PDA

View Full Version : No i stało się - na moto zajechałem drogę innemu moto :)


Rafael
05-08-2008, 14:41
Hej,

Obserwując ostatnio ruch motocyklowy na mieście w godzinach szczytu obawiałem
się że coś takiego może się stać.
Mianowicie był sobie elegancki korek na łazienkowskiej w stronę Pragi a
poruszałem się "lewym pasem motocyklowym" (linia między środkowym a lewym
pasem). Jako że wkrótce zjeżdżałem na prawo na wisłostradę więc postanowiłem
zmienić pas na "prawy pas motocyklowy".
Więc wciskam się między samochody delikatnie a potem rzut oka na prawy pas
samochodowy i wjeżdżam na "prawy pas motocyklowy".
No i w tym momencie ktoś na mnie trąbi z tyłu :). No i zamachałem łapką w
ramach przeprosin do moto z tyłu.

Wnioski i uwagi:
Muszę koniecznie zmienić procedurę zmiany "motocyklowego" pasa - trzeba
koniecznie sprawdzić czy nie zajedzie się drogi innemu moto :) - nie zawsze to
robię - w tym przypadku akurat nie zrobiłem a w lusterkach nie widać było.
Napewno byłoby wesoło gdyby moto poruszające sie "prawym pasem motocyklowym"
jechało znacznie szybciej niż reszta :).

Pozdrawiam
Rafael
Bandit650

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> [Only registered and activated users can see links]

KJ Siła Słów
05-08-2008, 15:10
Rafael wrote:
> Muszę koniecznie zmienić procedurę zmiany "motocyklowego" pasa - trzeba
> koniecznie sprawdzić czy nie zajedzie się drogi innemu moto :) - nie zawsze to
> robię - w tym przypadku akurat nie zrobiłem a w lusterkach nie widać było.
> Napewno byłoby wesoło gdyby moto poruszające sie "prawym pasem motocyklowym"
> jechało znacznie szybciej niż reszta :).

No, sami sobie zaczelismy droge zajezdzac.
;-)

IMO powinno sie jechac zawsze tym samym "pasem motocyklowym" co moto
przed. Skakanie po roznych lukach mozna sobie zostawic na sam dojazd do
skrzyzowania zeby zajac swoje "pole position".

KJ

gildor
05-08-2008, 15:22
KJ Siła Słów pisze:
> IMO powinno sie jechac zawsze tym samym "pasem motocyklowym" co moto
> przed. Skakanie po roznych lukach mozna sobie zostawic na sam dojazd do
> skrzyzowania zeby zajac swoje "pole position".

to ja akurat uważam, że powinno się jechać innym "pasem motocyklowym"
niż widoczne moto przed. a skakanie nalezy wykonywać ostrożnie.
ktoś dla moto przed zawsze może "otworzyć drzwi" i wtedy sporo pojazdów
zostanie skasowanych. mot przed może też silnie zahamować, albo miec
uraz do jazdy w zbyt ciasnym pasie motocyklowoym i może doprowadzić do
wkurwienia moto za ;)

- gildor

Kefir
05-08-2008, 15:27
On May 8, 4:22 pm, gildor <[Only registered and activated users can see links]> wrote:
> KJ Siła Słów pisze:
>
> > IMO powinno sie jechac zawsze tym samym "pasem motocyklowym" co moto
> > przed. Skakanie po roznych lukach mozna sobie zostawic na sam dojazd do
> > skrzyzowania zeby zajac swoje "pole position".
>
> to ja akurat uważam, że powinno się jechać innym "pasem motocyklowym"
> niż widoczne moto przed. a skakanie nalezy wykonywać ostrożnie.
> ktoś dla moto przed zawsze może "otworzyć drzwi" i wtedy sporo pojazdów
> zostanie skasowanych. mot przed może też silnie zahamować, albo miec
> uraz do jazdy w zbyt ciasnym pasie motocyklowoym i może doprowadzić do
> wkurwienia moto za ;)

Wyobraz sobie zatem jazde rownolegla dwoch moto i kierowce auta ktory
gwaltownym ruchem zrobi miejce temu ktorego zauwazy. Zwykla uprzejmosc
w koncu. Tez juz zajechalem i mi zajechali, nic sie stalo bo bylo
powoli. Trza uwazac i nie zap&^%lac.

--
Pozdrawiam, Artu / Kef
& czarne majty ST 955

Rafael
05-08-2008, 15:38
> Wyobraz sobie zatem jazde rownolegla dwoch moto i kierowce auta ktory
> gwaltownym ruchem zrobi miejce temu ktorego zauwazy. Zwykla uprzejmosc
> w koncu. Tez juz zajechalem i mi zajechali, nic sie stalo bo bylo
> powoli. Trza uwazac i nie zap&^%lac.

A to kolejny problem z uczynnymi kierowcami puszek na 3pasmowce na srodkowym
pasie. To jest mile dla tego moto ktore dostaje wiecej miejsca ale moto na
drugim "pasie motocyklowym" moze miec inne odczucia :).
Mysle ze najlepszym postepowaniem puszek w takiej sytacji chyba bedzie jazda
srodkiem pasa bez "uczynnych" manewrow.

Rafael

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> [Only registered and activated users can see links]

Slawek
05-08-2008, 15:54
dokładnie, jeśli jadą środkiem pasa to w zupełności wystarcza by się
przebić, a takie ostre manewry ustępowania widuję codziennie tak więc
zagrożenie jest realne
dobrze, że o tym wspomnieliście trza brać to pod uwagę

pozdr

gildor
05-08-2008, 16:01
Kefir pisze:
> On May 8, 4:22 pm, gildor <[Only registered and activated users can see links]> wrote:
>> KJ Siła Słów pisze:
>>
>>> IMO powinno sie jechac zawsze tym samym "pasem motocyklowym" co moto
>>> przed. Skakanie po roznych lukach mozna sobie zostawic na sam dojazd do
>>> skrzyzowania zeby zajac swoje "pole position".
>> to ja akurat uważam, że powinno się jechać innym "pasem motocyklowym"
>> niż widoczne moto przed. a skakanie nalezy wykonywać ostrożnie.
>> ktoś dla moto przed zawsze może "otworzyć drzwi" i wtedy sporo pojazdów
>> zostanie skasowanych. mot przed może też silnie zahamować, albo miec
>> uraz do jazdy w zbyt ciasnym pasie motocyklowoym i może doprowadzić do
>> wkurwienia moto za ;)
>
> Wyobraz sobie zatem jazde rownolegla dwoch moto i kierowce auta ktory
> gwaltownym ruchem zrobi miejce temu ktorego zauwazy. Zwykla uprzejmosc
> w koncu. Tez juz zajechalem i mi zajechali, nic sie stalo bo bylo
> powoli. Trza uwazac i nie zap&^%lac.

Kefir, Ty paranoik jesteś i tele :) jeszcze nikomu nie zajechałem drogi
motocyklem. znaczy motocyklowi żadnemu. czasem zapierdalam, ale za innym
moto, to ja nie lubie jeździć "w tunelu". ale wiesz, mi nikt jeszcze
drzwi nie otworzył, nie zepchnął mnie, i w ogóle :) raczej nie lubię
jeździć "obok" innego moto w innym "tunelu". znikam raczej.

- gildor

KJ Siła Słów
05-08-2008, 16:07
gildor wrote:

>
> to ja akurat uważam, że powinno się jechać innym "pasem motocyklowym"

To jak tak uwazasz, to uwazaj najbardziej jak umiesz na swiecie.

Znaczy jak jedziesz po miescie.

Z kronikarskiego obowiazku "mistrza prostych miejskich" zauwaze ze
manewr gwaltownego ustapienia auta przed nami jest wywolany nie
nadzwyczajna uprzejmoscia tylko faktem naglego zauwazenie (nie mylic z
naglym pojawieniem sie) lampy moto w bocznym lusterku - po prostu
niektorzy uwazaj ze trza spierdalac bo wlasnie im wjezdzasz w blotnik.

A co tam jest w drugim lusterku to ich w tej sekundzie najmniej na
swiecie interesuje.

Jesli tym postem uratowalem komus zycie to wyrazy wdziecznosci oraz dary
rzeczowe prosze przesylac na [Only registered and activated users can see links]

KJ dagixar tribe colors

Mr.Jack
05-08-2008, 16:12
Użytkownik "Kefir" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w wiadomości
news:[Only registered and activated users can see links]...
>Wyobraz sobie zatem jazde rownolegla dwoch moto i kierowce auta ktory
>gwaltownym ruchem zrobi miejce temu ktorego zauwazy. Zwykla uprzejmosc

Jedna z najbardziej niebezpiecznych i najglupszych rzeczy jaka moze zrobic
inny motocyklista - przeciskac sie innym pasem, niz drugi. Proszenie sie o
kuku.

--
Jacek "Mr.Jack" Sawicki
Klub Thundercata: [Only registered and activated users can see links]
Webdesign, Grafika, Multimedia: [Only registered and activated users can see links]

gildor
05-08-2008, 16:12
KJ Siła Słów pisze:
> gildor wrote:
>> to ja akurat uważam, że powinno się jechać innym "pasem motocyklowym"
>
> To jak tak uwazasz, to uwazaj najbardziej jak umiesz na swiecie.

dobra. będę. jak tomy li dżons. w ściganym.

- gildor

gildor
05-08-2008, 16:14
Mr.Jack pisze:
> Użytkownik "Kefir" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w wiadomości
> news:[Only registered and activated users can see links]...
>> Wyobraz sobie zatem jazde rownolegla dwoch moto i kierowce auta ktory
>> gwaltownym ruchem zrobi miejce temu ktorego zauwazy. Zwykla uprzejmosc
>
> Jedna z najbardziej niebezpiecznych i najglupszych rzeczy jaka moze
> zrobic inny motocyklista - przeciskac sie innym pasem, niz drugi.
> Proszenie sie o kuku.

dziękuję, jeszcze żyję

- gildor

KJ Siła Słów
05-08-2008, 16:23
gildor wrote:

>
> jeszcze żyję

Ale najwyrazniej chcialbys cos z tym zrobic.

KJ dagixar tribe colors

gildor
05-08-2008, 16:32
KJ Siła Słów pisze:
> gildor wrote:
>> jeszcze żyję
>
> Ale najwyrazniej chcialbys cos z tym zrobic.

życzysz mi źle, suzukowcu Ty jeden Ty?

- gildor

KJ Siła Słów
05-08-2008, 16:41
gildor wrote:

> życzysz mi źle?

Nie, nigdy.

>suzukowcu Ty jeden Ty?

Ale najwyrazniej z tym tez chcialbys cos z tym zrobic.

KJ dagixar tribe colors

gildor
05-08-2008, 16:45
KJ Siła Słów pisze:
> gildor wrote:
>> życzysz mi źle?
>
> Nie, nigdy.

no

> >suzukowcu Ty jeden Ty?
>
> Ale najwyrazniej z tym tez chcialbys cos z tym zrobic.

nie nie nie, już miałem. nie nie nie.

- gildor

Pali
05-08-2008, 17:13
> Mysle ze najlepszym postepowaniem puszek w takiej sytacji chyba bedzie jazda
> srodkiem pasa bez "uczynnych" manewrow.
>
> Rafael
>
hehe, ale wytlumacz to calej masie kerowcow, pci i umiejetnosci roznych,

najlepsze w takiej sytuacji i w kazdej innej jest liczenie na siebie i
nie ufanie nikomu,
zgadzam sie z kefirem,
jazda pasem motocyklowym innym niz moto przed toba jest kretynizmem
nie wierze i dawno sie nie spotkalem z tym co pisze gildor, ze ktos
otworzy drzwi, czesciej sie spotykam ze ustepuje.
Ale kierowcy ledwo ogarniaja jeden motocykl z tylu, wiec dwoch na 100%
nie zauwaza.


--
Pali
r1

gildor
05-08-2008, 17:23
Pali pisze:
> jazda pasem motocyklowym innym niz moto przed toba jest kretynizmem

no dziękuję. kretynizmem to jest jazda równoległa z motocyklem na
sąsiednim "pasie motocyklowym". z tym się zgodzić mogę, ale ja również
kretynizmem nazwę jazdę tym samym "pasem motocyklowym" w niedalekiej
odległości od motocykla poprzedzającego - 5-10m. a to częsty widok grupek.

> nie wierze i dawno sie nie spotkalem z tym co pisze gildor, ze ktos
> otworzy drzwi, czesciej sie spotykam ze ustepuje.

w cudzysłowie było. ja w życiu nie widziałem, żeby ktoś komuś wjechał w
drzwi otwierające się. ale czytam tu ciągle.

> Ale kierowcy ledwo ogarniaja jeden motocykl z tylu, wiec dwoch na 100%
> nie zauwaza.

tak samo motocykliści uważają, że jeżdżą najszybciej i nie istotne są
lusterka. zapominają o szybszych motocyklistach. a na autostradzie
spotkałem się z motocyklistą jadącym lewym pasem ciągle, choć kilka aut
jechało szybciej. więc...
ja tam nie narzekam na jazdę po mieście w warszawie. choć górczewska za
wąskie nieco ma te pasy...

- gildor

Leszek Karlik
05-08-2008, 17:30
On Thu, 08 May 2008 18:23:16 +0200, gildor <[Only registered and activated users can see links]> wrote:

[...]
> tak samo motocykliści uważają, że jeżdżą najszybciej i nie istotne są
> lusterka. zapominają o szybszych motocyklistach. a na autostradzie
> spotkałem się z motocyklistą jadącym lewym pasem ciągle, choć kilka aut
> jechało szybciej. więc...

Na autostradzie to nie, ale na sporej ilości dróg wolę jechać te 100-120
lewym pasem i być wyprzedzanym po prawej przez puszki niż jechać po
koleinach i dziurach w prawym pasie, który zwykle jest dużo bardziej
zużyty moralnie.

> - gildor
Leslie
--
Leszek "Leslie" Karlik
NTV 650

de Fresz
05-08-2008, 17:36
On 2008-05-08 18:30:22 +0200, "Leszek Karlik" <[Only registered and activated users can see links]> said:

>> tak samo motocykliści uważają, że jeżdżą najszybciej i nie istotne są
>> lusterka. zapominają o szybszych motocyklistach. a na autostradzie
>> spotkałem się z motocyklistą jadącym lewym pasem ciągle, choć kilka aut
>> jechało szybciej. więc...
>
> Na autostradzie to nie, ale na sporej ilości dróg wolę jechać te 100-120
> lewym pasem i być wyprzedzanym po prawej przez puszki niż jechać po
> koleinach i dziurach w prawym pasie, który zwykle jest dużo bardziej
> zużyty moralnie.

Ja robie podobnie... ale noca. W dzien jak mi cos dojezdza pod tyl to
grzecznie zjezdzam, bo widze jaka jest nawierzchnia i czy oraz do ilu
trza zwolnic. Wbrew pozorom, gdzieniegdzie w koleinach czy na zdrapkach
da sie jechac calkiem szybko, byle nie bylo poprzecznych nierownosci -
jak np. na gdanskiej miedzy Lomiankami a NDM - tam przy 120 potrafi
oderwac tylek od siodla na dobre 15 cm.

--
Pozdrawiam

Sebastian
Hunda Sewen Ffy und Czarny Ciongnik El-Ce-Cztery
Kawa GT550 na wydaniu nieustajaco

gildor
05-08-2008, 17:42
Leszek Karlik pisze:
> On Thu, 08 May 2008 18:23:16 +0200, gildor <[Only registered and activated users can see links]> wrote:
>
> [...]
>> tak samo motocykliści uważają, że jeżdżą najszybciej i nie istotne są
>> lusterka. zapominają o szybszych motocyklistach. a na autostradzie
>> spotkałem się z motocyklistą jadącym lewym pasem ciągle, choć kilka
>> aut jechało szybciej. więc...
>
> Na autostradzie to nie, ale na sporej ilości dróg wolę jechać te 100-120

poza miastem?

> lewym pasem i być wyprzedzanym po prawej przez puszki niż jechać po
> koleinach i dziurach w prawym pasie, który zwykle jest dużo bardziej
> zużyty moralnie.

a zjechać się nie da jak ktoś dojedzie? z prawej nie wolno wyprzedzać,
chyba, że to jednokierunkowa, bo trzypasmówek poza autostradą, to u nas
poza miastem, nie widziałem (choć większość to jednokierunkowe) ;)

- gildor

Rafael
05-08-2008, 17:58
> zgadzam sie z kefirem,
> jazda pasem motocyklowym innym niz moto przed toba jest kretynizmem
> nie wierze i dawno sie nie spotkalem z tym co pisze gildor, ze ktos
> otworzy drzwi, czesciej sie spotykam ze ustepuje.
> Ale kierowcy ledwo ogarniaja jeden motocykl z tylu, wiec dwoch na 100%
> nie zauwaza.

Tez sie zgadzam z Kefirem ze lepiej jak brygada moto jedzie jednym pasem
motocyklowym bo tak jest praktyczniej i bezpieczniej (no i chyba wygodniej dla
wszystkich) tyle ze w praktyce bedziesz potrzebowal czesto zjechac na inny pas
motocyklowy niz brygada (wiec "kretynizm" to troche przesada) - wtedy to
musisz byc znacznie bardziej czujny :)

Rafael

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> [Only registered and activated users can see links]

Leszek Karlik
05-08-2008, 18:06
On Thu, 08 May 2008 18:42:01 +0200, gildor <[Only registered and activated users can see links]> wrote:

[...]
>> Na autostradzie to nie, ale na sporej ilości dróg wolę jechać te
>> 100-120
> poza miastem?

No poza miastem, szybciej niż 120 na nakedzie mi się zaczyna mało
komfortowo robić, wieje i gwiżdże. :-)

>> lewym pasem i być wyprzedzanym po prawej przez puszki niż jechać po
>> koleinach i dziurach w prawym pasie, który zwykle jest dużo bardziej
>> zużyty moralnie.
> a zjechać się nie da jak ktoś dojedzie? z prawej nie wolno wyprzedzać,

Jechać szybciej niż te 100-110 km/h poza autostradami też niby nie można,
a puszki tylko zium zium. :-)

> - gildor
Leslie
--
Leszek "Leslie" Karlik
NTV 650

Jarecki [KenLee]
05-08-2008, 19:05
Użytkownik "KJ Siła Słów" napisał

po prostu
niektorzy uwazaj ze trza spierdalac bo wlasnie im wjezdzasz w blotnik.

*** A niektorzy sa motosyklistami jadacymi akurat sanochodem i tak po prostu
maja- to tak z kronikarskiego obowiazku poruszajacego sie po asfalcie
glownie czterolapem.

A co tam jest w drugim lusterku to ich w tej sekundzie najmniej na
swiecie interesuje.

*** Podobnie jak zez rozbiezny

Pozdr
Jarecki [KenLee] + Mecha-Orange EXC 400

Power
05-08-2008, 20:50
"Rafael" <[Only registered and activated users can see links]> wrote in message
news:fvuvub$sol$[Only registered and activated users can see links]...

Kurde no jak się zmienia pas to sie trzeba spojrzeć całkowicie do tyłu.
Proste, nic nie kosztuje. Wyjazd bez lookania sie na inny "pas motocyklowy"
teraz gdy co minute smiga jakieś moto, to proszenie się o karetkę.

I dokładnie jak ludzie piszą. NIE JEŹDZIMY INNYM PASEM NIŻ MOTO PRZED NAMI.
Kiedys już zjebałem gościa który jechał na moto pasem obok mnie, tylko
troche z tyłu przegazowując co chwile. Oczywiscie to mi sympatyczny puszkarz
zajechał drogę. A potem zmuszanie kierowców aby znowu przejechali na drugi
skraj pasa bo teraz ja jadę. Jak dojechalem do gościa na polposition byłem
tak wk..... ny że myslałem że go z moto zdejmę. Sam jadąc puszką często
robie więcej miejsca jak zobacze w ostatniej chwili że smiga jakiś koleś i
patrząc na niego w lusterku nie mam zwyczaju patrzeć co jest na drugiej
części mojego pasa. Zakładam że jesli jest jakiś inny kierownik na moto to
mysli i nie robi sobie wyścigów miedzy furami.

pozdr.
Power
[Only registered and activated users can see links]

gildor
05-08-2008, 22:08
Power pisze:
> Jak dojechalem do gościa na polposition byłem tak wk..... ny że myslałem że go z moto zdejmę.

jak masz takie poglądy, to może trzeba było zmienić pas na jego? sam
zadbaj o siebie, a nie nerwa podnosisz na kogoś, kto ma własny sposób na
przeżycie.
ja pierdole.

- gildor

doktorski
05-09-2008, 06:34
On 8 Maj, 21:50, "Power" <[Only registered and activated users can see links]> wrote:

> tylko
> troche z tyłu przegazowując co chwile. Oczywiscie to mi sympatyczny puszkarz
> zajechał drogę.
A nie mowilem zeby uzywac wydechu w korku? Jak widac nie tylko u mnie
dziala ;-)

A co do tematu: za waskie mamy pasy motocyklowe zeby sobie pozwolic na
jezdzenie dwoma, roznymi. Trza jechac jednym a jak cie poprzednik
czopkiem przyblokuje to i tak stracisz tylko kilka chwil, bez paniki
prosze.

pzdr, dr
FJR/525

fv
05-09-2008, 08:08
Power wrote:
> I dokładnie jak ludzie piszą. NIE JEŹDZIMY INNYM PASEM NIŻ MOTO PRZED NAMI.
> Kiedys już zjebałem gościa który jechał na moto pasem obok mnie, tylko
> troche z tyłu przegazowując co chwile. Oczywiscie to mi sympatyczny puszkarz
> zajechał drogę.

Może trzeba było przeczekać aż sobie pojedzie? Ja tak robię i skuteczne jest.

> części mojego pasa. Zakładam że jesli jest jakiś inny kierownik na moto to
> mysli i nie robi sobie wyścigów miedzy furami.

Poważny błąd, przynajmniej w DC w Alejach i na Łopuszańskiej.

--
fv
Xbox gamertag: fastviper PL
Moto: Suzuki GS 500E
Auto: Nissan Primera 2,0

Power
05-09-2008, 10:55
"doktorski" <[Only registered and activated users can see links]> wrote in message
news:[Only registered and activated users can see links]...
On 8 Maj, 21:50, "Power" <[Only registered and activated users can see links]> wrote:

> tylko
> troche z tyłu przegazowując co chwile. Oczywiscie to mi sympatyczny
> puszkarz
> zajechał drogę.
A nie mowilem zeby uzywac wydechu w korku? Jak widac nie tylko u mnie
dziala ;-)

dziala dziala stary ale ja nie moge tak gazowac mam za duzy silnik. Sprzeglo
mi sie pali.

Power
05-09-2008, 10:57
"gildor" <[Only registered and activated users can see links]> wrote in message
news:fvvq55$cp$[Only registered and activated users can see links]...

> jak masz takie poglądy, to może trzeba było zmienić pas na jego? sam
> zadbaj o siebie, a nie nerwa podnosisz na kogoś, kto ma własny sposób na
> przeżycie.> ja pierdole.

Ale przeczytaj ze zrozumieniem to co napisalem, koles z tyłu dojechał za mną
smigajac miedzy furami, dajac długimi i przegazowując bo sie nie przejmował
ze ktos inny jedzie jeszcze i nie chcialo mu sie wjechac na pas kierownika
motocykla przed nim. I potem sa problemy wlasnie.

Nie mozna dezorientowac kierowców jadac dwoma pasami bo potem popelniają z
uprzejmosci bledy tak?

No wiec zalozenie jest takie ze miedzy furami sie jedzie za kierownikiem
moto przed nami. Na pol position sobie mozna polawirować ale nie podczas
trasy.

Watson
05-09-2008, 14:00
Power wrote:
> "gildor" <[Only registered and activated users can see links]> wrote in message
> news:fvvq55$cp$[Only registered and activated users can see links]...

>
> Nie mozna dezorientowac kierowców jadac dwoma pasami bo potem
> popelniają z uprzejmosci bledy tak?


A moze chciał sie poscigać z Tobą w korku?
Tak jak dzisiaj taki jeden na MZ,
ktory pojechal w koncu chodnikiem aby być przede mną :D

Poza tym po rak kolejny stwerdzam ze motocyklem mam blizej do pracy
Tak blizej - bo wcale szybciej niz puszka nie jechalem a zajęlo mi to polowe
czasu.
Taka to zagadka ;-)

--
FJR 1300, EXC 400
Wyscigowa licencja A
Złoty Felkowski Braincap '06

gildor
05-09-2008, 14:06
Watson pisze:
> Power wrote:
>> "gildor" <[Only registered and activated users can see links]> wrote in message
>> news:fvvq55$cp$[Only registered and activated users can see links]...
>
>> Nie mozna dezorientowac kierowców jadac dwoma pasami bo potem
>> popelniają z uprzejmosci bledy tak?
>
>
> A moze chciał sie poscigać z Tobą w korku?
> Tak jak dzisiaj taki jeden na MZ,
> ktory pojechal w koncu chodnikiem aby być przede mną :D
>
> Poza tym po rak kolejny stwerdzam ze motocyklem mam blizej do pracy
> Tak blizej - bo wcale szybciej niz puszka nie jechalem a zajęlo mi to polowe
> czasu.
> Taka to zagadka ;-)

ty, a czym ty sie miescisz na górczewskiej? skuterem? ja nie moge sie
tam wciskac w tłumie. za ciasno jakos

- gildor

KJ Siła Słów
05-09-2008, 14:16
Watson wrote:


>
> A moze chciał sie poscigać z Tobą w korku?

Ze mna sie jakis compact scigal wczoraj w nocy.

Tak, po przyjacielsku.

nie wiem co on tam mial pod maska, ale normalnie trzeba bylo az
zredukowac do 3-ki, bo inaczej gosc nie zostawal ze startu lotnego
(znaczy hamowanie do 80 zeby odczekac na zielone na Wale Miedzeszynskim).

> Poza tym po raz kolejny stwerdzam ze motocyklem mam blizej do pracy

Pytanie czy z pracy do domu nie masz teraz dalej ?


KJ dagixar tribe colors

Watson
05-09-2008, 14:32
gildor wrote:

>
> ty, a czym ty sie miescisz na górczewskiej? skuterem? ja nie moge sie
> tam wciskac w tłumie. za ciasno jakos
>
> - gildor

Eetam, mniej sie trzeba przejmowac i zaczynasz sie miescic i FJRa ;-)

Dzisiaj sie zatrzymalem na chwile na środkowym pasie i pogadalem
Z kolezanką motocyklistka na malej Kawie.

A tak to parłem tradycyjnie :D
--
FJR 1300, EXC 400
Wyscigowa licencja A
Złoty Felkowski Braincap '06

gildor
05-09-2008, 14:37
Watson pisze:
> gildor wrote:
>> ty, a czym ty sie miescisz na górczewskiej? skuterem? ja nie moge sie
>> tam wciskac w tłumie. za ciasno jakos
>
> Eetam, mniej sie trzeba przejmowac i zaczynasz sie miescic i FJRa ;-)

nie nie nie, ja się mieszczę, spoko. tylko tam jakoś ciasno w ogóle
jest. zwyczajnie nie lubie. niektóre również nowe ulice, są szersze jakieś.

> Dzisiaj sie zatrzymalem na chwile na środkowym pasie i pogadalem
> Z kolezanką motocyklistka na malej Kawie.

gupi. na małą kawę to koleżankę motocyklistke się zabiera.

> A tak to parłem tradycyjnie :D

tradycyjnie, pasem motocyklowym, równolegle do mnie. pfff.

- gildor

Watson
05-09-2008, 14:43
KJ Siła Słów wrote:
> nie wiem co on tam mial pod maska, ale normalnie trzeba bylo az
> zredukowac do 3-ki, bo inaczej gosc nie zostawal ze startu lotnego

Ale juz uzywasz obrotów pow 6tys? ;-)

> Pytanie czy z pracy do domu nie masz teraz dalej ?

Celne! :D

--
FJR 1300, EXC 400
Wyscigowa licencja A
Złoty Felkowski Braincap '06

Kefir
05-09-2008, 14:57
Elou!
On May 9, 3:16 pm, KJ Siła Słów <[Only registered and activated users can see links]> wrote:
> Watson wrote:
>
> > A moze chciał sie poscigać z Tobą w korku?
>
> Ze mna sie jakis compact scigal wczoraj w nocy.
>
> Tak, po przyjacielsku.
>
> nie wiem co on tam mial pod maska, ale normalnie trzeba bylo az
> zredukowac do 3-ki, bo inaczej gosc nie zostawal ze startu lotnego
> (znaczy hamowanie do 80 zeby odczekac na zielone na Wale Miedzeszynskim).

Po Twoim odjezdzie z 2 o o przyjechal tam taki jeden na TDM i mowi ze
scigal sie z Gixerem tysionc i nawet uzyskal przewage, pozniej zas
zobaczyl Ciebie za sterami tegoz. Zadalem mu pytanie : - Aaa, ten,
Jasiek wiedzial ze Ty sie z nim scigasz? -
No to jak bylo?

--
Pozdrawiam, Artu / Kef
& czarne majty ST 955

KJ Siła Słów
05-09-2008, 15:13
Watson wrote:

> Ale juz uzywasz obrotów pow 6tys? ;-)

Zakleilem zegary plastrem i teraz zawsze moge mowic ze mialem poczucie
ze zapierdalam.

KJ dagixar tribe colors

KJ Siła Słów
05-09-2008, 15:22
Kefir wrote:


>
> Po Twoim odjezdzie z 2 o o przyjechal tam taki jeden na TDM i mowi ze
> scigal sie z Gixerem tysionc i nawet uzyskal przewage, pozniej zas
> zobaczyl Ciebie za sterami tegoz.

Jakie zobaczyl ?
Nie poznal mnie nawet jak podnioslem szybke w kasku.
Dopiero sie musialem werbalnie przedstawic.

> No to jak bylo?

Lajtowo se jechalismy razem kawalek po miedzeszynskim.

Znaczy moze on nawet testowal max przyspieszenie, ale ja nie.

KJ