PDA

View Full Version : Wypadek Warszawa tarchomin koło Lidl'a


Ekim
05-08-2008, 19:29
Właśnie wracałem z zakupów i napotkałem korek w tej okolicy. Za lidlem
w stronę kościoła i poczty. Nie zwróciłem uwagi na moto ... zdaje się
że niebieski. Na jednym z samochodów zaparkowanych wzdłuż ulicy mocne
wgniecenie, moto na asfalcie , kilka metrów dalej chłopak. Jak
przejeżdżałem to nie miał kasku, ale też się nie ruszał. Przy wraku na
jezdni stał jeszcze skuter od jakiejś pizzeri.
Niech ktoś napisze, że wszystko OK.

Jarek Skórski
05-08-2008, 19:54
Ekim pisze:
> Właśnie wracałem z zakupów i napotkałem korek w tej okolicy. Za lidlem
> w stronę kościoła i poczty. Nie zwróciłem uwagi na moto ... zdaje się
> że niebieski. Na jednym z samochodów zaparkowanych wzdłuż ulicymocne
> wgniecenie, moto na asfalcie , kilka metrów dalej chłopak. Jak
> przejeżdżałem to nie miał kasku, ale też się nie ruszał. Przy wraku na
> jezdni stał jeszcze skuter od jakiejś pizzeri.
> Niech ktoś napisze, że wszystko OK.

Wszystko OK

Ktoś

--
JS Olsztyn
[Only registered and activated users can see links]

de Fresz
05-08-2008, 23:57
On 2008-05-08 20:29:36 +0200, Ekim <[Only registered and activated users can see links]> said:

> Właśnie wracałem z zakupów i napotkałem korek w tej okolicy. Za li dlem
> w stronę kościoła i poczty. Nie zwróciłem uwagi na moto ... zdaje się
> że niebieski. Na jednym z samochodów zaparkowanych wzdłuż ulicy mocn e
> wgniecenie, moto na asfalcie , kilka metrów dalej chłopak. Jak
> przejeżdżałem to nie miał kasku, ale też się nie ruszał. Przy wraku na
> jezdni stał jeszcze skuter od jakiejś pizzeri.
> Niech ktoś napisze, że wszystko OK.

Gratuluje, w moim osobistym rankingu zajales miejsce w scislej czolowce
najbardziej debilnych postow miesiaca. Te zakupy to jak rozumiem byly
jakies bardzo szybkopsujace, wiec nie mogles sie zatrzymac i sprawdzic
czy wszystko w porzadku, czy nie trzeba pomoc kolesiowi? I ten, jakze
niezwykle istotny powod nieudzielenia pomocy motocykliscie sklonil Cie
do tego pytania na grupie?

--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy und Czarny Ciongnik El-Ce-Cztery
Kawa GT550 na wydaniu nieustajaco

Ekim
05-09-2008, 07:02
On 9 Maj, 00:57, de Fresz <[Only registered and activated users can see links]> wrote:
> On 2008-05-08 20:29:36 +0200, Ekim <[Only registered and activated users can see links]> said:
>
> > Właśnie wracałem z zakupów i napotkałem korek w tej okolicy. Za li dlem
> > w stronę kościoła i poczty. Nie zwróciłem uwagi na moto ... zdaje się
> > że niebieski. Na jednym z samochodów zaparkowanych wzdłuż ulicy mocn e
> > wgniecenie, moto na asfalcie , kilka metrów dalej chłopak. Jak
> > przejeżdżałem to nie miał kasku, ale też się nie ruszał. Przy wraku na
> > jezdni stał jeszcze skuter od jakiejś pizzeri.
> > Niech ktoś napisze, że wszystko OK.
>
> Gratuluje, w moim osobistym rankingu zajales miejsce w scislej czolowce
> najbardziej debilnych postow miesiaca. Te zakupy to jak rozumiem byly
> jakies bardzo szybkopsujace, wiec nie mogles sie zatrzymac i sprawdzic
> czy wszystko w porzadku, czy nie trzeba pomoc kolesiowi? I ten, jakze
> niezwykle istotny powod nieudzielenia pomocy motocykliscie sklonil Cie
> do tego pytania na grupie?
>
> --
> Pozdrawiam
>
> Sebastian
> Hunda Sewen Ffy und Czarny Ciongnik El-Ce-Cztery
> Kawa GT550 na wydaniu nieustajaco

Nie, kolego

do nie zatrzymania się skłoniło mnie 6-tygodniowe dziecko płaczącena
tylnym siedzeniu mojego auta i zgraja ludzi stojąca dookoła chłopaka
i całej sytuacji.
Według Ciebie co mógłbym więcej zrobić dla tego chłopaka niż ta grupa
30 osób (wśród nich na pewno 1 motocyklista bo widziałem zaparkowane
moto po lewej stronie).
Czy to że zatrzymałbym się i zablokował ruch jeszcze bardziej
pomogłoby mu coś? Dzięki temu pewnie karetka by szybciej dojechała,
prawda?
Moim zdaniem nie, natomiast mojemu dziecku mogłem pomóc dojeżdżając
szybko do domu i zajmując się nim.

Czy to naprawdę Cię, Sebastianie, tak denerwuje, że martwię się o
zdrowie i życie jakiegoś bikera?

Ekim

cymbergaj
05-09-2008, 09:33
Sebastian napisał:

> Gratuluje, w moim osobistym rankingu zajales miejsce w scislej czolowce
> najbardziej debilnych postow miesiaca. Te zakupy to jak rozumiem byly
> jakies bardzo szybkopsujace, wiec nie mogles sie zatrzymac i sprawdzic
> czy wszystko w porzadku, czy nie trzeba pomoc kolesiowi? I ten, jakze
> niezwykle istotny powod nieudzielenia pomocy motocykliscie sklonil Cie
> do tego pytania na grupie?

Drogi Sebastianie. Tak się składa ze wiem co nie co na temat pomagania
ofiarom wypadków, w tym również tych z udziałem motocyklisty. Oczywiście
obowiązkiem nas wszystkich jest udzielenie pomocy ofierze wypadku, nie
mniej jednak Ekim słusznie Ci odpisał poniżej ze nie wiele by ty pomogło
gdyby dołączył do 30 innych osób robiących zamieszanie wokół zdarzenia.
Udzielenie pomocy to nie taka prosta sprawa jak sie Tobie wydaje,
zwłaszcza jeżeli chodzi o motocyklistę. Sam fakt zdjęcia KASKU z głowy w
nieprawidłowy sposób (czyt. tak jak to robisz Ty na codzień) może nie tyle
zaszkodzić co wręcz uśmiercić żyjącego jeszcze poszkodowanego. Tak
naprawde mozemy zrobić to czego jesteśmy pewni: wezwać pomoc, w pierwszej
kolejności, zabezpieczyć miejsce aby inny uczestnik ruchu nie najechał na
poszkodowanego, ew. przystąpić do udzielania pomocy, sprawdzić tętno,
oddech (ruchy klatki piersiowej, szmery płuc, charszczenie) jezeli brak
jakichkolwiek oznak życia wówczas przystąpić do resuscytacji
krążeniowo-oddechowej. Najważniejsze jednak primo: NIE SZKODZIć. Tak więc
warto na chwile się zatzrymać i zastanowić czy tak naprawde potrafilibyśmy
udzielić pomocy drugiemu człowiekowi w takiej sytuacji? Wszak nigdy nie
wiemy kiedy przyjdzie nam się zmierzyć z taką sytuacją sam na sam.

P.S. Byłem przy tym wypadku jako strażak. Kierowca samochodu ewidentnie
wyjechał z parkingu chłopakowi. Ten uderzył w bok od strony kierowcy na
wysokości przedniego koła. Po zdarzeniu kierowca samochodu zachowywał się
tak jak gdyby chciał wszystkim wmówić, ze to motocyklista wjechał w niego
zanim on jeszcze wyjechał na drogę. Co ustalą juz biegli z drogówki.
Pozdrawiam wszystkich i apeluję UWAżAJCIE SZCZEGOLNIE W MIESCIE!!!

--
Wysłano z czytnika Ścigacz.pl -> [Only registered and activated users can see links]

de Fresz
05-09-2008, 09:50
On 2008-05-09 10:33:47 +0200, cymbergaj <[Only registered and activated users can see links]> said:

> Drogi Sebastianie. Tak się składa ze wiem co nie co na temat pomagania
> ofiarom wypadków, w tym również tych z udziałem motocyklisty.

Pierdu, pierdu. Drogi Cymbergaju, akurat o udzielanie pierwszej pomocy
najmniej mi chodzilo. Skoro pracujesz w fachu zwiazanym z wypadkami, to
zapewne wiesz, ze czasem przez nascie-dziesiat minut ludzie potrafia
nie wezwac karetki. A dwa, moze to nie bylo nic powaznego, moze
wystarczylo gosciowi pomoc podniesc motocykl i pozbierac czesci, a moze
trza go bylo okryc folia NRC, moze podejsc i zapytac czy nie zadzwonic
do zony/kochanki/siostry/kogobadz, moze po prostu podejsc i podtrzymac
go na duchu dobrym slowem/przy przytonosci, moze spytac czy ma co robic
z moturem, moze przypilnowac zeby ladujac na lawete nie wyrzadzili
wiecej szkod niz w wypadku, moze zaopiekowac sie kaskiem/bagazami,
moze... Kumasz?


--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy und Czarny Ciongnik El-Ce-Cztery
Kawa GT550 na wydaniu nieustajaco

de Fresz
05-09-2008, 09:50
On 2008-05-09 08:02:02 +0200, Ekim <[Only registered and activated users can see links]> said:

> do nie zatrzymania się skłoniło mnie 6-tygodniowe dziecko płaczące
> na tylnym siedzeniu mojego auta

Mam nadzieje ze z dzieckiem bedzie OK.

--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy und Czarny Ciongnik El-Ce-Cztery
Kawa GT550 na wydaniu nieustajaco

cpt. Nemo
05-09-2008, 09:53
Użytkownik "cymbergaj" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w wiadomości
news:1ab649abdceb4c55ec9603170ee30689$[Only registered and activated users can see links] acz.pl...

> Oczywiście
> obowiązkiem nas wszystkich jest udzielenie pomocy ofierze wypadku, nie
> mniej jednak Ekim słusznie Ci odpisał poniżej ze nie wiele by ty
pomogło
> gdyby dołączył do 30 innych osób robiących zamieszanie wokół
zdarzenia.
> Udzielenie pomocy to nie taka prosta sprawa jak sie Tobie wydaje,
> zwłaszcza jeżeli chodzi o motocyklistę.

Hmm, wsrod motocyklistow to nie tylko chodzi o pomoc medyczna.
Jesli klienta wioza np. do szpitala czy na pogotowie trzeba tez zajac
sie jego motocyklem i pozostalym sprzetem zanim nie dorwie sie do tego
Policja ktora wezwie Przemoc Drogowa i Wszystkograbiace Parkingi :(
Zawiadomic kogos z rodziny itp.
To wszystko spowoduje ze po wyjsciu z rak Medykow bedzie mial moto lub
to co z niego zostalo po wypadku, a nie kupe zlomu i horendalne rachunki
do zaplacenia.

pozdrawiam, leszek

Ekim
05-09-2008, 10:34
Sebastianie, hola hola, może mnie od razu zlinczujesz za to że się nie
zatrzymałem i nie pobiegłem tam zbierać motocykla z drogi.
Nie masz się czego czepiać? Gdybym jechał sam na pewno bym się
zatrzymał, ale jak to sobie wyobrażasz, że zatrzymuję się koło miejsca
wypadku, biorę nosidełko z dzieckiem w środku i biegnę do
poszkodowanego lub jego motocykla ... aby pokazać go Małej? Nie, mam
lepszy pomysł, Zostawię dziecko w samochodzie, niech sobie tam samo
popłacze ... a nóż przestanie i wszystko będzie cacy :|

Tak się składa że mieszkam niedaleko miejsca wypadku i kiedy tylko
byłem w stanie poszedłem na to miejsce ale okazało się że nikogo już
tam nie ma i zostały tylko ślady.

> Mam nadzieje ze z dzieckiem bedzie OK.
A jeśli chodzi o dziecko, drogi Sebastianie, to nie musisz się
martwić, jest całe i zdrowe, co mam nadzieję, Ciebie też cieszy :)

Kamil Nowak 'Amil'
05-09-2008, 11:12
de Fresz napisał(a):
> Kumasz?

Poki co nie znasz sie tylko na elektryce :)

--
Kamil Nowak 'Amil' i Piaggio i dżapanis
Krakuf - Elyta Gróp

bartekkacprzak
05-09-2008, 11:31
Użytkownik "de Fresz" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w wiadomości
news:g0137t$bms$[Only registered and activated users can see links]...
> On 2008-05-09 10:33:47 +0200, cymbergaj <[Only registered and activated users can see links]> said:
>
>> Drogi Sebastianie. Tak się składa ze wiem co nie co na temat pomagania
>> ofiarom wypadków, w tym również tych z udziałem motocyklisty.
>
> Pierdu, pierdu. Drogi Cymbergaju, akurat o udzielanie pierwszej pomocy
> najmniej mi chodzilo. Skoro pracujesz w fachu zwiazanym z wypadkami, to
> zapewne wiesz, ze czasem przez nascie-dziesiat minut ludzie potrafia nie
> wezwac karetki. A dwa, moze to nie bylo nic powaznego, moze wystarczylo
> gosciowi pomoc podniesc motocykl i pozbierac czesci, a moze trza go bylo
> okryc folia NRC, moze podejsc i zapytac czy nie zadzwonic do
> zony/kochanki/siostry/kogobadz, moze po prostu podejsc i podtrzymac go na
> duchu dobrym slowem/przy przytonosci, moze spytac czy ma co robic z
> moturem, moze przypilnowac zeby ladujac na lawete nie wyrzadzili wiecej
> szkod niz w wypadku, moze zaopiekowac sie kaskiem/bagazami, moze...
> Kumasz?
Czesc
No to juz nie wiem o co Tobie chodzi?
Napisal, ze jechal z dzieckiem? Napisal. Mial je zostawic w aucie i latac za
gratami?
Czy czepiasz sie samego postu? Jesli tak, to moze przestan je czytac, bo IMO
takie posty pojawiaja sie stadami kazdego lata.
Mniej sie wtedy bedziesz denerwowal ;)

pozdr

--
Bartek
GSXF
EL
May the Force be with You

zbigi
05-09-2008, 11:56
bartekkacprzak napisał(a):
> Użytkownik "de Fresz" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w wiadomości
> news:g0137t$bms$[Only registered and activated users can see links]...
>>On 2008-05-09 10:33:47 +0200, cymbergaj <[Only registered and activated users can see links]> said:
>>
>>>Drogi Sebastianie. Tak się składa ze wiem co nie co na temat pomagania
>>>ofiarom wypadków, w tym również tych z udziałem motocyklisty.
>>
>>Pierdu, pierdu. Drogi Cymbergaju, akurat o udzielanie pierwszej pomocy
[...]
>
> No to juz nie wiem o co Tobie chodzi?
> Napisal, ze jechal z dzieckiem? Napisal. Mial je zostawic w aucie i latac za
> gratami?
> Czy czepiasz sie samego postu? Jesli tak, to moze przestan je czytac, bo IMO
> takie posty pojawiaja sie stadami kazdego lata.
> Mniej sie wtedy bedziesz denerwowal ;)

Problem wynika z tego, ze w swym pierwszym poscie opisujacym wypadek,
kuliega Ekim, nie napisal nic, co mogloby sugerowac, ze:
1. Wokol poszkodowanego krecilo sie kilka osob i mozna bylo domniemywac,
ze udzielana jest mu pomoc.
2. Sam nie mial warunkow/mozliwosci do skutecznego udzielenia pomocy.
A kuliega Swiezutki, po przeczytaniu kolejnego posta od kuliegi Ekima (z
rozwinieciem okolicznosci) winien dac se spokoj i nie udowadniac na
sile, ze ten ostatni zachowal sie be.

--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janów - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)

bartekkacprzak
05-09-2008, 12:37
Użytkownik "zbigi" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w
wiadomości news:g01ak1$cs9$[Only registered and activated users can see links]...
> Problem wynika z tego, ze w swym pierwszym poscie opisujacym wypadek,
> kuliega Ekim, nie napisal nic, co mogloby sugerowac, ze:
> 1. Wokol poszkodowanego krecilo sie kilka osob i mozna bylo domniemywac,
> ze udzielana jest mu pomoc.
> 2. Sam nie mial warunkow/mozliwosci do skutecznego udzielenia pomocy.
> A kuliega Swiezutki, po przeczytaniu kolejnego posta od kuliegi Ekima (z
> rozwinieciem okolicznosci) winien dac se spokoj i nie udowadniac na sile,
> ze ten ostatni zachowal sie be.
Rajt
:D
pozdr

--
Bartek
GSXF
EL
May the Force be with You

de Fresz
05-09-2008, 12:42
On 2008-05-09 12:56:25 +0200, zbigi
<[Only registered and activated users can see links]> said:

> A kuliega Swiezutki, po przeczytaniu kolejnego posta od kuliegi Ekima
> (z rozwinieciem okolicznosci) winien dac se spokoj i nie udowadniac na
> sile, ze ten ostatni zachowal sie be.

Pewnie i masz racje. Ale jakos po pewnych przykrych obserwacjach w
rilu* mam awersje do takich zachowan - widziec, pojechac majac to w
dupie (czy tez inne niezwykle wazne sprawy), a pozniej dopytywac sie w
necie. W kazdym razie dalej uwazam, ze jesli ktos chce pomoc, to malo
jest istotnych powodow, ktore moglyby w tym przeszkodzic. A jak ktos
nie chce... to po co sie dopytywac?




* z najfajniejszych - gosc sie wysypal, na szczescie niegroznie, choc
poobijany - z 15 mijajacych motocykli mialo go gleboko w dupie. A
pytania w necie sie pojawily.

--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy und Czarny Ciongnik El-Ce-Cztery
Kawa GT550 na wydaniu nieustajaco