleznosc jest juz 3 raz. Nigdy nie kupie
polskiego... bo nasze sa zajezdzone.
jasio pisze:
> Jak ja kupuje samochod, a jakos zdarza sie tak zawsze, ze jest on z
> zagranicy to przez pierwsze 1,5 roku jest wszystko OK, a potem plastiki
> wszystkie trzeszcza. I taka zaleznosc jest juz 3 raz. Nigdy nie kupie
> polskiego... bo nasze sa zajezdzone.
Za to sprowadzone wszystkie przechodz± przez rêce handlarzy, którym w 1
s³owo nie mo¿na wierzyæ.
--
Pozdrawiam,
Mumin
U¿ytkownik "Andrzej Ozieblo" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:go5jui$ete$...
> kml pisze:
>
>> Jednej rzeczy nigdy nie mogê zrozumieæ w takich sytuacjach - dlaczego
>> nie sprawdzi³ PRZED kupnem.
>
> Bo sie mu w glowie nie miescilo, ze 3 letni samochod moze miec ujechane
> 300000 km. Teraz juz tego bledu nie zrobi.
Oj mie¶ci mie¶ci, zw³aszcza jak to jest samochód z kraju gdzie jest
rozwiniêta cywilizacja drogowa.
--
pozdrawiam
kml
> Pisze ku przestrodze, bo to sie przydarzylo mojemu koledze zaskoczylo
ja mam 16 letni samochód z przebiegiem 54tys (samochód mam od nowo¶ci)
czas go sprzedaæ i teraz problem bo muszê przekrêciæ licznik tak na 154tys
bo ka¿dy pomy¶li ¿e krêcony :)
M<
"Icek" <> wrote in message
news:go58lv$al8$...
>> uzywanego Turana TDI 2.0 z pazdziernika 2005, a wiec auto dosc mlode. Za
>
>> 108 tys. km. Zakladal po cichu, ze przebieg moze byc wiekszy, ale ile w
>
> stary, zaden szwab nie sprzeda Ci 3 letniego auta z przebiegiem 100kkm !!
A dlaczego by nie? Na zachodzie niczym niezwyklym jest sprzedawanie
samochodow po 3 latach, gwrancja sie skonczyla, bierzemy nowe na raty i
tyle.
Pozdrawiam
Kamil
Andrzej Ozieblo
02-26-2009, 10:20
M pisze:
> ja mam 16 letni samochód z przebiegiem 54tys (samochód mam od nowo¶ci)
>
> czas go sprzedaæ i teraz problem bo muszê przekrêciæ licznik tak na
> 154tys bo ka¿dy pomy¶li ¿e krêcony :)
W mojej pracy mamy 9-letniego Transportera VW, TDI 2.5 l z przebiegiem
ok. 75000 km.
Andrzej
Andrzej Ozieblo
02-26-2009, 10:28
kml pisze:
>> Bo sie mu w glowie nie miescilo, ze 3 letni samochod moze miec
>> ujechane 300000 km. Teraz juz tego bledu nie zrobi.
> Oj mie¶ci mie¶ci, zw³aszcza jak to jest samochód z kraju gdzie jest
> rozwiniêta cywilizacja drogowa.
Moj szwagier mieszka w Liege (Belgia), a przez wiele lat pracowal w
Brukseli odleglej o prawie 100 km. Do pracy jezdzil codziennie, tam i z
powrotem. Do tego urlopy, wyjazdy do Polski, itd. Wykrecal rocznie ok.
60-70 tys. km. Wydawalo mi sie to gigantycznym przebiegiem. Jak widac
mozna wiecej.
Mimo wszystko przyjmuje sie dla diesla w krajach zachodnich sredni
przebieg w granicach 40 tys. km.
Dnia Thu, 26 Feb 2009 11:56:17 +0100, kml napisał(a):
> Użytkownik "Andrzej Ozieblo" <> napisał w
> wiadomości news:go5jui$ete$...
>> kml pisze:
>>
>>> Jednej rzeczy nigdy nie mogę zrozumieć w takich sytuacjach - dlaczego
>>> nie sprawdził PRZED kupnem.
>>
>> Bo sie mu w glowie nie miescilo, ze 3 letni samochod moze miec ujechane
>> 300000 km. Teraz juz tego bledu nie zrobi.
>
> Oj mieści mieści, zwłaszcza jak to jest samochód z kraju gdzie jest
> rozwinięta cywilizacja drogowa.
zdecydowanie tak. Sam kiedyś kupiłem Passata TDI z przebieg 240 tys. km w
2 lata. Ponieważ latał po dobrych drogach i był regularnie serwisowany, a
kupowałem od zaprzyjaźnionej firmy, więc jak go zobaczyłem to pomimo
swojego przebiegu wyglądał jakby właśnie wyjechał z fabryki.
--
mst <at> gazeta <.> pl
Jeep Grand Cheeroke 4.0L, Ford Mondeo 1,8
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości?
-Wiem co mówię, to grunt zabija!" T.Pratchett
eManitou
02-26-2009, 14:29
jasio pisze:
> Jak ja kupuje samochod, a jakos zdarza sie tak zawsze, ze jest on z
> zagranicy to przez pierwsze 1,5 roku jest wszystko OK, a potem plastiki
> wszystkie trzeszcza. I taka zaleznosc jest juz 3 raz. Nigdy nie kupie
> polskiego... bo nasze sa zajezdzone.
Co¶ w tym musi byæ. Mój Pug tez przez 2 lata je¼dzi³ idealnie a po 40
tys po polskich drogach wymieni³em komplet amorków, ³±czniki
stabilizatorów, koñcówki dr±¿ków, prostowa³em jedn± felgê ...
--
"Bóg ukara³ go i odda³ w rêce kobiety. "
~ Ksiêga Judyty
eManitou
02-26-2009, 14:31
M pisze:
>
>> Pisze ku przestrodze, bo to sie przydarzylo mojemu koledze zaskoczylo
>
> ja mam 16 letni samochód z przebiegiem 54tys (samochód mam od nowo¶ci)
>
> czas go sprzedaæ i teraz problem bo muszê przekrêciæ licznik tak na
> 154tys bo ka¿dy pomy¶li ¿e krêcony :)
>
szczerze jakbym kupowa³ auto w tym wieku to bym wola³ 150 tys. ni¿ 50. W
samochodzie z tak niskim przebiegiem z chwil± gdy zacznie byæ normalnie
eksploatowany mo¿e otworzyæ siê istna puszka Pandory.
--
"Bóg ukara³ go i odda³ w rêce kobiety. "
~ Ksiêga Judyty
Arek (G)
02-26-2009, 14:41
kamil pisze:
>>> uzywanego Turana TDI 2.0 z pazdziernika 2005, a wiec auto dosc mlode. Za
>>> 108 tys. km. Zakladal po cichu, ze przebieg moze byc wiekszy, ale ile w
>> stary, zaden szwab nie sprzeda Ci 3 letniego auta z przebiegiem 100kkm !!
>
> A dlaczego by nie? Na zachodzie niczym niezwyklym jest sprzedawanie
> samochodow po 3 latach, gwrancja sie skonczyla, bierzemy nowe na raty i
> tyle.
Kto Ci tych g³upot naopowiada³?
A.
"Arek (G)" <> wrote in message
news:go6d74$b3f$...
> kamil pisze:
>
>>>> uzywanego Turana TDI 2.0 z pazdziernika 2005, a wiec auto dosc mlode.
>>>> Za
>>>> 108 tys. km. Zakladal po cichu, ze przebieg moze byc wiekszy, ale ile w
>>> stary, zaden szwab nie sprzeda Ci 3 letniego auta z przebiegiem 100kkm
>>> !!
>>
>> A dlaczego by nie? Na zachodzie niczym niezwyklym jest sprzedawanie
>> samochodow po 3 latach, gwrancja sie skonczyla, bierzemy nowe na raty i
>> tyle.
>
> Kto Ci tych g³upot naopowiada³?
Spojrzenie zza biurka na parking naopowiadalo mi takich rzeczy, jak rowniez
spora czesc znajomych.
Pozdrawiam
Kamil
kamil wrote:
>
> "Andrzej Ozieblo" <> wrote in message
> news:go3rgq$5o6$...
>
> > pazdziernika 2006 wynosil ok. 70000 km! Ktos (prawdopodobnie
> > przedstawiciel handlowy od lekow) musial codziennie, regularnie,
> > przejezdzac ponad 500 km!
>
> 291000 / 3 = 97000
> 97000 / 261 (dni roboczych) = 370km dziennie. Jadac czasem na weekend
> czy wakacje w pozostale dni nie-robocze wychodzi jeszcze mniej.
>
>
> kalkulator kolega tez z allegro kupi? ;)
70000km w 6 miesiêcy - maj-pa¼dziernik, licz±c zarówno maj i
pa¼dziernik.
22 dni robocze w miesi±cu to siê robi 132 dni.
70000km/132 = oko³o 530km dziennie.
Maturê z polskiego te¿ kolega kupi³ na allegro? ;-)
Tak trudno zrozumieæ ¿e te 500 km/dziennie odnosi³o siê do tego
rekordowego przebiegu 70kkm w 6 miesiêcy? ;-)
--
Pozdro
Massai
dziadekJacek wrote:
>
>
> jak znam ¿ycie to i po silniku nie poznasz ¿e tyle przejecha³ :)
O jasna cholera...
Tak dobrze przygotowany, czy rzeczywi¶cie te merce siê tak trzymaj±?
Ledwo co¶ widaæ po przednich siedzeniach, ale kurka, w moim chryslerze,
po 85 tysi±cach, niewiele mniej wygniecione...
--
Pozdro
Massai
U¿ytkownik "M" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:go5t7t$2st$...
>
>> Pisze ku przestrodze, bo to sie przydarzylo mojemu koledze zaskoczylo
>
> ja mam 16 letni samochód z przebiegiem 54tys (samochód mam od nowo¶ci)
>
Ja ma 8 letni z takim przebiegiem i te¿ siê wszyscy patrz± jak na dziwaka.
Moje drugie autko w rodzinie je¼dzi dziennie 20 km czyli na rok 4 tys. po 10
latach bêdzie 40 tys i strach sprzedawaæ, bo te¿ powiedz± ¿e nie prawdziwy
przebieg.
--
vpw
U¿ytkownik "Andrzej Ozieblo" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:go3rgq$5o6$...
> allegro, ale oczywiscie kupil poza. Sprowadzone dopiero co z niemieckiego
> komisu przez polskiego handlarza. Wciaz na niemieckich papierach. Kolega
> podpisal, jak sie to czesto teraz robi w celu unikniecia dodatkowych
> oplat, umowe z niemieckim komisem, na ktorym nigdzie nie figuruje podpis
> polskiego posrednika. Oczywiscie auto
Ale co to za czêste praktyki, aby po¶rednika nie by³o na umowie. Ja ostatnio
kupowa³em samochód i takie "gotowe do rejestracji" omija³em szerokim ³ukiem.
A je¶li siê potem dowiesz, ¿e warto¶æ by³a zani¿ona - to US przyjdzie do
ciebie po ró¿nicê. Je¶li jest taki gotowy, to dajesz po¶rednikowi 300 z³ (z
dodatkiem za fatygê) i niech siê goni do urzêdu na siebie zarejestrowaæ - a
ty od niego kupujesz i z nim umowê podpisujesz.
Jak kto¶ ma z tym problem to niech sobie dalej po¶redniczy albo od¶nie¿a
samochody na placu, a nie ¶ciemnia ¿e samochód nówka i on mi to gwarantuje -
na gêbê.
--
vpw
/// kaszpir ///
02-26-2009, 18:05
> wszystkie trzeszcza. I taka zaleznosc jest juz 3 raz. Nigdy nie kupie
> polskiego... bo nasze sa zajezdzone.
A ja nigdy nie kupiê z "zachodu" ?
Dlaczego ?
Widzia³em na lawetach na granicy te przywo¿one "bezwypadkowe" samochody ,
widzia³em ceny zadbanych samochodów w niemczech (jako ciekawostkê dodam ¿e
te bezwypadkowe , od pierwszego w³a¶ciciela , z ma³ym przbiegiem ,
serwisowane s± w Niemczech naprawdê drogie ..)
Mój kumpel kupi³ w Niemczech Renault Scenika 1.6 z 1998r w tamtym roku jak
Euro by³o bardzo tanie za oko³o (z wszystkimi "podatkami" i op³atami) za
oko³o 14-15tys z³ ..
Tyle ¿e znalaz³ mu samochód tam wujek który tam na sta³e mieszka ...
W Polsce móg³ kupiæ od "handlarza" samochód o 2 lata m³odszy ..
Mam znajomego który sprowadza rozwalone samochody. On mnie u¶wiadomi³ ¿e nie
op³aca siê sprowadzaæ samochód bezwypadkowych , w dobrym stanie bo sa one
bardzo drogie i nikt ich w PL nie kupi ...
Sprowadza sie samochody mocno rozwalone a w PL robi± siê one "bezwypadkowe"
, z ma³ym przbiegiem , powstaje "ksi±¿ka serwisowa" i itd ...
Po obejrzeniu w komisach tych wszystkim l¶ni±cych , bezwypadkowych z malym
przebiegiem samochodów da³ej spokój sobie z takimi "okazjami" ...
Kilka lat temu kupi³em od pierwszego w³a¶ciciela samochód (SC 1.1) , po¼niej
po powiêkszeniu rodziny kupi³em Nubirê II a teraz ponad miesi±c temu kupi³em
samochód znów od pierwszego w³a¶ciciela , serwisowany niemal¿e do koñca w
ASO , bezwypadkowy , z pe³nym udokumentowanym przbiegiem (faktury,zlecenia)
....
Oczywi¶cie mo¿na kupiæ co¶ fajnego sprowadzonego , ale od handlarza raczej
jestto ma³o prowdopodobne ...
koziel007@wp.pl
02-26-2009, 19:32
Zgadzam sie z przedmowca. Aczkolwiek ja prawie 2 lata temu jechalem po
Audi dla rodzicow. Spedzilem w DE ponad tydzien, miedzy czasie
odwiedzilem wiele komisow, autohausow, prywatnych wlascicieli. W
koncu, kiedy bylem zdecydowany z rodzicami na auto, zabralismy je na
godzinne badanie TUV [jakiez bylo zdziwienie wszystkich dokola -
bezcennne ;D ], w zalatwianiu formalnosci pomagal mi znajomy Niemiec.
Auto posiadalo wszystkie faktury, ksiazki itd. Kupione z przebiegiem
124.000 km [silnik 2.0]. Doplacilismy troche wiecej niz "normalna"
cena rynkowa w Niemczech [model bazujacy na S4], nie wspominajac juz o
Polsce. I co moge powiedziec dzis? Auto prawie 2 lata w PL, wymieniany
olej i filtry, serwisowana klima, kupiony nowy komplet opon - poza tym
najmnijeszego problemu z nim nie ma - jak widac, mozna kupic dobre
auto, ale niestety trzeba poswiecic troche czasu i dolozyc pieniedzy
[do ceny rynkowej], aby pozniej moc cieszyc sie bezawaryjnoscia.
P.S. Cytat mechanika podczas przegladu TUV po wczesniejszym zdziwieniu
wszystkich obecnych: "Jestesmy zaskoczeni, gdyz dla nas Polak to
osoba, ktora jedzie do Niemiec, patrzy co stoi na placu, bierze jak
najtaniej czesto auto nienadajace sie juz do niczego, wraca z laweta
do Polski, a pozniej sprzedaje auto jako bezwypadkowe itp"
Poza tym szef tych calych majstrow powiedzial, ze w jego 20-sto
letniej karierze nie spotkal Polaka, ktory przyjelalby na badanie
przed kupnem auta.
I moze bedziecie sie nabijac z takiego mojego postepowania, ale co i
rusz na p.m.s-ie pojawiaja sie watki o tym, ze ktos kupil krecone
auto, a moja rodzina na dzis dzien cieszy sie bezawaryjnym autem i
wszyscy wiemy, ze te kilkaset ojro wiecej warto bylo zainwestowac.
Pozdrawiam :)
Moon pisze:
> Papkin wrote:
>>> (prawdopodobnie przedstawiciel handlowy od lekow) musial codziennie,
>>> regularnie, przejezdzac ponad 500 km!
>>
>> hehe to tirowcy chyba tyle nie robia dziennie? Moze jednak cos w ASO
>> maja nie tak z danymi.
>>
>> 500 dzien w dzien (nie licze czy sie by zgadzalo - ufam tobie) to
>> chyba nie realne?
>
> oczywi¶cie, ¿e nie.
> w koñcu przedstawiciel to nie jest dostawca, musi siê zatrzymaæ i
> pogadaæ trochê.
> a jak jednego dnia zrobi tylko 200 km, to drugiego - ¿eby nadrobiæ -
> musi wykrêciæ 800.
> i gdzie czas na bycie przedstawicielem? kiedy on sprzedaje i doradza???
> to bullshit.
IMHO taksówka, te¿ mi nie pasuje, aby przedstawiciel zrobi³ 291kkm w 3
lata. Zreszt± auto "taksówkowe" (w sensie nie punto czy astra).
--
Pozdr,
W.
U¿ytkownik "M" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:go5t7t$2st$...
> ja mam 16 letni samochód z przebiegiem 54tys (samochód mam od nowo¶ci)
po co kupowac auto i go potem nie u¿ywac?:)
Gotfryd Smolik news
02-27-2009, 11:55
On Wed, 25 Feb 2009, Andrzej Ozieblo wrote:
[...]
> Auto wypatrzyl na allegro, ale
> oczywiscie kupil poza.
^^^^^^^^^^
> Sprowadzone dopiero co z niemieckiego komisu przez polskiego handlarza.
> Wciaz na niemieckich papierach. Kolega podpisal, jak sie to czesto teraz robi
> w celu unikniecia dodatkowych oplat, umowe z niemieckim komisem
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
[...]
> I sprzedajac go za kilka lat, zapewne przyzna sie do wszystkiego,
> bo jest czlowiekiem uczciwym
Z czym allegro siê w pe³ni zgadza.
Nie, nie mam udzia³ów w allegro :) i rozumiem powiadaj±cych ¿e
"maj± z³odziejskie stawki", ale siako¶ do konkurencji ma³o kto
idzie.
> Nie moze sie wycofac ani nawet zaszkodzic polskimu posrednikowi
[...]
> Nawet komentarza na allegro nie moze wystawic.
Twój opis przydaje siê w roli "pod rozwagê".
Okre¶li³bym zdarzenie mianem "samoukarania" :|, i nie, nie mówiê
¿e ka¿dy i zawsze woli zap³aciæ po¶rednikom.
Tyle ¿e kant mo¿e bole¶nie uderzyæ.
> A wiec pilnujcie sie. Zanim cos kupicie, sprawdzcie przebieg
Ja raczej w tê stronê: "jak przez po¶rednika, to legalnie
i bez kantowania".
Po¶rednik te¿ ma wtedy ograniczone pole do kantowania.
pzdr, Gotfryd
V-Tec pisze:
> IMHO taksówka, te¿ mi nie pasuje, aby przedstawiciel zrobi³ 291kkm w 3
> lata. Zreszt± auto "taksówkowe" (w sensie nie punto czy astra).
Jumper z roku 2006 z przebiegiem 370.000 km - hm ?
Boxer z roku 2007 z przebiegiem 230.000 km - hm ?
scatterbrain
02-27-2009, 19:49
> stary, zaden szwab nie sprzeda Ci 3 letniego auta z przebiegiem 100kkm !!
Kto to jest "szwab" ? Mieszkaniec Szwabii ?
U¿ytkownik "scatterbrain" <> napisa³ w
wiadomo¶ci news:49a851d3$...
>
>> stary, zaden szwab nie sprzeda Ci 3 letniego auta z przebiegiem 100kkm !!
>
> Kto to jest "szwab" ? Mieszkaniec Szwabii ?
Mam nadziejê, ze nikt ci nie powie i umrzesz w nieswiadomosci!
;-)
p47