: Torun, kto ma pierwszenstwo?
jedna z glownych krzyzowek wjazdowych do miasta Torunia
obraz sytuacji:
-to nie jest rodno
-kierunek most, wiadukt kolejowy droga z pierwszenstwem, boczne
podporzadkowne
i teraz jade z prawej strony i chce przejechac na druga badz w dol w strone
wiaduktu (bez roznicy)
na banku ustepuje pierwszenstwa jadacym z dolu do gory,
natomiast czy ma pierwszenstwo pojazd jadacy z mojej przeciwnej strony
rowniez przecinajacy droge z pierwszenstwem jadacy do gory na most?
zarowno on jak i ja mamy znak ustap pierwszenstwa, tyle ze w jakim on
zakresie obowiazuje?
z tego co zauwazylem na tej krzyzowce tym ktorym uda sie dopachac z
podporzadkowanej
na glowna to juz jada jak uprzewilijowani z pierwszenstwem..
kto tutaj ma racje?
Ojciec dyrektor.
--
Pozdrawiam. Artur.
__________________________________________________ ______
Tomasz Pyra
05-06-2008, 21:06
Kris pisze:
> i teraz jade z prawej strony i chce przejechac na druga badz w dol w strone
> wiaduktu (bez roznicy)
> na banku ustepuje pierwszenstwa jadacym z dolu do gory,
> natomiast czy ma pierwszenstwo pojazd jadacy z mojej przeciwnej strony
> rowniez przecinajacy droge z pierwszenstwem jadacy do gory na most?
Taka konstrukcja powinna byæ oznakowana jako kilka skrzy¿owañ (ka¿de
przeciêcie jezdni osobnymi znakami pionowymi i poziomymi), bo
traktowanie tak skomplikowanego uk³adu jako jednego skrzy¿owania zawsze
bêdzie powodowaæ problemy i oznacza po prostu ¼le oznakowane skrzy¿owanie.
Nie trudno sobie wyobraziæ sytuacjê w godzinach szczytu gdzie sunie
powoli ca³a kolumna pojazdów które nadjecha³y z ró¿nych stron i to
zale¿no¶ci od tego sk±d kto przyjecha³ - bêdziesz musia³ mu ust±piæ
pierwszeñstwa lub on Tobie, a to ju¿ jest nie do zgadniêcia.
Niemniej przepisy s± pod tym wzglêdem jasne - pierwszeñstwo jest
ustalane podczas zbli¿ania siê do skrzy¿owania. Nie jest wiêc istotne
gdzie kto jest, a sk±d kto przyjecha³.
> z tego co zauwazylem na tej krzyzowce tym ktorym uda sie dopachac z
> podporzadkowanej
> na glowna to juz jada jak uprzewilijowani z pierwszenstwem..
Je¿eli jest to jedno du¿e skrzy¿owanie to nie powinni tak robiæ. Je¿eli
ka¿de przeciêcie jezdni jest oznakowane osobno to maj± pierwszeñstwo.
U¿ytkownik "Kris" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:...
>
> jedna z glownych krzyzowek wjazdowych do miasta Torunia
>
> obraz sytuacji:
> -to nie jest rodno
> -kierunek most, wiadukt kolejowy droga z pierwszenstwem, boczne
> podporzadkowne
>
> i teraz jade z prawej strony i chce przejechac na druga badz w dol w
> strone wiaduktu (bez roznicy)
> na banku ustepuje pierwszenstwa jadacym z dolu do gory,
> natomiast czy ma pierwszenstwo pojazd jadacy z mojej przeciwnej strony
> rowniez przecinajacy droge z pierwszenstwem jadacy do gory na most?
> zarowno on jak i ja mamy znak ustap pierwszenstwa, tyle ze w jakim on
> zakresie obowiazuje?
>
> z tego co zauwazylem na tej krzyzowce tym ktorym uda sie dopachac z
> podporzadkowanej
> na glowna to juz jada jak uprzewilijowani z pierwszenstwem..
>
> kto tutaj ma racje?
krótka pi³ka - drogi podporz±dkowane maj± z obu stron znaki "ust±p
pierszeñstwa".
doje¿d¿aj±c do skrzy¿owania nie zastanawiasz siê jak znalaz³ siê tam pojazd
jad±cy drog± z pierszeñstwem, po prostu mu ustêpujesz. skrzy¿owanie jest
tak zbudowane, ¿e nawet jad±cy z naprzeciwka skrêcaj±cy w lewo przecinaj±c
siê z Tob± bêd±c ju¿ na drodze z pierszeñstwem. je¿d¿ê tam codziennie kilka
razy
i najbardziej logiczne i stosowane przezn znaczn± wiêkszo¶æ drajwerów jest
takie rozwi±zanie:
doje¿dzasz, masz znak "ust±p...", ustêpujesz ale ca³y czas jeste¶ na drodze
podporz±dkowanej,
doje¿d¿asz do drugiego pasa drogi g³ównej (kilka metrów), znów ustêpujesz a
jak wolne to rura.
za kilka metrów po skrêcie w lewo po prawej masz ludzi z podporz±dkowanej (z
tej co Ty
wyje¿dza³e¶ tylko jad±cych z naprzeciwka). jako ¿e Ty jeste¶ ju¿ na drodze z
pierszeñstwem
to nie zawracasz sobie nimi g³owy bo masz pierszeñswto. i tak to siê jako¶
kula. wbrew pozorom
jest tu bardzo ma³o wypadków w porównaniu z innymi skrzy¿owaniami w mie¶cie.
pozdrawiam
U¿ytkownik "janek" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvt7mc$11l$...
> to nie zawracasz sobie nimi g³owy bo masz pierszeñswto. i tak to siê jako¶
> kula. wbrew pozorom
> jest tu bardzo ma³o wypadków w porównaniu z innymi skrzy¿owaniami w
> mie¶cie.
kula ale kulawo
gdyby to byly dwie proste przecinajace sie bez tego kolka w srodku
ktore nie jest rondem sprawa by byla prosta
nie chce mowic jak kierowcy interpretuja ta krzyzowke
tylko relanie jak spojrzec na to z pkt przepisow
Kris pisze:
> nie chce mowic jak kierowcy interpretuja ta krzyzowke
> tylko relanie jak spojrzec na to z pkt przepisow
>
A czy kto¶ z tych "interpretuj±cych" robi Twoim zdaniem co¶ niezgodnie z
przepisami? Kszta³t wysepki w ¶rodku nie ma znaczenia.
Ustawione znaki w po³±czeniu z przepisami ogólnymi (pierwszeñstwo dla
nadje¿d¿aj±cego z prawej strony o ile znaki nie stanowi± inaczej)
reguluj± wszystko poprawnie. :-)
--
Pozdrawiam. Artur.
__________________________________________________ ______
R2r napisa³:
> A czy kto¶ z tych "interpretuj±cych" robi Twoim zdaniem co¶ niezgodnie z
> przepisami? Kszta³t wysepki w ¶rodku nie ma znaczenia.
> Ustawione znaki w po³±czeniu z przepisami ogólnymi (pierwszeñstwo dla
> nadje¿d¿aj±cego z prawej strony o ile znaki nie stanowi± inaczej) reguluj±
> wszystko poprawnie. :-)
ja powiem wiêcej: dzi¶ tamtêdy przeje¿d¿a³em i np. jad±c od strony dworca
PKPw kierunki na wprost, mamy dwa znaki "ust±p pierszeñstwa". przed
pasem jad±cych na most a potem przed pasem jad±cych z mostu. nie
musimy wiêc stosowaæ nawet regu³y prawej strony.
reszta tak, jak napisa³ janek.
pozdrawiam
Tomasz Pyra
05-08-2008, 08:50
R2r pisze:
> Kris pisze:
>> nie chce mowic jak kierowcy interpretuja ta krzyzowke
>> tylko relanie jak spojrzec na to z pkt przepisow
>>
> A czy kto¶ z tych "interpretuj±cych" robi Twoim zdaniem co¶ niezgodnie z
> przepisami? Kszta³t wysepki w ¶rodku nie ma znaczenia.
> Ustawione znaki w po³±czeniu z przepisami ogólnymi (pierwszeñstwo dla
> nadje¿d¿aj±cego z prawej strony o ile znaki nie stanowi± inaczej)
> reguluj± wszystko poprawnie. :-)
Ustawione znaki maj± pierwszeñstwo przed przepisami ogólnymi.
Je¿eli znaki reguluj±ce pierwszeñstwo stoj± przed skrzy¿owaniem to
reguluj± pierwszeñstwo na ca³ym skrzy¿owaniu.
Nie ma znaczenia ¿e ju¿ wjecha³e¶ na jezdniê która z ty³u ma znak o
pierwszeñstwie, istotne jest to sk±d przyjecha³e¶.
Przepisy w przypadku takiego skrzy¿owania s± mocno nieprecyzyjne i
dlatego takie skrzy¿owanie powinno byæ wyra¼nie podzielone na mniejsze
przeciêcia poszczególnych jezdni - ka¿de ze swoimi znakami i liniami
zatrzymania.
--
PMS++ PJ S+ p+ M(+) W+>+++ P++:++ X(+) L++ B+ M+ Z++(+++) T- w- CB++
Tomasz Pyra pisze:
> Przepisy w przypadku takiego skrzy¿owania s± mocno nieprecyzyjne i
Nieprecyzyjna jest najbardziej definicja skrzy¿owania - IMHO powinno byc
to "przeciêcie siê jezdni..." a nie "przeciêcie siê dróg maj±cych
jezdnie..."
> dlatego takie skrzy¿owanie powinno byæ wyra¼nie podzielone na mniejsze
> przeciêcia poszczególnych jezdni - ka¿de ze swoimi znakami i liniami
> zatrzymania.
>
Ale tam tak w³a¶nie jest. :-) I na szczê¶cie.
--
Pozdrawiam. Artur.
__________________________________________________ ______
Tomasz Pyra
05-08-2008, 14:48
R2r pisze:
>> dlatego takie skrzy¿owanie powinno byæ wyra¼nie podzielone na mniejsze
>> przeciêcia poszczególnych jezdni - ka¿de ze swoimi znakami i liniami
>> zatrzymania.
>>
> Ale tam tak w³a¶nie jest. :-) I na szczê¶cie.
A no to ok...
Sprawa powinna byæ wtedy jasna - przed ka¿dym przeciêciem trzeba siê
stosowaæ do stoj±cych tam znaków.
Bo mia³em wra¿enie (a nie znam tego miejsca), ¿e chodzi o spotykan±
czasem sytuacjê, ¿e znaki s± tylko na wlocie na jakie¶ wielkie i
skomplikowane skrzy¿owanie, a wtedy na ¶rodku powstaje chaos.
W Gdyni by³o kiedy¶ takie skrzy¿owanie ulic Wendy, ¦wiêtojañskiej,
Wêglowej i jeszcze chyba 2 pomniejszych, gdzie wyje¿d¿aj±c z jednej z
dróg i maj±c po lewej stronie nadje¿d¿aj±cy samochód albo siê mia³o,
albo nie mia³o przed nim pierwszeñstwa - w zale¿no¶ci od tego sk±d on
przyjecha³. Ale tego sk±d przyjecha³ nie da³o siê zobaczyæ bo ta czê¶æ
drogi by³a zas³oniêta.
¯eby by³o ¶mieszniej to by³o pierwsze skrzy¿owanie które napotyka³
egzaminowany na prawo jazdy ;) W zwi±zku z tymi cudami, czêsto by³o to
zarazem ostatnie skrzy¿owanie na egzaminie który ju¿ tam siê koñczy³ ;>
Teraz je na szczê¶cie przebudowano (podzielono znakami na kilka
mniejszych) i wszystko jest ju¿ jasne.
--
PMS++ PJ S+ p+ M(+) W+>+++ P++:++ X(+) L++ B+ M+ Z++(+++) T- w- CB++
U¿ytkownik "R2r" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvulkl$b1m$...
> Tomasz Pyra pisze:
>> Przepisy w przypadku takiego skrzy¿owania s± mocno nieprecyzyjne i
> Nieprecyzyjna jest najbardziej definicja skrzy¿owania - IMHO powinno byc
> to "przeciêcie siê jezdni..." a nie "przeciêcie siê dróg maj±cych
> jezdnie..."
>
>> dlatego takie skrzy¿owanie powinno byæ wyra¼nie podzielone na mniejsze
>> przeciêcia poszczególnych jezdni - ka¿de ze swoimi znakami i liniami
>> zatrzymania.
>>
> Ale tam tak w³a¶nie jest. :-) I na szczê¶cie.
no jak to? gdyby bylo to bym sie nie pultal...;-)
Kris pisze:
> U¿ytkownik "R2r" <> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:fvulkl$b1m$...
>> Tomasz Pyra pisze:
>>> Przepisy w przypadku takiego skrzy¿owania s± mocno nieprecyzyjne i
>> Nieprecyzyjna jest najbardziej definicja skrzy¿owania - IMHO powinno byc
>> to "przeciêcie siê jezdni..." a nie "przeciêcie siê dróg maj±cych
>> jezdnie..."
>>
>>> dlatego takie skrzy¿owanie powinno byæ wyra¼nie podzielone na mniejsze
>>> przeciêcia poszczególnych jezdni - ka¿de ze swoimi znakami i liniami
>>> zatrzymania.
>>>
>> Ale tam tak w³a¶nie jest. :-) I na szczê¶cie.
>
> no jak to? gdyby bylo to bym sie nie pultal...;-)
>
Czego¶ chyba musia³e¶ nie zauwa¿yæ...
Ju¿ nawet same znaki poziome (widoczne na zdjêciu) pokazuj± jak co
nalezy traktowaæ. Ja wprawdzie najwy¿ej kilka razy w roku tamtêdy
przeje¿d¿am, ale nie przypominam sobie abym kiedykolwiek mia³ problemy
ze zrozumieniem co i jak. Z relacji - miejscowych jak rozumiem - Janka i
Maæka wynika to samo.
--
Pozdrawiam. Artur.
__________________________________________________ ______
R2r napisa³:
> Czego¶ chyba musia³e¶ nie zauwa¿yæ...
> Ju¿ nawet same znaki poziome (widoczne na zdjêciu) pokazuj± jak co nalezy
> traktowaæ. Ja wprawdzie najwy¿ej kilka razy w roku tamtêdy przeje¿d¿am,
> ale nie przypominam sobie abym kiedykolwiek mia³ problemy ze zrozumieniem
> co i jak. Z relacji - miejscowych jak rozumiem - Janka i Maæka wynika to
> samo.
>
dok³adnie tak jak piszesz jest. przed ka¿dym przeciêciem s± znaki.
zero problemu podczas jazdy. jak ktos nie wierzy jeszcze to moge
kiedy¶ zrobiæ foty. przyjrza³em siê dok³adnie.
pozdrawiam