: Oszczêdno¶ci kupiê...


: [1] 2 3

Tomasz Motyliñski
05-06-2008, 07:09
Tak mi siê przypomnia³o, co jaki¶ czas na CB s³yszê taki komunikat. Jak
kogo¶ nie staæ na tankowanie auta, to mo¿e nie powinienem go mieæ? :D

--
Tomasz Motyliñski
"Linux jest dla leniwych, raz zainstalowany dzia³a wiecznie"
.... i do tego jaki ³adny :)
- Polskie Forum U¿ytkowników Debiana

seba
05-06-2008, 07:13
On 6 Maj, 09:09, Tomasz Motyliñski <> wrote:
> Tak mi siê przypomnia³o, co jaki¶ czas na CB s³yszê taki komunikat. Jak
> kogo¶ nie staæ na tankowanie auta, to mo¿e nie powinienem go mieæ?:D

Mo¿e faktycznie go nie powiniene¶ mieæ.

Gabriel'Varius'
05-06-2008, 07:16
U¿ytkownik Tomasz Motyliñski napisa³:

> Tak mi siê przypomnia³o, co jaki¶ czas na CB s³yszê taki komunikat. Jak
> kogo¶ nie staæ na tankowanie auta, to mo¿e nie powinienem go mieæ? :D
To czy powinien miec czy nie to jedna sprawa i tylko i wylacznie owego
posiadacza auta.
Mnie jednak wkurza to, ze ludzie w bialy dzin okradaja pracodawce i
jeszcze o tym glosno mowia. Sprzedaja w koncu paliwo, ktore ma sluzyc do
innego celu i jest wlasnoscia firmy a nie kierowcy. Ostatnio slyszalem
przez CB jak sie jakis TIRman zalil kolegom, ze niebiescy zrobili
podpuche i skasowali goscia co chcial sprzedac lewe paliwo na S1. Goscia
wywalili z pracy i musial pokryc koszty paliwa oraz ma sprawe w sadzie
wytoczona przez pracodawce - oby takich wiecej.
pozdrawiam

--
Mówiæ prawdê i umieæ prawd± ¿yæ - oto rzecz wielkiej wagi.
Oskar Wilde

Bard13
05-06-2008, 07:33
On 6 Maj, 09:09, Tomasz Motyliñski <> wrote:
> Tak mi siê przypomnia³o, co jaki¶ czas na CB s³yszê taki komunikat. Jak
> kogo¶ nie staæ na tankowanie auta, to mo¿e nie powinienem go mieæ?:D
>
> --
> Tomasz Motyliñski
> "Linux jest dla leniwych, raz zainstalowany dzia³a wiecznie"
> ... i do tego jaki ³adny :) Polskie Forum U¿ytkowników Debiana

A mnie fascynuje psychologiczny aspekt takiej sprawy.

Jak to jest, ¿e osoba sprzedajaca cudz± w³asno¶æ, w tym wypadku
benzynê bêd±c± w³asno¶ci± firmy, nie jego, nie widzi ró¿nicy pomiêdzy
tym faktem a opierdoleniem komu¶ cha³upy.

Przecie¿ jest takim samym z³odziejem.

Gabriel'Varius'
05-06-2008, 07:40
> Jak to jest, ¿e osoba sprzedajaca cudz± w³asno¶æ, w tym wypadku
> benzynê bêd±c± w³asno¶ci± firmy, nie jego, nie widzi ró¿nicy pomiêdzy
> tym faktem a opierdoleniem komu¶ cha³upy.
>
> Przecie¿ jest takim samym z³odziejem.
Dokladnie to samo napisalem post wyzej - ja nie rozumiem takiego
postepowania i oglaszania tego w eterze a pozniej chwalenia sie wsrod
znajomych ze sprzedalem/kupilem lewe paliwo. echhhh :-(
pozdrawiam

--
Mówiæ prawdê i umieæ prawd± ¿yæ - oto rzecz wielkiej wagi.
Oskar Wilde

Agent
05-06-2008, 07:43
>A mnie fascynuje psychologiczny aspekt takiej sprawy.

>Jak to jest, ¿e osoba sprzedajaca cudz± w³asno¶æ, w tym wypadku
>benzynê bêd±c± w³asno¶ci± firmy, nie jego, nie widzi ró¿nicy pomiêdzy
>tym faktem a opierdoleniem komu¶ cha³upy.

>Przecie¿ jest takim samym z³odziejem

¯eby nie by³o - nie jestam za tym ale niektórzy wychodza z za³o¿enia ¿e
jesli pracodawca ma³o p³aci to trzeba "dorobiæ". Co ciekawe to z takiego
za³o¿enia wychodza nieraz równie¿ pracodawcy. Bior± pod uwage kradzierze bo
ciê¿ko jest niekiedy z³apaæ z³odzieja i jednoczesnie daj± minimalne p³ace.
Wcale nie jest tak ³atwo wymieniæ do¶wiadczon± i zgran± za³oge na now±
nowicjuszy i wcale nie miec pewno¶c ¿e nie bêda robili tego co poprzednicy.

Noel
05-06-2008, 07:44
U¿ytkownik Bard13 napisa³:

> A mnie fascynuje psychologiczny aspekt takiej sprawy.
> Jak to jest, ¿e osoba sprzedajaca cudz± w³asno¶æ, w tym wypadku
> benzynê bêd±c± w³asno¶ci± firmy, nie jego, nie widzi ró¿nicy pomiêdzy
> tym faktem a opierdoleniem komu¶ cha³upy.

Osoba dostaje 10 litrów benzyny i ma przejechaæ 100 kilometrów, bo tak
za³o¿y³a firma.
Oszczêdny spali³ 9 litrów, co zrobiæ z tym litrem?

a) wyje¼dziæ
b) sprzedaæ
c) poinformowaæ, ¿e auto pali 9 litrów.

--
Tomek "Noel" B.

Cavallino
05-06-2008, 07:48
U¿ytkownik "Noel" <-l> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvp2ak$ecb$...
> U¿ytkownik Bard13 napisa³:
>
>> A mnie fascynuje psychologiczny aspekt takiej sprawy.
>> Jak to jest, ¿e osoba sprzedajaca cudz± w³asno¶æ, w tym wypadku
>> benzynê bêd±c± w³asno¶ci± firmy, nie jego, nie widzi ró¿nicy pomiêdzy
>> tym faktem a opierdoleniem komu¶ cha³upy.
>
> Osoba dostaje 10 litrów benzyny i ma przejechaæ 100 kilometrów, bo tak
> za³o¿y³a firma.

Co Ty za bzdury opowiadasz?
Nikt nic nie dostaje, tankowany jest nale¿±cy do firmy samochód, a nie ¿adna
osoba.

> Oszczêdny spali³ 9 litrów, co zrobiæ z tym litrem?

A co ma robiæ?
Nic, ma sobie zostaæ tam gdzie zosta³ (powinien zostaæ) nalany - czyli w
baku firmowego samochodu.

Gabriel'Varius'
05-06-2008, 07:49
> Osoba dostaje 10 litrów benzyny i ma przejechaæ 100 kilometrów, bo tak
> za³o¿y³a firma.
> Oszczêdny spali³ 9 litrów, co zrobiæ z tym litrem?
>
> a) wyje¼dziæ
> b) sprzedaæ
> c) poinformowaæ, ¿e auto pali 9 litrów.
Ale to nadal jest kradziez, bo sprzedaje nie swoje dobra a wlasnosc
firmy w ktorej pracuje.
pozdrawiam

--
Mówiæ prawdê i umieæ prawd± ¿yæ - oto rzecz wielkiej wagi.
Oskar Wilde

Gabriel'Varius'
05-06-2008, 07:52
> ¯eby nie by³o - nie jestam za tym ale niektórzy wychodza z za³o¿enia ¿e
> jesli pracodawca ma³o p³aci to trzeba "dorobiæ".
Dorobic mozna i nawet trzeba jesli ktos ma takie potrzeby, ale dorobic
to nie znaczy krasc w tym przypadku sprzedawac cudza wlasnosc.
pozdrawiam


--
Mówiæ prawdê i umieæ prawd± ¿yæ - oto rzecz wielkiej wagi.
Oskar Wilde

Noel
05-06-2008, 07:58
U¿ytkownik Cavallino napisa³:

>
> U¿ytkownik "Noel" <-l> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:fvp2ak$ecb$...
>
>> U¿ytkownik Bard13 napisa³:
>>
>>> A mnie fascynuje psychologiczny aspekt takiej sprawy.
>>> Jak to jest, ¿e osoba sprzedajaca cudz± w³asno¶æ, w tym wypadku
>>> benzynê bêd±c± w³asno¶ci± firmy, nie jego, nie widzi ró¿nicy pomiêdzy
>>> tym faktem a opierdoleniem komu¶ cha³upy.
>>
>>
>> Osoba dostaje 10 litrów benzyny i ma przejechaæ 100 kilometrów, bo tak
>> za³o¿y³a firma.

To przyk³ad tylko taki by³, punkt widzenia tej 'osoby'.
I ¿eby by³o jasne, ja nie je¿d¿ê firmowymi samochodami i nie pochwalam
takich praktyk.
Pó³ biedy jak on to paliwo sprzeda, gorzej, jak zacznie cofaæ licznik.

W rzeczywisto¶ci mo¿e wyst±piæ ciche przyzwolenie pracodawcy, który
'udaje', ¿e nic nie widzi, dziêki czemu pracownik jest chêtniejszy do
pracy i nie upomina siê o podwy¿kê :)

Litr to cztery z³ote z kawa³kiem, a 100km to conajmniej godzinê trzeba
jechaæ.


--
Tomek "Noel" B.

PAndy
05-06-2008, 08:02
"Gabriel'Varius'" <> wrote in message
news:fvp0m8$a2l$...

> Mnie jednak wkurza to, ze ludzie w bialy dzin okradaja pracodawce i
> jeszcze o tym glosno mowia. Sprzedaja w koncu paliwo, ktore ma sluzyc do
> innego celu i jest wlasnoscia firmy a nie kierowcy. Ostatnio slyszalem
> przez CB jak sie jakis TIRman zalil kolegom, ze niebiescy zrobili
> podpuche i skasowali goscia co chcial sprzedac lewe paliwo na S1. Goscia
> wywalili z pracy i musial pokryc koszty paliwa oraz ma sprawe w sadzie
> wytoczona przez pracodawce - oby takich wiecej.

Hm to chyba nie jest do konca tak - jesli TIR'man potrafi wykonac prace i
zaoszczedzic poprzez styl jazdy paliwo to nie jest to okradanie pracodawcy
a co najwyzej zmniejszenie jego i tak potencjalnego dochodu...
To torche jak z piractwem muzyki, filmow i programow komputerowych - ktos
kogo nie stac nie kupi legalnego wiec nie mozna mowic o tym ze np panstwo
nie zarobi z tytulu podatku od sprzedazy (a tak probuja przedstawiac to
producenci).

Agent
05-06-2008, 08:03
U¿ytkownik "Gabriel'Varius'" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvp2on$d6o$...
>
>> ¯eby nie by³o - nie jestam za tym ale niektórzy wychodza z za³o¿enia ¿e
>> jesli pracodawca ma³o p³aci to trzeba "dorobiæ".
> Dorobic mozna i nawet trzeba jesli ktos ma takie potrzeby, ale dorobic to
> nie znaczy krasc w tym przypadku sprzedawac cudza wlasnosc.
> pozdrawiam

Dlatego napisa³em "dorobiæ" a nie dorobiæ.

Gabriel'Varius'
05-06-2008, 08:09
>> Mnie jednak wkurza to, ze ludzie w bialy dzin okradaja pracodawce i
>> jeszcze o tym glosno mowia. Sprzedaja w koncu paliwo, ktore ma sluzyc
>> do innego celu i jest wlasnoscia firmy a nie kierowcy. Ostatnio
>> slyszalem przez CB jak sie jakis TIRman zalil kolegom, ze niebiescy
>> zrobili podpuche i skasowali goscia co chcial sprzedac lewe paliwo na
>> S1. Goscia wywalili z pracy i musial pokryc koszty paliwa oraz ma
>> sprawe w sadzie wytoczona przez pracodawce - oby takich wiecej.
>
>
> Hm to chyba nie jest do konca tak - jesli TIR'man potrafi wykonac prace
> i zaoszczedzic poprzez styl jazdy paliwo to nie jest to okradanie
> pracodawcy a co najwyzej zmniejszenie jego i tak potencjalnego dochodu...
Ale paliwo nie jest wlasnoscia kierowcy tylko ma byc w baku auta.
Zostalo zakupione za $ pracodawcy bo auto jest wlasnoscia prtacodawcy
lub firmy leasingowej/banku ale nigdy nie jest to wlasnosc kierowcy -
calosc jest majatkiem firmy(chyba, ze kierowca jest wlascicielem firmy
przewozowej/transportowej i sam jedzi)
> To torche jak z piractwem muzyki, filmow i programow komputerowych -
> ktos kogo nie stac nie kupi legalnego wiec nie mozna mowic o tym ze np
> panstwo nie zarobi z tytulu podatku od sprzedazy (a tak probuja
> przedstawiac to producenci).
Ale jednoczesnie okradasz tworce danego utworu i firme, ktora
wydala/nagrala dany kawalek/plyte - a to jakby nie patrzec kradziez i
kropka.
pozdrawiam

--
Mówiæ prawdê i umieæ prawd± ¿yæ - oto rzecz wielkiej wagi.
Oskar Wilde

icek
05-06-2008, 08:10
Noel pisze:

> Litr to cztery z³ote z kawa³kiem, a 100km to conajmniej godzinê trzeba
> jechaæ.
to 4z³ brutto wydane przez pracodawce, z ON do TIRa odliczasz VAT a
netto idzie w koszta

czyli, z 4z³
3,28z³ netto a to pomniejsza CIT, stad kolejne 19% w kieszeni i daje nam to
~2,66 za 1l ON dla TIRa


ale paliwo to nic :)
z takiego rico podobno lampy, opony mozna by³o kupic od kierowcow :)



--
pozdros
icek

ps
05-06-2008, 08:12
PAndy pisze:
(..)
> Hm to chyba nie jest do konca tak - jesli TIR'man potrafi wykonac prace
> i zaoszczedzic poprzez styl jazdy paliwo to nie jest to okradanie
> pracodawcy a co najwyzej zmniejszenie jego i tak potencjalnego dochodu...

Pracuje kto¶ u Ciebie, dostaje auto z pustym bakiem i 100 z³ na paliwo,
po 4 z³ za litr (ech, marzenia :D). Kupuje 25 litrów paliwa, ma pojechaæ
z Warszawy do £odzi i wróciæ. Spala w sumie 18 litrów paliwa. Ile ma Ci
tego paliwa pozostaæ? 25-18 czyli 7 litrów.
Drugi Twój pracownik te¿ dostaje auto, itd.. 25 litrów, Wawa-£ód¼ i
powrót, spala 16 litrów. Ile ma Ci tego paliwa pozostaæ? Wed³ug Ciebie 7
litrów, a pozosta³e 2 to prezent od Ciebie dla drugiego pracownika.

Noel
05-06-2008, 08:14
U¿ytkownik icek napisa³:

> ale paliwo to nic :)
> z takiego rico podobno lampy, opony mozna by³o kupic od kierowcow :)

Hehe, no to ju¿ przesada. Jeszcze powiedz, ¿e katalizatory wymontowuj± z
samochodów z kratkami i komputery pok³adowe zamieniaj± na no name.

Tak siê g³êbiej zastanowiæ, to lepiej mieæ takiego oszczêdnego który
przejedzie 100kkm na gwarancyjnych przegl±dach, ni¿ takiego co ma ciê¿k±
nogê i samochód po 100kmm zaje¼dzi.

We¼ potem sprzedaj samochód z kratk±, niemo¿liwo¶æ :D

--
Tomek "Noel" B.

PAndy
05-06-2008, 08:16
"Gabriel'Varius'" <> wrote in message
news:fvp3o8$efc$...

....

> Ale paliwo nie jest wlasnoscia kierowcy tylko ma byc w baku auta.
> Zostalo zakupione za $ pracodawcy bo auto jest wlasnoscia prtacodawcy
> lub firmy leasingowej/banku ale nigdy nie jest to wlasnosc kierowcy -
> calosc jest majatkiem firmy(chyba, ze kierowca jest wlascicielem firmy
> przewozowej/transportowej i sam jedzi)

wiesz, czas pracy od godziny do godziny a czesto robi sie dluzej i za
darmo - nie ma ostrego przejscia z bieli w czern

> Ale jednoczesnie okradasz tworce danego utworu i firme, ktora
> wydala/nagrala dany kawalek/plyte - a to jakby nie patrzec kradziez i
> kropka.

ano tez nie do konca - zaplacilem juz raz podatek od urzadzenia
kopiujacego i drugi podatek od nosnika wlasnie po to by artysta nie byl
stratny
poza tym bardzo bym chcial by ktos chronil moj interes jako konsumenta tak
jak chroni sie interes artysty

btw
polecam poczytac sobie - swietna strona ukazujaca jak
to z tym przestrzeganiem prawa (autorskiego) jest w rzeczywistosci.

PS
nie mam diesla, nie jestem tirmanem, nie kupuje i nie sprzedaje
oszczednosci - po prostu moim zdaniem nie mozna tak latwo przeprowadzic
lini granicznej i powiedziec zlodziej ten albo tamten.

Gabriel'Varius'
05-06-2008, 08:18
> ale paliwo to nic :)
> z takiego rico podobno lampy, opony mozna by³o kupic od kierowcow :)
Podobno to samo jest w Valeo, tzn. mozna kupic nowki sztuki od
pracownikow lub takie co z transportu wypadly w hurtowych ilosciach.
A pozniej na aledrogo mamy do sprzedania 100 zarowek, 20zestawow
xenonow, 10 chlodnic, 50 lusterek, 40 par halogenow i wszystkie maja
kolejne seryne numery producenta - ja sie pytam po raz kolejny gdzie i
co w tym kraju robi skarbowka i policja?
pozdrawiam

--
Mówiæ prawdê i umieæ prawd± ¿yæ - oto rzecz wielkiej wagi.
Oskar Wilde

PAndy
05-06-2008, 08:20
"ps" <> wrote in message
news:fvp3pu$k52$...

> Pracuje kto¶ u Ciebie, dostaje auto z pustym bakiem i 100 z³ na paliwo,
> po 4 z³ za litr (ech, marzenia :D). Kupuje 25 litrów paliwa, ma pojechaæ
> z Warszawy do £odzi i wróciæ. Spala w sumie 18 litrów paliwa. Ile ma Ci
> tego paliwa pozostaæ? 25-18 czyli 7 litrów.
> Drugi Twój pracownik te¿ dostaje auto, itd.. 25 litrów, Wawa-£ód¼ i
> powrót, spala 16 litrów. Ile ma Ci tego paliwa pozostaæ? Wed³ug Ciebie 7
> litrów, a pozosta³e 2 to prezent od Ciebie dla drugiego pracownika.

podkreslam - to sa oszczednosci wynikajace ze stylu jazdy - jesli ktos
potrafi spalic mniej niz wynikaloby to ze sredniej na tej trasie to trudno
mowic o kradziezy a tylko i wylacznie o utracie potencjalnego zysku. Jesli
pracownik nie bedzie mial bodzca by oszczedzic to pojedzie tak ze nie
zaoszczedzi... oczywiscie moze jechac tak by oszczedzic i wtedy pracodawca
ma zysk, problem czy pracownik moze liczyc na udzial w tym zysku.

Bard13
05-06-2008, 08:21
On 6 Maj, 09:44, Noel <-l> wrote:
> U¿ytkownik Bard13 napisa³:
>
> > A mnie fascynuje psychologiczny aspekt takiej sprawy.
> > Jak to jest, ¿e osoba sprzedajaca cudz± w³asno¶æ, w tym wypadku
> > benzynê bêd±c± w³asno¶ci± firmy, nie jego, nie widzi ró¿nicy pomiêdzy
> > tym faktem a opierdoleniem komu¶ cha³upy.
>
> Osoba dostaje 10 litrów benzyny i ma przejechaæ 100 kilometrów, bo tak
> za³o¿y³a firma.
> Oszczêdny spali³ 9 litrów, co zrobiæ z tym litrem?
>
> a) wyje¼dziæ
> b) sprzedaæ
> c) poinformowaæ, ¿e auto pali 9 litrów.
>
> --
> Tomek "Noel" B.

Nie dorabiaj dziwnej filozofii.
Zabór cudzego mienia jest i pozosanie kradzie¿±, bez wzglêdu na to, w
jakie s³ówka by¶ tego nie ubra³

Tomasz Motyliñski
05-06-2008, 08:22
Witam,

W po¶cie <fvp2ak$ecb$>
Noel <-l> m.in. napisa³(a)::

> Osoba dostaje 10 litrów benzyny i ma przejechaæ 100 kilometrów, bo tak
> za³o¿y³a firma.
> Oszczêdny spali³ 9 litrów, co zrobiæ z tym litrem?

Nic? Nie zmarnuje siê.

--
Tomasz Motyliñski
"Linux jest dla leniwych, raz zainstalowany dzia³a wiecznie"
.... i do tego jaki ³adny :)
- Polskie Forum U¿ytkowników Debiana

PAndy
05-06-2008, 08:22
"Gabriel'Varius'" <> wrote in message
news:fvp2jt$4ap$...

> Ale to nadal jest kradziez, bo sprzedaje nie swoje dobra a wlasnosc
> firmy w ktorej pracuje.

tego dobra nie ma - spalilo sie w cylindrach...

Alti
05-06-2008, 08:27
U¿ytkownik "Tomasz Motyliñski" <> napisa³ w wiadomoœci
news: er...
> Tak mi siê przypomnia³o, co jaki¶ czas na CB s³yszê taki komunikat. Jak
> kogo¶ nie staæ na tankowanie auta, to mo¿e nie powinienem go mieæ? :D

Ale co? Chwalisz siê ¿e masz CB radio czy stwierdzasz bana³ ¿e w Polsce
wszystko sie kradnie?
Wojtek

ps
05-06-2008, 08:29
PAndy pisze:
>
> "ps" <> wrote in message
> news:fvp3pu$k52$...
>
>> Pracuje kto¶ u Ciebie, dostaje auto z pustym bakiem i 100 z³ na
>> paliwo, po 4 z³ za litr (ech, marzenia :D). Kupuje 25 litrów paliwa,
>> ma pojechaæ z Warszawy do £odzi i wróciæ. Spala w sumie 18 litrów
>> paliwa. Ile ma Ci tego paliwa pozostaæ? 25-18 czyli 7 litrów.
>> Drugi Twój pracownik te¿ dostaje auto, itd.. 25 litrów, Wawa-£ód¼ i
>> powrót, spala 16 litrów. Ile ma Ci tego paliwa pozostaæ? Wed³ug Ciebie
>> 7 litrów, a pozosta³e 2 to prezent od Ciebie dla drugiego pracownika.
>
> podkreslam - to sa oszczednosci wynikajace ze stylu jazdy - jesli ktos
> potrafi spalic mniej niz wynikaloby to ze sredniej na tej trasie to
> trudno mowic o kradziezy a tylko i wylacznie o utracie potencjalnego
> zysku. Jesli pracownik nie bedzie mial bodzca by oszczedzic to pojedzie
> tak ze nie zaoszczedzi... oczywiscie moze jechac tak by oszczedzic i
> wtedy pracodawca ma zysk, problem czy pracownik moze liczyc na udzial w
> tym zysku.

Pracownik ma pensjê, ewentualnie mo¿e dostaæ premiê (za oszczêdno¶ci),
albo zostaæ wyj..ym z pracy (za oszczêdno¶ci, tyle, ¿e sprzedane).
Jednak nie o tym jest ten w±tek.

Odpowiedz na postawione przeze mnie pytanie: ile ma Ci tego paliwa
pozostaæ w drugim przypadku?

El_Kadafi
05-06-2008, 08:31
> podkreslam - to sa oszczednosci wynikajace ze stylu jazdy - jesli ktos
> potrafi spalic mniej niz wynikaloby to ze sredniej na tej trasie to trudno
> mowic o kradziezy a tylko i wylacznie o utracie potencjalnego zysku. Jesli
> pracownik nie bedzie mial bodzca by oszczedzic to pojedzie tak ze nie
> zaoszczedzi... oczywiscie moze jechac tak by oszczedzic i wtedy pracodawca
> ma zysk, problem czy pracownik moze liczyc na udzial w tym zysku.

[bluzgi - wra¿liwy¶ - nie czytaj]
Wyp³atê dostajesz jebana mendo o psychice z³odzieja. Usprawiedliwiasz na
si³ê kradzie¿. Dostajesz kasê za pracê, jak chcesz dodatku za oszczêdn±
jazdê to pogadaj z pracodawc± ¿eby wymy¶li³ premiowanie kierowców którzy
jad± oszczêdniej, bardziej dbaj± o sprzêt itp.
Nosz kurwa, co za psychol.

Robert J.
05-06-2008, 08:38
> To torche jak z piractwem muzyki, filmow i programow komputerowych - ktos
> kogo nie stac nie kupi legalnego wiec nie mozna mowic o tym ze np panstwo
> nie zarobi z tytulu podatku od sprzedazy (a tak probuja przedstawiac to
> producenci).

Ciekawie to napisa³e¶, powiedz co pijesz? Czyli jak w mojej sieci zaczn±
kra¶æ sygna³ TV bo ich nie staæ zap³aciæ, to powinienem siê cieszyæ?
Przecie¿ nie tracê na tym, najwy¿ej nie zarabiam... Uwa¿asz ¿e to bez
ró¿nicy?

Krzysiek Niemkiewicz
05-06-2008, 08:39
Kolega/¿anka Bard13 napisa³/a:
> A mnie fascynuje psychologiczny aspekt takiej sprawy.
> Jak to jest, ¿e osoba sprzedajaca cudz± w³asno¶æ, w tym wypadku
> benzynê bêd±c± w³asno¶ci± firmy, nie jego, nie widzi ró¿nicy
> pomiêdzy tym faktem a opierdoleniem komu¶ cha³upy.


Jasiu! Jak mog³e¶ ukra¶æ Stasiowi mazaki? Przecie¿ trzeba by³o powiedzieæ, to
bym ci z pracy przynios³a!


--
Krzysiek Niemkiewicz - inicja³y[at]post.pl

Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TY£U - TAK POWIEDZIA£!

Noel
05-06-2008, 08:41
U¿ytkownik Alti napisa³:


> Ale co? Chwalisz siê ¿e masz CB radio czy stwierdzasz bana³ ¿e w Polsce
> wszystko sie kradnie?

Nie tylko kradnie, ale tak¿e kupuje kradzione, wiêc tym z tematu te¿
nale¿y siê wi±zanka.


--
Tomek "Noel" B.

Robert J.
05-06-2008, 08:43
> ano tez nie do konca - zaplacilem juz raz podatek od urzadzenia
> kopiujacego i drugi podatek od nosnika

Czyli uwa¿asz ¿e kupuj±c (umownie) wytrych jeste¶ upowa¿niony do w³amania?
Przecie¿ zap³aci³e¶ podatek kupuj±c narzêdzie :-).



> poza tym bardzo bym chcial by ktos chronil moj interes jako konsumenta tak
> jak chroni sie interes artysty

To, ¿e kto¶ (czyt. pañstwo) nie chroni Twoich interesów tak jakby¶ chcia³,
nie upowa¿nia Ciê do naruszania czyich¶ :-)

jack
05-06-2008, 08:44
Panowie temat stary jak STAR.proponuje lekturê portalu e.transport.
Od siebie dodam tylko ze jest cos takiego jak norma!!!???
Za³ozenie ze konkretne autko spali tyle i tyle w takich a takich
warunkach.Oszczêdnosci wykozystuj± kierowcy np.na wypad do domu[po drodze]na
dogrzanie kabiny na postoju w zimie itp.inni marzn± i sprzedaj± ich brocha-byle
nie przegieli.
Nastepny problem jest nie wychylac sie:tzn jesli wiekszosci kierowców zestaw
pali np.25\100km a Tobie tylko 18\100 i szef sie dowie to normalnie
podpierd...kolegów i d³ugo nie popracujesz w tej firmie.[wiem z opowie¶ci kumpla]
Tak na marginesie og³aszac przez CB to chyba najwieksza g³upota.
Zazwyczaj ciêzarowka tankuje na wyznaczonych stacjach.Jest to za³atwiane po
europejsku[inna faktura mniejsza ilo¶c,a zysk pó³ na pó³]zgodnie z norm± spalania.
I nikt nic nie wie.
Mysle ze przeginaj± natomiast tzw.przedstawiciela handlowi:auto,komóra itp.
Jezdz± s³uzbowymy na wakacje i nie tylko.Telefony bez limitu minut.
Jezdz± jak wariaty nie zwazaj±c na innych -i to mi najbardziej przeszkadza[znam
takiego co skasowa³ dwa auta w ciagu miesiaca-jak powiedzia³ wina pracodawcy bo
mu dali na letnich oponach!!!!!!]
cóz taki swiat.
pozdro.jack



--
Wys³ano z serwisu OnetNiusy:

Cavallino
05-06-2008, 08:53
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

> Hm to chyba nie jest do konca tak - jesli TIR'man potrafi wykonac prace i
> zaoszczedzic poprzez styl jazdy paliwo to nie jest to okradanie pracodawcy

Ale¿ sk±d, nigdy w ¿yciu.
A kogo?
Ty mu do baku lejesz?

Cavallino
05-06-2008, 08:55
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

> podkreslam - to sa oszczednosci wynikajace ze stylu jazdy - jesli ktos
> potrafi spalic mniej niz wynikaloby to ze sredniej na tej trasie to trudno
> mowic o kradziezy

Oczywi¶cie.
O kradzie¿y jest mowa wtedy, gdy to paliwo fizycznie ukradnie.
Albo spuszczaj±c z baku, albo tankuj±c do innego auta.

To dok³adnie to samo, jak gdyby ukrad³ pracodawcy gotówkê z kasy.

Robert J.
05-06-2008, 08:55
> [bluzgi - wra¿liwy¶ - nie czytaj]
> Wyp³atê dostajesz jebana mendo o psychice z³odzieja. Usprawiedliwiasz na
> si³ê kradzie¿. Dostajesz kasê za pracê, jak chcesz dodatku za oszczêdn±
> jazdê to pogadaj z pracodawc± ¿eby wymy¶li³ premiowanie kierowców którzy
> jad± oszczêdniej, bardziej dbaj± o sprzêt itp.
> Nosz kurwa, co za psychol.

Zgadzam siê w 100%, mo¿e z wyj±tkiem bluzgów, choæ wra¿liwy nie jestem ;-).
Pracownik nie jest premiowany mo¿liwo¶ci± "zabrania" zaoszczêdzonego paliwa.
Ono nadal jest w³asno¶ci± firmy. Równie dobrze mo¿na w ten sposób t³umaczyæ
kradzie¿ narzêdzi, bo przecie¿ "m³otek wykona³ ju¿ 100.000 uderzeñ". Dobry
szef zauwa¿y w koñcu, ¿e ten pracownik mniej go kosztuje i mo¿e uda siê co¶
wynegocjowaæ. A jak nie to trudno. To rozumowanie niektórych dzia³a w jedn±
stronê. Bo jakby okaza³o siê ¿e auto ma przepa³y i szef ka¿e zap³aciæ za
paliwo to by³oby ¶wiête oburzenie :-).

erm
05-06-2008, 08:56
Robert J. pisze:
>> ano tez nie do konca - zaplacilem juz raz podatek od urzadzenia
>> kopiujacego i drugi podatek od nosnika
>
> Czyli uwa¿asz ¿e kupuj±c (umownie) wytrych jeste¶ upowa¿niony do
> w³amania? Przecie¿ zap³aci³e¶ podatek kupuj±c narzêdzie :-).
>

nie do koñca tak jest. kupuj±c nagrywarkê CD i potem czyste p³yty
p³acisz w ich cenie tak¿e pewn± kwotê, która zostaje przekazana
wytwórniom i artystom, jako rekompensatê za kopiowanie ich twórczo¶ci.
kwoty s± ma³e, ale te¿ niewielki procent zakupionego sprzêtu i no¶ników
s³u¿± do nielegalnego kopiowania.
natomiast nic z ceny wytrychu nie idzie na konto ludzi, którzy co którym¶
wytrychem mog± zostaæ okradzeni.

Bard13
05-06-2008, 08:56
> > Ale jednoczesnie okradasz tworce danego utworu i firme, ktora
> > wydala/nagrala dany kawalek/plyte - a to jakby nie patrzec kradziez i
> > kropka.
>
> ano tez nie do konca - zaplacilem juz raz podatek od urzadzenia
> kopiujacego i drugi podatek od nosnika wlasnie po to by artysta nie byl
> stratny
> poza tym bardzo bym chcial by ktos chronil moj interes jako konsumenta tak
> jak chroni sie interes artysty
>
No tak, p³acê podatek od nieruchomo¶ci to mogê w nocy pój¶æ dos±siada
ukra¶æ mu deski, ceg³y i cement, bo p³acê jeden podatek i nie bêde
p³±ci³ drugiego zawartego w cenie materia³ów, które mam kupiæ.

Kradzie¿ jest kradzie¿±. Korzystanie z pirackich filmów, musyki i
oprogramowania jest tak± sam± kradzie¿± jak zawiniêcie komu¶
samochodu, bo nie staæ mnie na w³asny.

erm
05-06-2008, 08:59
Robert J. pisze:
>> [bluzgi - wra¿liwy¶ - nie czytaj]
>> Wyp³atê dostajesz jebana mendo o psychice z³odzieja. Usprawiedliwiasz
>> na si³ê kradzie¿. Dostajesz kasê za pracê, jak chcesz dodatku za
>> oszczêdn± jazdê to pogadaj z pracodawc± ¿eby wymy¶li³ premiowanie
>> kierowców którzy jad± oszczêdniej, bardziej dbaj± o sprzêt itp.
>> Nosz kurwa, co za psychol.
>
> Zgadzam siê w 100%, mo¿e z wyj±tkiem bluzgów, choæ wra¿liwy nie jestem
> ;-). Pracownik nie jest premiowany mo¿liwo¶ci± "zabrania"
> zaoszczêdzonego paliwa. Ono nadal jest w³asno¶ci± firmy. Równie dobrze
> mo¿na w ten sposób t³umaczyæ kradzie¿ narzêdzi, bo przecie¿ "m³otek
> wykona³ ju¿ 100.000 uderzeñ". Dobry szef zauwa¿y w koñcu, ¿e ten
> pracownik mniej go kosztuje i mo¿e uda siê co¶ wynegocjowaæ. A jak nie
> to trudno. To rozumowanie niektórych dzia³a w jedn± stronê. Bo jakby
> okaza³o siê ¿e auto ma przepa³y i szef ka¿e zap³aciæ za paliwo to by³oby
> ¶wiête oburzenie :-).

to jeszcze zachowania z czasów komuny, kiedy to okradanie pracodawcy
by³o powodem do dumy i szacunku w spo³eczeñstwie.

WW
05-06-2008, 09:05
Tomasz Motyliñski pisze:
> Tak mi siê przypomnia³o, co jaki¶ czas na CB s³yszê taki komunikat. Jak
> kogo¶ nie staæ na tankowanie auta, to mo¿e nie powinienem go mieæ? :D
>

Z ciekawo¶ci± czytam wypowiedzi kolegów. Sami
uczciwi i praworz±dni. Oby takich wiêcej. :-P
Pytanie zasadnicze, skoro kilkadziesi±t procent
ceny paliwa to podatek, to czy aby pañstwo nie
jest tu najwiêkszym z³odziejem.

Teraz przyjrzyjmy sie Uczciwo¶ci i praworz±dno¶ci:
Ci wszyscy, którzy tak potêpiaja handlowanie
nadwy¿kami, na szosie jad±c "szybko i
bezpiecznie" 140 km/h. ³ami±c prawo. - uczciwo¶æ
i praworz±dno¶æ ?
Jak w stacji w miejscowo¶ci turystycznej 6 osób
p³aci za paliwo to 4 bierze faktury i rozlicza w
koszty - uczciwo¶æ i praworz±dno¶æ ?
Samochód kupiony na firmê s³u¿y do u¿ytku
domowego, ale ca³y Vat od paliwa odliczamy jako
s³u¿bowy - uczciwo¶æ i praworz±dno¶æ ?

Przyk³adów mo¿na by mno¿yæ w nieskoñczono¶æ.
Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem.


Pozdrawiam
Je¿d¿±cy stale na "oszczêdno¶ciach"
WW - zdeklarowany kapelusznik :-P
Passat B5 1,9 TDi + box+ Alan 87/RS39 + At 1700 Lemm

PAndy
05-06-2008, 09:05
"Robert J." <> wrote in message
news:fvp5nc$ndq$...
>> ano tez nie do konca - zaplacilem juz raz podatek od urzadzenia
>> kopiujacego i drugi podatek od nosnika
>
> Czyli uwa¿asz ¿e kupuj±c (umownie) wytrych jeste¶ upowa¿niony do
> w³amania? Przecie¿ zap³aci³e¶ podatek kupuj±c narzêdzie :-).

O, widze ze masz klopoty z rozumieniem otaczajacej cie rzeczywistosci
pozwol wiec ze ci wytlumacze:
Kupilem w sklepie wytrych od ktorego zapalcilem podatek, kupilem
urzadzenie powielajace atomy (od ktorego zaplacilem podatek), kupielm
materialy (od ktorych zaplacilem podatek), teraz zalozmy ze wlamuje ci sie
do domu (niczego nie uszkadzam) i teraz moim magicznym urzadzeniem
rejestruje strukture przedmiotow ktore mnie interesuja, potem w zaciszu
swojego zlodziejskiego mieszkania, produkuje replike tychze urzadzen z
materialow (atom po atomie, bit po bicie). Ty oczywiscie masz dalej w domu
swoje urzadzenia i nawet nie wiesz ze wszedlem do twojego mieszkania.
Tak, taki arguemnt jest juz blizszy prawdy i moglbym go zaakceptowac.

>> poza tym bardzo bym chcial by ktos chronil moj interes jako konsumenta
>> tak jak chroni sie interes artysty
>
> To, ¿e kto¶ (czyt. pañstwo) nie chroni Twoich interesów tak jakby¶
> chcia³, nie upowa¿nia Ciê do naruszania czyich¶ :-)

alez ja niczyich interesow nie naruszam - widac nie rozumiesz tego czym
jest wirtualny pieniadz w swiecie wirtualnych zyskow...

Prosze tylko o jedno - jak kupuje oprogramowanie to chcialbym miec na nie
gwarancje tak jak na lodowke, zelazko czy samochod, jak kupuje plyte z
muzyke czy filmem to chce miec mozliwosc oddania tejze plyty jesli okaze
sie ze jest to gniot i kicz i nie spelnia moich oczekiwan.
No i chcialbym zaplacic za plyte DVD tyle ile place np za kasete VHS (bo
caly czas nie potrafie pojac dlaczego mimo ze koszt duplikacji, transportu
i wszystkich spraw okoloprodukcyjnych plyty DVD jest nizszy niz kasety VHS
to kaseta VHS jest tansza jako produkt - czy to znaczy ze ktos mnie
okrada?)

PAndy
05-06-2008, 09:08
"ps" <> wrote in message
news:fvp4q3$olb$...

> Odpowiedz na postawione przeze mnie pytanie: ile ma Ci tego paliwa
> pozostaæ w drugim przypadku?

ja nie rozumiem problemu bo ustala sie zuzycie paliwa i obciaza nimi
klienta przewoznika - czy tir spali 18 litrow na 100 czy 21 to nabywca
uslugi transportowej zaplaci tyle samo i nikt tego nie nazywa okradaniem
klienta... po prostu jest przelicznik i tyle...

PAndy
05-06-2008, 09:10
"El_Kadafi" <> wrote in message
news:fvp515$kp0$...
>> podkreslam - to sa oszczednosci wynikajace ze stylu jazdy - jesli ktos
>> potrafi spalic mniej niz wynikaloby to ze sredniej na tej trasie to
>> trudno mowic o kradziezy a tylko i wylacznie o utracie potencjalnego
>> zysku. Jesli pracownik nie bedzie mial bodzca by oszczedzic to pojedzie
>> tak ze nie zaoszczedzi... oczywiscie moze jechac tak by oszczedzic i
>> wtedy pracodawca ma zysk, problem czy pracownik moze liczyc na udzial w
>> tym zysku.
>
> [bluzgi - wra¿liwy¶ - nie czytaj]
> Wyp³atê dostajesz jebana mendo o psychice z³odzieja. Usprawiedliwiasz na
> si³ê kradzie¿. Dostajesz kasê za pracê, jak chcesz dodatku za oszczêdn±
> jazdê to pogadaj z pracodawc± ¿eby wymy¶li³ premiowanie kierowców którzy
> jad± oszczêdniej, bardziej dbaj± o sprzêt itp.
> Nosz kurwa, co za psychol.

sam jestes jebanym zlodziejem bo oszczednosci nie obnizaja kosztu uslugi
wiec pokrywa je nie pracodawca ale klient firmy transportowej - jestem
klientem firm transportowych i jebie mnie czy ktos cie okrada zlodzieju bo
ty okradasz mnie tak czy siak.

PAndy
05-06-2008, 09:13
"Robert J." <> wrote in message
news:fvp5ek$maj$...
>> To torche jak z piractwem muzyki, filmow i programow komputerowych -
>> ktos kogo nie stac nie kupi legalnego wiec nie mozna mowic o tym ze np
>> panstwo nie zarobi z tytulu podatku od sprzedazy (a tak probuja
>> przedstawiac to producenci).
>
> Ciekawie to napisa³e¶, powiedz co pijesz? Czyli jak w mojej sieci zaczn±
> kra¶æ sygna³ TV bo ich nie staæ zap³aciæ, to powinienem siê cieszyæ?
> Przecie¿ nie tracê na tym, najwy¿ej nie zarabiam... Uwa¿asz ¿e to bez
> ró¿nicy?

ja tylko mowie ze to ze ktos nie kupil plyty DVD z filmem nie oznacza ze
kupilby te plyte gdyby nie mogl jej posiadac nielegalnie - wtorna sprawa
jest czy to czy to nielegalne posiadanie nazwiemy kradzieza czy nie.

Ja chce wylacznie gwarancji na niematerialne produkty takiej samej jaka
mam na zelazko czy lodowke - chce by szanowano mnie jako konsumenta -
jesli ktos lobbujac tworzy przepisy naruszajace symetrie relacji prawnych
to grzecznie mowiac nie zal mi go.

Cavallino
05-06-2008, 09:13
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

> ja nie rozumiem problemu

A to widaæ.
Homo sovieticus siê k³ania - co twoje to moje (kierowcy), a co moje to nie
rusz.

> bo ustala sie zuzycie paliwa i obciaza nimi klienta przewoznika - czy tir
> spali 18 litrow na 100 czy 21 to nabywca uslugi transportowej zaplaci tyle
> samo i nikt tego nie nazywa okradaniem klienta...

Bo klienta siê umawia z przewo¼nikiem na cenê us³ugi, a nie na cenê
spalonego paliwa+mar¿a.
Podobnie jak Ty kupuj±c bu³ki w sklepie kupujesz je za ustalon± cenê i nie
interesuje Ciê czy w³a¶ciciel sklepu przywióz³ te bu³ki Ferrari, czy na
rowerze.

Cavallino
05-06-2008, 09:15
U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:

> Ci wszyscy, którzy tak potêpiaja handlowanie nadwy¿kami, na szosie jad±c
> "szybko i bezpiecznie" 140 km/h. ³ami±c prawo. - uczciwo¶æ i
> praworz±dno¶æ ?

Prawo akurat nie zawsze oznacza uczciwo¶æ.
Akurat prawo o ruchu drogowym ma siê do niej nijak.

PAndy
05-06-2008, 09:16
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvp6bs$oj$...
>
> U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:
>
>> Hm to chyba nie jest do konca tak - jesli TIR'man potrafi wykonac prace
>> i zaoszczedzic poprzez styl jazdy paliwo to nie jest to okradanie
>> pracodawcy
>
> Ale¿ sk±d, nigdy w ¿yciu.
> A kogo?
> Ty mu do baku lejesz?

nie jest to okradanie - czy nazwalbys to okradaniem pracodawcy gdyby
spalil to paliwo w baku nawet jesli teoretycznie moglby zaoszczedzic?

Fapuse
05-06-2008, 09:20
On May 6, 9:16 am, "PAndy" <> wrote:
> PS
> nie mam diesla, nie jestem tirmanem, nie kupuje i nie sprzedaje
> oszczednosci - po prostu moim zdaniem nie mozna tak latwo przeprowadzic
> lini granicznej i powiedziec zlodziej ten albo tamten.

Akurat w tym wypadku mozna bardzoprecyzyjnie.

Pozdrawiam
BS

PAndy
05-06-2008, 09:26
"Bard13" <> wrote in message
news:...


No tak, p³acê podatek od nieruchomo¶ci to mogê w nocy pój¶æ do s±siada
ukra¶æ mu deski, ceg³y i cement, bo p³acê jeden podatek i nie bêde
p³±ci³ drugiego zawartego w cenie materia³ów, które mam kupiæ.


kiepsko u kolegi z arguementacja - pokaz mi arguemnt w ktorym sasiad ma
deski, cegly i cement a ty je skopiowales to sie zgodze i powiedz mi wtedy
o kradziezy - okradles hurtownie nie kupujac w niej materialu wiec
pozbawiles hurtownika prowizji, okradles producenta bo nie kupiles czegos
co on wyprodukowal itd to nic ze hurtownik i producent sa monopolistami
oferujacymi towar kiepskiej jakosci, to nic ze hurtownik i producent nie
przejmuja sie toba jako nabywca i wbijaja w gwarancje itd itd

Kradzie¿ jest kradzie¿±. Korzystanie z pirackich filmów, musyki i
oprogramowania jest tak± sam± kradzie¿± jak zawiniêcie komu¶
samochodu, bo nie staæ mnie na w³asny.

problem w tym ze ktos samochodu nie ma... i dlatego twoja argumentacja
jest kiepska a plyta dalej bdzie lezec w sklepie do momentu gdy
sprzedawca/producent nie zdecyduja sie obnizyc jej ceny do poziomu jej
rzeczywistej wartosci rynkowej.
To prawda oczywista dla kazdego samodzielnie myslacego czlowieka.

El_Kadafi
05-06-2008, 09:29
> sam jestes jebanym zlodziejem bo oszczednosci nie obnizaja kosztu uslugi
> wiec pokrywa je nie pracodawca ale klient firmy transportowej - jestem
> klientem firm transportowych i jebie mnie czy ktos cie okrada zlodzieju bo
> ty okradasz mnie tak czy siak.

Ch³opie, siêgasz dna.
Pracownik (kierowca) dostaje co miesi±c ustalon± kwotê na któr± siê umówi³ z
pracodawc±.
Pracodawca p³aci kierowcy za je¿d¿enie i ma prawo od niego wymagaæ
oszczêdno¶ci (je¶li zbytnio nie komplikuje to pracy) i dba³o¶ci o sprzêt. Za
to p³aci mu umówion± kwotê.
Zleceniodawca te¿ p³aci umówion± kwotê za wykonanie zlecenia. I gówno go
obchodzi czy kole¶ jecha³ z Poznania do Koszalina przez ustrzyki dolne, czy
pêk³o mu akurat 5 opon, czy paliwo w tym czasie zdro¿a³o. Kwota zosta³a
ustalona i nikt tutaj nikogo nie okrada.
Oczywi¶cie pojawia siê z³odziej (Ty), który pomimo umowy z pracodawc± wali
go na paliwo, olewaj±c fakt, ¿e umówili siê na wykonanie pewnej pracy za
pewn± kwotê. Kwota zosta³a zaakceptowana przez obie strony.

PAndy
05-06-2008, 09:32
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvp7te$5r7$...
>
> U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:
>
>> ja nie rozumiem problemu
>
> A to widaæ.
> Homo sovieticus siê k³ania - co twoje to moje (kierowcy), a co moje to
> nie rusz.

zadne homo sovieticus - po prostu jesli oszczednosci ktore moze
teoretycznie miec kierowca nie przeloza sie w zaden sposob na korzysc dla
calego lancuszka to kierowca nie bedzie zainteresowany oszczedzaniem -
spali ilosc paliwa wieksza niz moglby - jesli spala mnie to paradoksalnie
mzniejsza obciazenia srodowiska naturalnego - za to w normalnych panstwach
jest system zachet (producenci silnikow musza spelniac coraz bardziej
rygorystyczne normy na emisje spalin a prostym sposobem na zmniejszenie
emisji jest po prostu jazda w sposob kory spala mniej paliwa)
Dla takich jak ty istnieje wylacznie relacja pracodawca - pracobiorca -
ale to ja jestem pracodawca pracodawcy tirmana - jesli nei moge
zaoszczedzic na kosztach uslugi to wole by oszczedzono na doplatach za
emisje... proste

>> bo ustala sie zuzycie paliwa i obciaza nimi klienta przewoznika - czy
>> tir spali 18 litrow na 100 czy 21 to nabywca uslugi transportowej
>> zaplaci tyle samo i nikt tego nie nazywa okradaniem klienta...
>
> Bo klienta siê umawia z przewo¼nikiem na cenê us³ugi, a nie na cenê
> spalonego paliwa+mar¿a.
> Podobnie jak Ty kupuj±c bu³ki w sklepie kupujesz je za ustalon± cenê i
> nie interesuje Ciê czy w³a¶ciciel sklepu przywióz³ te bu³ki Ferrari, czy
> na rowerze.

ale place podatki w roznej formie - a gospodarka to lancuch naczyn
polaczonych - mnie jako klienta firm transportowych interesuje pozytywne
oddzialywanie na kierowcow tirow by oszczedzali paliwo - jesli system
okazuje sie neiwydolny to w ogolnej sytuacji uwazam handel oszczednosciami
za mniejsze zlo i unikam nazywania kogokowliek zlodziejem.

Z wami jak ekolagami - widzicie tylko tu i teraz - to jest problem ogolny
i znacznie bardziej skomplikowany niz zlodziej lub nie zlodziej.

Robert Rêdziak
05-06-2008, 09:33
On Tue, 06 May 2008 09:44:57 +0200, Noel <-l> wrote:

> Osoba dostaje 10 litrów benzyny i ma przejechaæ 100 kilometrów, bo tak
> za³o¿y³a firma.
> Oszczêdny spali³ 9 litrów, co zrobiæ z tym litrem?

> c) poinformowaæ, ¿e auto pali 9 litrów.

I dowiedzieæ siê, ¿e pracodawca zmieni³ normê spalania z 10
litrów na 9 (s± takie firmy). A ¿e 9 te litrów nie zawsze da siê
wyrobiæ, to wtedy trzeba dolaæ z w³asnej kieszeni, bo polec± po
premii.

Dlatego nie dziwi mnie niewykazywanie oszczêdno¶ci. A zarazem
ich sprzeda¿.

r.
--
__________________________________________________ _______________
robert rêdziak mailto:spambox-at-supersonic-dot-plukwa-dot-net
zmien kreseczkê na kropeczkê:
I hope they don't fart at Greenpeace. That's bad for Gaia.

Mamba
05-06-2008, 09:34
> Prosze tylko o jedno - jak kupuje oprogramowanie to chcialbym miec na nie
> gwarancje tak jak na lodowke, zelazko czy samochod,

Istnieja firmy produkujace oprogramowanie ktore udzielaja gwarancji na
poprawna prace programu i daja mozliwosc zwotu tegoz, jak nie podoba sie
kupujacemu.

Rafal

El_Kadafi
05-06-2008, 09:34
> zadne homo sovieticus - po prostu jesli oszczednosci ktore moze
> teoretycznie miec kierowca nie przeloza sie w zaden sposob na korzysc dla
> calego lancuszka

A jak spali wiêcej ni¿ zazwyczaj to dolejesz?

PAndy
05-06-2008, 09:35
"Robert J." <> wrote in message
news:fvp6f1$q88$...
>> [bluzgi - wra¿liwy¶ - nie czytaj]
>> Wyp³atê dostajesz jebana mendo o psychice z³odzieja. Usprawiedliwiasz
>> na si³ê kradzie¿. Dostajesz kasê za pracê, jak chcesz dodatku za
>> oszczêdn± jazdê to pogadaj z pracodawc± ¿eby wymy¶li³ premiowanie
>> kierowców którzy jad± oszczêdniej, bardziej dbaj± o sprzêt itp.
>> Nosz kurwa, co za psychol.
>
> Zgadzam siê w 100%, mo¿e z wyj±tkiem bluzgów, choæ wra¿liwy nie jestem
> ;-). Pracownik nie jest premiowany mo¿liwo¶ci± "zabrania"
> zaoszczêdzonego paliwa. Ono nadal jest w³asno¶ci± firmy. Równie dobrze
> mo¿na w ten sposób t³umaczyæ kradzie¿ narzêdzi, bo przecie¿ "m³otek
> wykona³ ju¿ 100.000 uderzeñ". Dobry szef zauwa¿y w koñcu, ¿e ten
> pracownik mniej go kosztuje i mo¿e uda siê co¶ wynegocjowaæ. A jak nie
> to trudno. To rozumowanie niektórych dzia³a w jedn± stronê. Bo jakby
> okaza³o siê ¿e auto ma przepa³y i szef ka¿e zap³aciæ za paliwo to by³oby
> ¶wiête oburzenie :-).

Ale ja jestem klientem firmy transportowej i zaden wlasciel takeij firmy
nie obnizyl mi kwoty do zaplaty za wykonana usluge przewiezienia ladunku z
punktu a do punktu b mimo ze kosztowalo go to mniej niz zakladal - wniosek
jest prosty - dla mnie jest on zlodziejem bo oszukal mnie i okradl.

PAndy
05-06-2008, 09:37
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvp6g7$131$...
>
> U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:
>
>> podkreslam - to sa oszczednosci wynikajace ze stylu jazdy - jesli ktos
>> potrafi spalic mniej niz wynikaloby to ze sredniej na tej trasie to
>> trudno mowic o kradziezy
>
> Oczywi¶cie.
> O kradzie¿y jest mowa wtedy, gdy to paliwo fizycznie ukradnie.
> Albo spuszczaj±c z baku, albo tankuj±c do innego auta.
>
> To dok³adnie to samo, jak gdyby ukrad³ pracodawcy gotówkê z kasy.

ale zrozum ze jesli pracodawca nie obnizy mi ceny wykonanej uslugi to tez
mnie okrada jako klienta firmy transportowej... to ja place za to paliwo i
tak naprawde to paliwo jest moja wlasnoscia wiec jako wlasciel paliwa
mowie wyraznie wole by kierowca spalil mniej, oszczedzil srodowisko i
sprzedal zaoszczedzone ilosci paliwa - JE JESTEM WLASCIELEM PALIWA.

ps
05-06-2008, 09:37
PAndy pisze:
(..)
> zadne homo sovieticus - po prostu jesli oszczednosci ktore moze
> teoretycznie miec kierowca nie przeloza sie w zaden sposob na korzysc
> dla calego lancuszka to kierowca nie bedzie zainteresowany oszczedzaniem
> - spali ilosc paliwa wieksza niz moglby - jesli spala mnie to
> paradoksalnie mzniejsza obciazenia srodowiska naturalnego - za to w
> normalnych panstwach jest system zachet (producenci silnikow musza
> spelniac coraz bardziej rygorystyczne normy na emisje spalin a prostym
> sposobem na zmniejszenie emisji jest po prostu jazda w sposob kory spala
> mniej paliwa)
> Dla takich jak ty istnieje wylacznie relacja pracodawca - pracobiorca -
> ale to ja jestem pracodawca pracodawcy tirmana - jesli nei moge
> zaoszczedzic na kosztach uslugi to wole by oszczedzono na doplatach za
> emisje... proste

Czyli to paliwo, które kierowca oszczêdzi³ i sprzeda³, nie zostanie
pó¼niej 'spalone', i nie wyemituje poprzez to syfu? :D

(..)
> ale place podatki w roznej formie - a gospodarka to lancuch naczyn
> polaczonych - mnie jako klienta firm transportowych interesuje pozytywne
> oddzialywanie na kierowcow tirow by oszczedzali paliwo - jesli system
> okazuje sie neiwydolny to w ogolnej sytuacji uwazam handel
> oszczednosciami za mniejsze zlo i unikam nazywania kogokowliek zlodziejem.
>

Ka¿dy, kto przyw³aszcza sobie czyj±¶ w³asno¶æ to z³odziej. Proste.

> Z wami jak ekolagami - widzicie tylko tu i teraz - to jest problem
> ogolny i znacznie bardziej skomplikowany niz zlodziej lub nie zlodziej.

Zabierasz co¶, co nie nale¿y do Ciebie - kradniesz? Kto kradnie?
Z³odziej. Proste.

ps
05-06-2008, 09:38
PAndy pisze:
>
> "ps" <> wrote in message
> news:fvp4q3$olb$...
>
>> Odpowiedz na postawione przeze mnie pytanie: ile ma Ci tego paliwa
>> pozostaæ w drugim przypadku?
>
> ja nie rozumiem problemu bo ustala sie zuzycie paliwa i obciaza nimi
> klienta przewoznika - czy tir spali 18 litrow na 100 czy 21 to nabywca
> uslugi transportowej zaplaci tyle samo i nikt tego nie nazywa okradaniem
> klienta... po prostu jest przelicznik i tyle...

Czy to upowa¿nia do zaboru cudzej w³asno¶ci? Bo pracodawca/przewo¼nik
zap³aci³ za to paliwo i to jest jego w³asno¶æ.

Je¶li dostaniesz w pracy jako kucharz powiedzmy 10 kg m±ki, i masz
zrobiæ 400 nale¶ników, to je¶li zostanie Ci 2 kg m±ki to ju¿ jest Twoja,
bo zaoszczêdzi³e¶?

Cavallino
05-06-2008, 09:38
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

>>> Hm to chyba nie jest do konca tak - jesli TIR'man potrafi wykonac prace
>>> i zaoszczedzic poprzez styl jazdy paliwo to nie jest to okradanie
>>> pracodawcy
>>
>> Ale¿ sk±d, nigdy w ¿yciu.
>> A kogo?
>> Ty mu do baku lejesz?
>
> nie jest to okradanie

Jest.

>- czy nazwalbys to okradaniem pracodawcy gdyby spalil to paliwo w baku
>nawet jesli teoretycznie moglby zaoszczedzic?

Zale¿y na co by je spali³.
Jak na jazdy s³u¿bowe to nie.

Cavallino
05-06-2008, 09:41
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvp8in$2ac$...
>
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvp7te$5r7$...
>>
>> U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
>> news:
>>
>>> ja nie rozumiem problemu
>>
>> A to widaæ.
>> Homo sovieticus siê k³ania - co twoje to moje (kierowcy), a co moje to
>> nie rusz.
>
> zadne homo sovieticus - po prostu jesli oszczednosci ktore moze
> teoretycznie miec kierowca nie przeloza sie w zaden sposob na korzysc dla
> calego lancuszka to kierowca nie bedzie zainteresowany oszczedzaniem -

No i tyle.
Co wcale nie oznacza ¿e wolno mu ukra¶æ paliwo.

Gabriel'Varius'
05-06-2008, 09:43
> Pracodawca p³aci kierowcy za je¿d¿enie i ma prawo od niego wymagaæ
> oszczêdno¶ci (je¶li zbytnio nie komplikuje to pracy) i dba³o¶ci o sprzêt. Za
> to p³aci mu umówion± kwotê.
W firmie gdzie kiedys pracowala moja zona byl klopot bo nikt nie dbala o
auta flotow(zwlaszcza PH), auta zawsze byly poobijane i wiecznie jakies
sprawy z OC itp.
Przyszedl nowy kierownik dzialu transportu i czegos tam i zrobil
porzadek z kierowcami.
Mianowicie na koniec kazdego miesiaca wykaz przejechanych km +
zestawienie zleconych tras(kilometry w przyblizeniu) + spalone
paliwo(karty flotowe do tankowania na stacjach) + marka auta itp.
A na dokladke wydal wew. pismo, ze przy trzecim uszkodzeniu auta z winy
PH kierowca traci prace ale jednoczesnie za dobra prace moze liczyc na
co miesiaczna premie.
Okazalo sie, iz w ciagu kilku tygodni nagle auta przestaly sie rozbijac
i ciagle stac w naprawie zamiast jedzic a wydatki na paliwo sporo spadly
liczac cala flote kilkudziesieciu autek dostawczych i kratkowozow.
Widac, ze jak sie chce to sie da dobrze dbac o flote i kierowcow.pozdrawiam


--
Mówiæ prawdê i umieæ prawd± ¿yæ - oto rzecz wielkiej wagi.
Oskar Wilde

Cavallino
05-06-2008, 09:43
U¿ytkownik "Robert Rêdziak" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:...
> On Tue, 06 May 2008 09:44:57 +0200, Noel <-l> wrote:
>
>> Osoba dostaje 10 litrów benzyny i ma przejechaæ 100 kilometrów, bo tak
>> za³o¿y³a firma.
>> Oszczêdny spali³ 9 litrów, co zrobiæ z tym litrem?
>
>> c) poinformowaæ, ¿e auto pali 9 litrów.
>
> I dowiedzieæ siê, ¿e pracodawca zmieni³ normê spalania z 10
> litrów na 9 (s± takie firmy). A ¿e 9 te litrów nie zawsze da siê
> wyrobiæ, to wtedy trzeba dolaæ z w³asnej kieszeni, bo polec± po
> premii.
>
> Dlatego nie dziwi mnie niewykazywanie oszczêdno¶ci. A zarazem
> ich sprzeda¿.

S± z³odzieje, musza byæ i dzia³ania zapobiegawcze.
A ¿e bolesne zarówno dla z³odziei, jak i uczciwych kierowców - trudno.
Ca³a wina le¿y po stronie z³odziei.

El_Kadafi
05-06-2008, 09:43
> Ale ja jestem klientem firmy transportowej i zaden wlasciel takeij firmy
> nie obnizyl mi kwoty do zaplaty za wykonana usluge przewiezienia ladunku z
> punktu a do punktu b mimo ze kosztowalo go to mniej niz zakladal - wniosek
> jest prosty - dla mnie jest on zlodziejem bo oszukal mnie i okradl.

A z jakiej, kurwa, paki mia³ Ci obni¿yæ cenê! Umówili¶cie siê na pewn±
kwotê, która zosta³a obustronnie zaakceptowana!
Tak samo Ty jebany z³odzieju umówi³e¶ siê ¿e za miesi±c kulania siê po
¶wiecie dostaniesz pewn± kwotê któr± zaakceptowa³e¶.

Ja wypadam z dyskusji bo ten debli jest jaki¶ zacofany.
Wiêcej w w±tku siê nie odzywam.

hamberg
05-06-2008, 09:43
> Hm to chyba nie jest do konca tak - jesli TIR'man potrafi wykonac prace i
> zaoszczedzic poprzez styl jazdy paliwo to nie jest to okradanie pracodawcy
> a co najwyzej zmniejszenie jego i tak potencjalnego dochodu...

co Ty chlopie opowiadasz - to jest kradziez w najczystszej postaci -
nie ma kurwa zadnego tlumaczenia ze zaoszczedzil swoja jazda to mu sie
nalezy - zaoszczedzil to niech prosi pracodawce o premie - oficjalnie
i legalnie a nie kradnie paliwo za ktore zaplacil pracodawca. Tylko
chyba polak moze sobie tak tlumaczyc taka skurwysynska kradziez.

> To torche jak z piractwem muzyki, filmow i programow komputerowych - ktos
> kogo nie stac nie kupi legalnego wiec nie mozna mowic o tym ze np panstwo
> nie zarobi z tytulu podatku od sprzedazy (a tak probuja przedstawiac to
> producenci).

piractwo nie ma nic do tego - tutaj kradniesz wlasnosc intelektualna i
nie wiem czemu panstwo do tego mieszasz - stratny jest przede
wszystkim tworca!!!

Co do Twoich wynurzen na temat nagrywarek i plyt - mozesz legalnie
wykonac kopie na wlasny uzytek oryginalu ktory posiadasz!!!! Nic
wiecej i pieprzenie ze tworca cos dostaje z zakupu nagrywarki jest
chyba jeszcze glupsze. Kiedys byly nagrywarki CD stacjonarne ktore
pozwalaly nagrywac tylko plyty CD Audio ktore byly minimalnie drozsze
- i z tych pieniedzy ZA PLYTY ktos oprocz producenta zwiazany z
tworczoscia (nie wiem czy nie jakas organizacja zajmujaca sie walka z
piractwem) dostawal z tego jakas kase.

ps
05-06-2008, 09:44
WW pisze:
(..)
> Z ciekawo¶ci± czytam wypowiedzi kolegów. Sami uczciwi i praworz±dni. Oby
> takich wiêcej. :-P
> Pytanie zasadnicze, skoro kilkadziesi±t procent ceny paliwa to podatek,
> to czy aby pañstwo nie jest tu najwiêkszym z³odziejem.

Nie jest, bo to wszystko jest w ramach prawa ;-)

>
> Teraz przyjrzyjmy sie Uczciwo¶ci i praworz±dno¶ci:
> Ci wszyscy, którzy tak potêpiaja handlowanie nadwy¿kami, na szosie
> jad±c "szybko i bezpiecznie" 140 km/h. ³ami±c prawo. - uczciwo¶æ i
> praworz±dno¶æ ?

Nie. To jest ³amanie przepisów o ruchu drogowym.

> Jak w stacji w miejscowo¶ci turystycznej 6 osób p³aci za paliwo to 4
> bierze faktury i rozlicza w koszty - uczciwo¶æ i praworz±dno¶æ ?
> Samochód kupiony na firmê s³u¿y do u¿ytku domowego, ale ca³y Vat od
> paliwa odliczamy jako s³u¿bowy - uczciwo¶æ i praworz±dno¶æ ?
>

Nie.

> Przyk³adów mo¿na by mno¿yæ w nieskoñczono¶æ.
> Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem.
>

W wy¿ej wymienionych przypadkach? Schyl siê, bo ode mnie tym kamieniem
oberwiesz :D
(..)


Inna sprawa, ¿e w sumie wszyscy co¶ gdzie¶ komu¶ podp... g³upie
wydrukowanie w pracy sobie czego¶ przydatnego pó¼niej w domu w sumie
mo¿na tak samo oceniaæ, jak takie paliwo. ¯eby jeszcze ch³opaki lali je
do swoich dizli.. :D

Cavallino
05-06-2008, 09:44
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

> Ale ja jestem klientem firmy transportowej i zaden wlasciel takeij firmy
> nie obnizyl mi kwoty do zaplaty za wykonana usluge przewiezienia ladunku z
> punktu a do punktu b mimo ze kosztowalo go to mniej niz zakladal - wniosek
> jest prosty - dla mnie jest on zlodziejem bo oszukal mnie i okradl.

Je¶li nie rozumiesz jak dzia³a rynek, to daj sobie spokój z dzia³alno¶ci± na
nim.
A zacznij od czytania umowy któr± podpisa³e¶ z przewo¼nikiem.

PAndy
05-06-2008, 09:44
"Mamba" <> wrote in message
news:fvp8os$6oc$...
>> Prosze tylko o jedno - jak kupuje oprogramowanie to chcialbym miec na
>> nie gwarancje tak jak na lodowke, zelazko czy samochod,
>
> Istnieja firmy produkujace oprogramowanie ktore udzielaja gwarancji na
> poprawna prace programu i daja mozliwosc zwotu tegoz, jak nie podoba sie
> kupujacemu.

ekhm taka firma nie jest napewno Microsoft ktory jako pracodawca musze
posiadac by rozliczyc sie z ZUS (taki obowiazek naklada na mnie polskie
prawo)
nie mam gwarancji na film, plyte audio itd - jesli rynek nie chce dawac na
cos gwarancji bo jest niematerialne (glowny argument firm "produkujacych"
wartosci niematerialne) to nie mozna odnosic do niego rowniez terminologi
i zasad prawnych dotycacych wartosci materialnych - stad ktos kto posiada
nielegalne kopie oprogramowania, video czy audio nie jest zlodziejem -
Koniec i kropka.

PS
posiadam legalne oprogramowanie (audio i video rowniez - nieliczne wyjatki
to unikaty niedostepne w wolnym obrocie np nagrania amatorskie itp)

Cavallino
05-06-2008, 09:46
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

>> O kradzie¿y jest mowa wtedy, gdy to paliwo fizycznie ukradnie.
>> Albo spuszczaj±c z baku, albo tankuj±c do innego auta.
>>
>> To dok³adnie to samo, jak gdyby ukrad³ pracodawcy gotówkê z kasy.
>
> ale zrozum ze jesli pracodawca nie obnizy mi ceny wykonanej uslugi to tez
> mnie okrada

Nie.
Cena us³ugi nie jest ustalana w zale¿no¶ci od ilo¶ci faktycznie spalonego
paliwa.

> jako klienta firmy transportowej... to ja place za to paliwo

Bzdura.
Poka¿ mi te faktury za paliwo lane do samochodów przewo¼nika.

P.S.
Ile Ty masz lat?
Bo pierdzielisz jakby¶ podstawówki nie jeszcze nie skoñczy³.

PAndy
05-06-2008, 09:47
"Fapuse" <> wrote in message
news:...
> On May 6, 9:16 am, "PAndy" <> wrote:
>> PS
>> nie mam diesla, nie jestem tirmanem, nie kupuje i nie sprzedaje
>> oszczednosci - po prostu moim zdaniem nie mozna tak latwo przeprowadzic
>> lini granicznej i powiedziec zlodziej ten albo tamten.
>
> Akurat w tym wypadku mozna bardzoprecyzyjnie.

probuje wytlumaczyc w tym watku ze jestem klientem firmy przewozowej -
wiec to ja jestem wlascielem paliwa w baku tegoz tira i skoro nie dostane
obnizki ceny uslugi to wole by tirman mniej wypalil paliwa i je sprzedal
niz mialby spalic oszczednosci - z punktu widzenia mojego jako klienta
koncowego uslugi to korzystniejsze chcoiazby z punktu widzenia ochrony
srodowiska...

hamberg
05-06-2008, 09:47
> Prosze tylko o jedno - jak kupuje oprogramowanie to chcialbym miec na nie
> gwarancje tak jak na lodowke, zelazko czy samochod, jak kupuje plyte z

i dostajesz taka gwarancje - nazywa sie to supportem - mozesz zglosic
nieprawidlowosci w dzialaniu oprogramowania i spodziewac sie poprawki
w produkcie.

Pawe³
05-06-2008, 09:47
U¿ytkownik "jack" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:...

> Mysle ze przeginaj± natomiast tzw.przedstawiciela handlowi:auto,komóra
> itp. Jezdz± s³uzbowymy na wakacje i nie tylko.Telefony bez limitu minut.

A Tobie to przeszkadza bo..??


--
Pawe³
wszytkie posty z hotmail.com yahoo.com, lycos.com, gmail.com i
googlemail.com kasujê bez czytania

Bard13
05-06-2008, 09:50
> ale zrozum ze jesli pracodawca nie obnizy mi ceny wykonanej uslugi to tez
> mnie okrada jako klienta firmy transportowej... to ja place za to paliwo i
> tak naprawde to paliwo jest moja wlasnoscia wiec jako wlasciel paliwa
> mowie wyraznie wole by kierowca spalil mniej, oszczedzil srodowisko i
> sprzedal zaoszczedzone ilosci paliwa - JE JESTEM WLASCIELEM PALIWA.

¦wietnie.
Pracownika hipermarketu i tak zatrudniaj± za grosze, wiêc ma prawo
wynosiæ towar ze sklepu i go sprzedawaæ.
I niby nie jest z³odziejem?
Jak± widzisz róznicê pomiêdzy kierowc± sprzedaj±cym paliwo z baku
nieswojego samochody i pracownikiem wynosz±cym towar z magazynu?

Robert J.
05-06-2008, 09:50
> O, widze ze masz klopoty z rozumieniem otaczajacej cie rzeczywistosci
> rejestruje strukture przedmiotow ktore mnie interesuja, potem w zaciszu
> swojego zlodziejskiego mieszkania, produkuje replike tychze urzadzen z
> materialow (atom po atomie, bit po bicie). Ty oczywiscie masz dalej w domu
> swoje urzadzenia i nawet nie wiesz ze wszedlem do twojego mieszkania.
> Tak, taki arguemnt jest juz blizszy prawdy i moglbym go zaakceptowac.



To Ty masz k³opoty ze zrozumieniem. Je¶li Twoje rozumowanie jest s³uszne to
jak odniesiesz siê do mojego przyk³adu z sieci± TVK? Przecie¿ jak
nielegalnie ogl±dasz to w sieci nic nie ubywa. Nie pogarszasz innym odbioru,
nic siê nie dzieje. Tylko ja nie mam zysku.



> alez ja niczyich interesow nie naruszam - widac nie rozumiesz tego czym
> jest wirtualny pieniadz w swiecie wirtualnych zyskow...

To Twoje zdanie, niekoniecznie s³uszne. Akurat te zagadnienia rozumiem, tak
siê sk³ada ¿e moje us³ugi s± bardzo wirtualne.





> Prosze tylko o jedno - jak kupuje oprogramowanie to chcialbym miec na nie
> gwarancje tak jak na lodowke, zelazko czy samochod,

Na czym ma polegaæ gwarancja na oprogramowanie? Na no¶nik czy na
"u¿yteczno¶æ"?



> jak kupuje plyte z muzyke czy filmem to chce miec mozliwosc oddania tejze
> plyty jesli okaze sie ze jest to gniot i kicz i nie spelnia moich
> oczekiwan.

To chyba ¿art? W taki sposób mog³bym oddawaæ do sklepu KA¯D¡ absolutnie
p³ytê, po uprzednim jej skopiowaniu w domu ;-). Kto mi udowodni ¿e p³yta nie
jest gniotem? Ja uwa¿am ¿e jest i proszê o zwrot kasy :-)))




> No i chcialbym zaplacic za plyte DVD tyle ile place np za kasete VHS (bo
> caly czas nie potrafie pojac dlaczego mimo ze koszt duplikacji, transportu
> i wszystkich spraw okoloprodukcyjnych plyty DVD jest nizszy niz kasety VHS

W tym akurat siê zgodzê z Tob±. Te¿ nie rozumiem tak ra¿±cej dysproporcji
cen tych no¶ników w tym samym materia³em. Jedynym wyt³umaczenie jest znaczna
ró¿nica w jako¶ci na korzy¶æ DVD. No, mo¿e jeszcze to, ¿e VHS po ilu¶
odtworzeniach raczej nie nadaje siê ju¿ do u¿ytku i trzeba kupiæ now± ;-))))

ps
05-06-2008, 09:51
Pawe³ pisze:
> U¿ytkownik "jack" <> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:...
>
>> Mysle ze przeginaj± natomiast tzw.przedstawiciela handlowi:auto,komóra
>> itp. Jezdz± s³uzbowymy na wakacje i nie tylko.Telefony bez limitu minut.
>
> A Tobie to przeszkadza bo..??

Bo tez by tak chcia³... :D

PAndy
05-06-2008, 09:54
"El_Kadafi" <> wrote in message
news:fvp8nh$2p6$...
>> zadne homo sovieticus - po prostu jesli oszczednosci ktore moze
>> teoretycznie miec kierowca nie przeloza sie w zaden sposob na korzysc
>> dla calego lancuszka
>
> A jak spali wiêcej ni¿ zazwyczaj to dolejesz?

a myslisz ze nie zaplace wiecej za usluge? juz zdazylo mi sie byc
postawionym przed wyborem zaplacic wiecej bo ceny paliwa poszly w gore
albo miec opoznienie w dostawie - a sam nie placisz wiecej za chleb?
myslisz ze wzrost cen paliw nie przeklada sie na wzrost cen chleba?
Zrozum to w koncu ze wszyscy jestemy konsumentami i powinnismy byc
zainteresowani oszczedzaniem jako takim - etykietowanie zlodziej nie
zlodziej moze byc cokolwiek niezreczne w sytuacji gdy klient placi za
usluge transportu, potem sam przedaje towar ktory zostal zrobiony z
materialow przewiezionych tirem, ktory potem kupuje tirman - tak mneij
wiecej wyglada lancuszek, gdzies tam sa ludzie wydobywajacy rope naftowa
(nie produkuja jej) - kto w tym lancuszku jest zlodziejem?
Jestes wlascielem firmy transportowej - stworz system zachet finasowych i
dziel sie z ludzmi ktorzy wypracowuja oszczednosci kasa - masz szanse
zmneisjzyc ceny uslug i porpawic konkurencyjnosc - jesli masz system w
ktorym docenia sie oszczedzanie paliwa to tak, mozesz nazwac kierowce
ktory sprzedaje na boku paliwo zlodziejem - tylko niech bedzie to sytem
rzetelnie doceniajacy oszczednych kierowcow (ty np bierzesz tylko 10%
wartosci oszczednosci) - oczywiscie klania sie tu jeszcze fiskalizm
panstwa.

Robert J.
05-06-2008, 09:57
> Ale ja jestem klientem firmy transportowej i zaden wlasciel takeij firmy
> nie obnizyl mi kwoty do zaplaty za wykonana usluge przewiezienia ladunku z
> punktu a do punktu b mimo ze kosztowalo go to mniej niz zakladal - wniosek
> jest prosty - dla mnie jest on zlodziejem bo oszukal mnie i okradl

W którym miejscu? Proszê poka¿ w którym miejscu i co Ci ukrad³? I w jaki
sposób Ciê oszuka³? Poka¿ mi choæ jedn± umowê klienta z firm± transportow±,
w której cena za us³ugê jest okre¶lona jako "koszt zu¿ytego paliwa w danym
kursie plus mar¿a" :-). Czy¿by¶ wysiadaj±c z taksówki sprawdza³ w jaki¶
sposób ile z³otówa sfajczy³ paliwa i potem targowa³ siê o cene za kurs? A
gdyby spali³ wiêcej (bo sta³ w korku) ni¿ ¶rednio to by¶ mu dop³aci³ z ³aski
swojej?

RoMan Mandziejewicz
05-06-2008, 09:57
Hello hamberg,

Tuesday, May 6, 2008, 11:43:53 AM, you wrote:

[...]

>> To torche jak z piractwem muzyki, filmow i programow komputerowych - ktos
>> kogo nie stac nie kupi legalnego wiec nie mozna mowic o tym ze np panstwo
>> nie zarobi z tytulu podatku od sprzedazy (a tak probuja przedstawiac to
>> producenci).
> piractwo nie ma nic do tego - tutaj kradniesz wlasnosc intelektualna i
> nie wiem czemu panstwo do tego mieszasz - stratny jest przede
> wszystkim tworca!!!

Twórca? Jaja sobie robisz... Ju¿ producent dobrze dba o to, ¿eby twórca
dosta³ z tej p³yty jak najmniej. Najwiêcej traci producent i
po¶rednicy.

[...]

--
Best regards,
RoMan mailto:
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Spam: :)

Robert J.
05-06-2008, 09:57
> sam jestes jebanym zlodziejem bo oszczednosci nie obnizaja kosztu uslugi
> wiec pokrywa je nie pracodawca ale klient firmy transportowej - jestem
> klientem firm transportowych i jebie mnie czy ktos cie okrada zlodzieju bo
> ty okradasz mnie tak czy siak.

A co na to lekarz?

PAndy
05-06-2008, 09:58
"ps" <> wrote in message
news:fvp8o7$d6d$...

> Czyli to paliwo, które kierowca oszczêdzi³ i sprzeda³, nie zostanie
> pó¼niej 'spalone', i nie wyemituje poprzez to syfu? :D

w wymiarze systemu o tyle mniej zostanie spalone - nosnik energi jakim
jest paliwo zostal racjonalniej wykorzystany

> Ka¿dy, kto przyw³aszcza sobie czyj±¶ w³asno¶æ to z³odziej. Proste.

czyli pracodawca tirmana jest zlodziejem - prosta konkluzja ktora
zaprowadzi nas donikad

> Zabierasz co¶, co nie nale¿y do Ciebie - kradniesz? Kto kradnie?
> Z³odziej. Proste.

ale tirman zapracowal na oszczednosc - swiadomie optymalizowal styl jazdy
tak by jak najmniej spalic paliwa...
czy zlodziejem jest ten ktory uzywa sluzbowego samochodu do prywatnych
spraw?
czy zlodziejem jest ten ktory wrzuca w koszty firmy prywatne paliwo?

w twoim swiecie stol konczy sie tuz przy twojej dupie a w rzeczywistosci
stoly wszystkich sa wspolnym stolem.

Krzysiek Niemkiewicz
05-06-2008, 09:59
Kolega/¿anka PAndy napisa³/a:
> ale zrozum ze jesli pracodawca nie obnizy mi ceny wykonanej uslugi
> to tez mnie okrada jako klienta firmy transportowej... to ja
> place za to paliwo i tak naprawde to paliwo jest moja wlasnoscia
> wiec jako wlasciel paliwa mowie wyraznie wole by kierowca spalil
> mniej, oszczedzil srodowisko i sprzedal zaoszczedzone ilosci
> paliwa - JE JESTEM WLASCIELEM PALIWA.

OK, zamówi³e¶ us³ugê transportow± za 500z³. Przychodzi do p³acenia i szef firmy
transportowej mówi Ci:
1. Mój kierowca jecha³ bardzo oszczêdnie i spali³ mniej paliwa, dlatego zap³aci
Pan tylko 400z³.
albo
2. Mój kierowca mia³ z³y dzieñ, pomyli³ trasê, nad³o¿y³ kupê kilometrów, dlatego
musi Pan zap³aciæ nie 500, a 600z³.
I co? W porz±dku?


--
Krzysiek Niemkiewicz - inicja³y[at]post.pl

Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TY£U - TAK POWIEDZIA£!

PAndy
05-06-2008, 10:01
"ps" <> wrote in message
news:fvp8r9$d6d$...

> Czy to upowa¿nia do zaboru cudzej w³asno¶ci? Bo pracodawca/przewo¼nik
> zap³aci³ za to paliwo i to jest jego w³asno¶æ.

nie, to ja zaplacilem za paliwo, ja kupilem usluge transportowa w cenie
ktorej pracodawca tirmana skalkulowal 25 litrow na 100 i to ja zaplacilem
za to paliwo.

> Je¶li dostaniesz w pracy jako kucharz powiedzmy 10 kg m±ki, i masz
> zrobiæ 400 nale¶ników, to je¶li zostanie Ci 2 kg m±ki to ju¿ jest Twoja,
> bo zaoszczêdzi³e¶?

jesli nalesnik ma wazyc 25 gram a wazy 20 gram to sam sobie odpowiedz...
(zazwyczaj podaje sie tolerancje wagi np +- 2gramy i co wtedy?)

WW
05-06-2008, 10:02
Cavallino pisze:
>
> U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:
>
>> Ci wszyscy, którzy tak potêpiaja handlowanie nadwy¿kami, na szosie
>> jad±c "szybko i bezpiecznie" 140 km/h. ³ami±c prawo. - uczciwo¶æ i
>> praworz±dno¶æ ?
>
> Prawo akurat nie zawsze oznacza uczciwo¶æ.
> Akurat prawo o ruchu drogowym ma siê do niej nijak.

Wiêc, je¶li Twoim zdaniem prawo jest z³e, to mo¿na
je ³amaæ ?
A mo¿e to prawo i tamto prawo to co innego?


Pozdrawiam
WW - zdeklarowany kapelusznik :-P
Passat B5 1,9 TDi + box+ Alan 87/RS39 + At 1700 Lemm

Robert J.
05-06-2008, 10:04
> ja tylko mowie ze to ze ktos nie kupil plyty DVD z filmem nie oznacza ze
> kupilby te plyte gdyby nie mogl jej posiadac nielegalnie

Nie, mówi³e¶ zupe³nie co innego. Próbowa³e¶ usprawiedliwiaæ kradzieæ
w³asno¶ci niematerialnej.



> wtorna sprawa jest czy to czy to nielegalne posiadanie nazwiemy kradzieza
> czy nie.

Mo¿esz to nazwaæ jak chcesz, nawet spowiedzi± ¶wiêt±. Ale i tak zostanie to
wg prawa kradzie¿±...



> Ja chce wylacznie gwarancji na niematerialne produkty takiej samej jaka
> mam na zelazko czy lodowke

Czyli jakiej? Ci±gle unikasz okre¶lenia jak ta gwarancja mia³a by byæ?
Powiedz w jaki sposób twórca muzyki czy filmu ma zagwarantowaæ, ¿e dzie³o
bêdzie Ci siê podoba³o? S± filmy "wojenne" i "wojenne", co nie oznacza ¿e s±
równie interesuj±ce. Jeden wojenny siê komu¶ spodoba, inny nie. Ale to jest
tylko i wy³±cznie SUBIEKTYWNE odczucie...

Robert J.
05-06-2008, 10:04
> nie jest to okradanie - czy nazwalbys to okradaniem pracodawcy gdyby
> spalil to paliwo w baku nawet jesli teoretycznie moglby zaoszczedzic?

Ten dalej swoje.... Ja nazwa³bym to dzia³aniem na szkodê firmy i wy....li³
faceta z roboty. Proste jak drut.

Robert Rêdziak
05-06-2008, 10:05
On Tue, 6 May 2008 11:43:17 +0200, Cavallino
<> wrote:

> S± z³odzieje, musza byæ i dzia³ania zapobiegawcze.

G³upi¶ jak but, co potwierdzasz swoim niezrozumieniem tych kilku
prostych zdañ powy¿ej. Je¶li kierowcy maj± je¼dziæ oszczêdnie,
to trzeba premiowaæ oszczêdno¶æ, a nie dokrêcaæ ¶rubê i karaæ za
niemieszczenie siê w coraz to bardziej wy¶rubowanych limitach.

> A ¿e bolesne zarówno dla z³odziei, jak i uczciwych kierowców - trudno.
> Ca³a wina le¿y po stronie z³odziei.

A najbardziej bolesne jest to, ¿e ,,sprawiedliwi w¶ród kierowców
¶wiata'' w tym w±tku je¿d¿± na NoPb/LPG?

r.
--
__________________________________________________ _______________
robert rêdziak mailto:spambox-at-supersonic-dot-plukwa-dot-net
zmien kreseczkê na kropeczkê:
I hope they don't fart at Greenpeace. That's bad for Gaia.

Micha³G
05-06-2008, 10:05
PAndy pisze:
>
> "Fapuse" <> wrote in message
> news:...
>> On May 6, 9:16 am, "PAndy" <> wrote:
>>> PS
>>> nie mam diesla, nie jestem tirmanem, nie kupuje i nie sprzedaje
>>> oszczednosci - po prostu moim zdaniem nie mozna tak latwo przeprowadzic
>>> lini granicznej i powiedziec zlodziej ten albo tamten.
>>
>> Akurat w tym wypadku mozna bardzoprecyzyjnie.
>
> probuje wytlumaczyc w tym watku ze jestem klientem firmy przewozowej -
> wiec to ja jestem wlascielem paliwa w baku tegoz tira i skoro nie
> dostane obnizki ceny uslugi........ [.]

bosz... jakim cudem doszed³e¶ do takich wniosków? Z firm± transportow±
umawiasz sie na przewóz czego¶ z-do za okre¶³on± kwote - która ma sie
bardzo mgli¶cie do konkretnych kosztów przewozu. A juz zupe³nie nijak do
paliwa w baku. (No chyba ¿e co¶ w tym stylu jest w umowie.... :-) )

Pozdrawiam
Micha³
w³asciciel lewego buta listonosza (w³a¶nie odebra³em paczke) :-)

Arek (G)
05-06-2008, 10:05
PAndy pisze:
>
> "Robert J." <> wrote in message
> news:fvp5nc$ndq$...
>>> ano tez nie do konca - zaplacilem juz raz podatek od urzadzenia
>>> kopiujacego i drugi podatek od nosnika
>>
>> Czyli uwa¿asz ¿e kupuj±c (umownie) wytrych jeste¶ upowa¿niony do
>> w³amania? Przecie¿ zap³aci³e¶ podatek kupuj±c narzêdzie :-).
>
> O, widze ze masz klopoty z rozumieniem otaczajacej cie rzeczywistosci
> pozwol wiec ze ci wytlumacze:
> Kupilem w sklepie wytrych od ktorego zapalcilem podatek, kupilem
> urzadzenie powielajace atomy (od ktorego zaplacilem podatek), kupielm
> materialy (od ktorych zaplacilem podatek), teraz zalozmy ze wlamuje ci
> sie do domu (niczego nie uszkadzam) i teraz moim magicznym urzadzeniem
> rejestruje strukture przedmiotow ktore mnie interesuja, potem w zaciszu
> swojego zlodziejskiego mieszkania, produkuje replike tychze urzadzen z
> materialow (atom po atomie, bit po bicie). Ty oczywiscie masz dalej w
> domu swoje urzadzenia i nawet nie wiesz ze wszedlem do twojego mieszkania.
> Tak, taki arguemnt jest juz blizszy prawdy i moglbym go zaakceptowac.

Obawiam siê jednak, ¿e problemy masz Ty. W przypadku np. muzyki, towarem
nie jest p³ytka na któr± jest nagrana tylko w³a¶nie ta muzyka. I nie
d¼wiêki same w sobie (bo je generuje Twój sprzêt hi-fi) tylko odpowiedni
dobór tych d¼wiêków. Ty powielaj±c te d¼wiêki po prostu je kradniesz.
Owszem artysta straci³ bo korzystasz z jego pracy nie p³ac±c mu za to.

Podam inny przyk³ad, za³ó¿my, ¿e jeste¶ naukowcem, opracowa³e¶ now±
teoriê pozwalaj±c± je¼dziæ samochodem benzynowym na powietrze. Mo¿esz
zarobiæ na tym miliardy. Tylko kto¶ przychodzi do Ciebie kopiuje Twoje
obliczenia i sprzedaje przed Tob± i zarabia miliardy dolców.

Zgodnie z Twoj± popapran± teori± nie by³o kradzie¿y, Ty swoje zapiski
nadal masz.

Pozdrawiam,
Arek

PAndy
05-06-2008, 10:06
"El_Kadafi" <> wrote in message
news:fvp8cn$1jt$...

> Ch³opie, siêgasz dna.

kadafi nie uprawiaj takiej samokrytyki przeciez ja wiem ze masz mentalnosc
Kalego i nie stac cie na nic wiecej

> Pracownik (kierowca) dostaje co miesi±c ustalon± kwotê na któr± siê
> umówi³ z pracodawc±.
> Pracodawca p³aci kierowcy za je¿d¿enie i ma prawo od niego wymagaæ
> oszczêdno¶ci (je¶li zbytnio nie komplikuje to pracy) i dba³o¶ci o
> sprzêt. Za to p³aci mu umówion± kwotê.
> Zleceniodawca te¿ p³aci umówion± kwotê za wykonanie zlecenia. I gówno go
> obchodzi czy kole¶ jecha³ z Poznania do Koszalina przez ustrzyki dolne,
> czy pêk³o mu akurat 5 opon, czy paliwo w tym czasie zdro¿a³o. Kwota
> zosta³a ustalona i nikt tutaj nikogo nie okrada.
> Oczywi¶cie pojawia siê z³odziej (Ty), który pomimo umowy z pracodawc±
> wali go na paliwo, olewaj±c fakt, ¿e umówili siê na wykonanie pewnej
> pracy za pewn± kwotê. Kwota zosta³a zaakceptowana przez obie strony.

Oczywiscie zlodziejem jestes Ty bo za te 5 opon skasujesz mnie przy okazji
i zrobisz mnie w jajo mowiac ze zmuszony jestes podniesc cene uslugi bo
wzrosla cena paliwa, musisz dac podwyzke bo ci ludzie odchodza itd,
oczywiscie podobnie jak ty zrobia inni przewoznicy wiec nie bede mial
wyjscia i jako klient uslugi transportowej zaplace koszty twoich wczasow
na Majorce...

Mowimy tu o czyms co moze byc ale nie musi - problem ze niestety jestes
tak pazerny na kase ze nie potrafisz tego zrozumiec (pewnie najlepiej ci
sie liczy na pieniazkach).

hamberg
05-06-2008, 10:07
> Ale ja jestem klientem firmy transportowej i zaden wlasciel takeij firmy
> nie obnizyl mi kwoty do zaplaty za wykonana usluge przewiezienia ladunku z
> punktu a do punktu b mimo ze kosztowalo go to mniej niz zakladal - wniosek
> jest prosty - dla mnie jest on zlodziejem bo oszukal mnie i okradl.

no teraz przgiales - firma transportowa jest zlodziejem bo Ci nie
obnizyla kasy skoro jej sie udalo oszczedzic i zarobic wiecej? to co?
nie dostales wczesniej cennika i go nie zaakceptowales? Sorry ale
pierdolisz jak potluczony - u ruskich sie wychowales czy na bialorusi?
bo nie wierze az ze ktos moze w ten sposob myslec i oskarzac
uslugodawce ze jest zlodziejem bo pobiera oplaty z cennika na ktory
sie zgodziles. A jakby mu wiecej spalilo auto ktorym wiozl Twoje graty
to bys doplacil czy kazal sie walic bo to jego ryzyko a cennik byl
wczesniej ustalony?

WW
05-06-2008, 10:08
ps pisze:
> WW pisze:
> (..)
>> Z ciekawo¶ci± czytam wypowiedzi kolegów. Sami uczciwi i praworz±dni.
>> Oby takich wiêcej. :-P
>> Pytanie zasadnicze, skoro kilkadziesi±t procent ceny paliwa to
>> podatek, to czy aby pañstwo nie jest tu najwiêkszym z³odziejem.
>
> Nie jest, bo to wszystko jest w ramach prawa ;-)

"Dura lex, seid lex"

>> Teraz przyjrzyjmy sie Uczciwo¶ci i praworz±dno¶ci:
>> Ci wszyscy, którzy tak potêpiaja handlowanie nadwy¿kami, na szosie
>> jad±c "szybko i bezpiecznie" 140 km/h. ³ami±c prawo. - uczciwo¶æ i
>> praworz±dno¶æ ?
>
> Nie. To jest ³amanie przepisów o ruchu drogowym.

To sie nazywa :
"Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 roku
Prawo o ruchu drogowym"
A wiêc jednak prawo :-P

>> Jak w stacji w miejscowo¶ci turystycznej 6 osób p³aci za paliwo to 4
>> bierze faktury i rozlicza w koszty - uczciwo¶æ i praworz±dno¶æ ?
>> Samochód kupiony na firmê s³u¿y do u¿ytku domowego, ale ca³y Vat od
>> paliwa odliczamy jako s³u¿bowy - uczciwo¶æ i praworz±dno¶æ ?
>>
>
> Nie.
>
>> Przyk³adów mo¿na by mno¿yæ w nieskoñczono¶æ.
>> Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem.
>>
>
> W wy¿ej wymienionych przypadkach? Schyl siê, bo ode mnie tym kamieniem
> oberwiesz :D
> (..)
>
>
> Inna sprawa, ¿e w sumie wszyscy co¶ gdzie¶ komu¶ podp... g³upie
> wydrukowanie w pracy sobie czego¶ przydatnego pó¼niej w domu w sumie
> mo¿na tak samo oceniaæ, jak takie paliwo. ¯eby jeszcze ch³opaki lali je
> do swoich dizli.. :D

Jak sam widzisz, prawie nic nie jest czarno bia³e. :-P
Ciekawe, ilu z tu pisz±cych robi to w pracy
KRADN¡C czas, pr±d ???


Pozdrawiam
WW - zdeklarowany kapelusznik :-P
Passat B5 1,9 TDi + box+ Alan 87/RS39 + At 1700 Lemm

Robert Rêdziak
05-06-2008, 10:08
On Tue, 6 May 2008 11:41:21 +0200, Cavallino
<> wrote:

> Co wcale nie oznacza ¿e wolno mu ukra¶æ paliwo.

Owszem. Alternatyw± jest wylanie do rowu lub spalenie na
postoju. Bo wykazywanie oszczêdno¶ci siê nie op³aca.

r.
--
__________________________________________________ _______________
robert rêdziak mailto:spambox-at-supersonic-dot-plukwa-dot-net
zmien kreseczkê na kropeczkê:
I hope they don't fart at Greenpeace. That's bad for Gaia.

Pawe³
05-06-2008, 10:08
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvp9dp$5b6$...

> probuje wytlumaczyc w tym watku ze jestem klientem firmy przewozowej -
> wiec to ja jestem wlascielem paliwa w baku tegoz tira

Osobi¶cie tankowa³e¶? Masz fakturê na te paliwo?

--
Pawe³
wszytkie posty z hotmail.com yahoo.com, lycos.com, gmail.com i
googlemail.com kasujê bez czytania

PAndy
05-06-2008, 10:09
"hamberg" <> wrote in message
news:...
>> Prosze tylko o jedno - jak kupuje oprogramowanie to chcialbym miec na
>> nie
>> gwarancje tak jak na lodowke, zelazko czy samochod, jak kupuje plyte z
>
> i dostajesz taka gwarancje - nazywa sie to supportem - mozesz zglosic
> nieprawidlowosci w dzialaniu oprogramowania i spodziewac sie poprawki
> w produkcie.

hahaha - przeczytaj EULA

Robert J.
05-06-2008, 10:11
> probuje wytlumaczyc w tym watku ze jestem klientem firmy przewozowej -
> wiec to ja jestem wlascielem paliwa w baku tegoz tira

Co Ty p.....lisz??? Mo¿e jeszcze samego TIR-a? Uchowaj Bo¿e od takiego
klienta....

Cavallino
05-06-2008, 10:11
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

> ale tirman zapracowal na oszczednosc - swiadomie optymalizowal styl jazdy
> tak by jak najmniej spalic paliwa...

No i super.
Pracodawca zaoszczêdzi³.


> czy zlodziejem jest ten ktory uzywa sluzbowego samochodu do prywatnych
> spraw?
> czy zlodziejem jest ten ktory wrzuca w koszty firmy prywatne paliwo?

Nie.
Omijanie podatków to nie kradzie¿.

ps
05-06-2008, 10:13
PAndy pisze:
>
> "ps" <> wrote in message
> news:fvp8o7$d6d$...
>
>> Czyli to paliwo, które kierowca oszczêdzi³ i sprzeda³, nie zostanie
>> pó¼niej 'spalone', i nie wyemituje poprzez to syfu? :D
>
> w wymiarze systemu o tyle mniej zostanie spalone - nosnik energi jakim
> jest paliwo zostal racjonalniej wykorzystany

Ech,...

>> Ka¿dy, kto przyw³aszcza sobie czyj±¶ w³asno¶æ to z³odziej. Proste.
>
> czyli pracodawca tirmana jest zlodziejem - prosta konkluzja ktora
> zaprowadzi nas donikad
>

W którym miejscu pracodawca tirmana jest z³odziejem? Bo zaoszczêdzi³ na
paliwie? Je¶li umówi³ siê na transport za 1000 z³, to tyle odbiorca
zap³aci. Bez wzglêdu na to, czy tirman (firma) zaoszczêdzi paliwa za 100
z³, czy zdechnie mu samochód w trasie i zap³aci za naprawê 1000 z³.

>> Zabierasz co¶, co nie nale¿y do Ciebie - kradniesz? Kto kradnie?
>> Z³odziej. Proste.
>
> ale tirman zapracowal na oszczednosc - swiadomie optymalizowal styl
> jazdy tak by jak najmniej spalic paliwa...

To niech idzie po premiê do pracodawcy, kurcze, jak ja w pracy zapracujê
'na firmê' to mam sobie wzi±æ co¶ z pracy do domu, bo mi siê nale¿y?

> czy zlodziejem jest ten ktory uzywa sluzbowego samochodu do prywatnych
> spraw?

Je¶li bez wiedzy i zgody pracodawcy - tak.

> czy zlodziejem jest ten ktory wrzuca w koszty firmy prywatne paliwo?
>

Po prawdzie? Tak.

> w twoim swiecie stol konczy sie tuz przy twojej dupie a w rzeczywistosci
> stoly wszystkich sa wspolnym stolem.

Niestety nie rozumiem tej zawoalowanej piêknymi s³owami paraleli do
g³ównego tematu..

Cavallino
05-06-2008, 10:13
U¿ytkownik "Robert Rêdziak" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:...
> On Tue, 6 May 2008 11:43:17 +0200, Cavallino
> <> wrote:
>
>> S± z³odzieje, musza byæ i dzia³ania zapobiegawcze.
>
> G³upim jak but

Prawda.

>, co potwierdzasz swoim niezrozumieniem tych kilku
> prostych zdañ powy¿ej. Je¶li kierowcy maj± je¼dziæ oszczêdnie,
> to trzeba premiowaæ oszczêdno¶æ,

Oczywi¶cie.

> a nie dokrêcaæ ¶rubê i karaæ za
> niemieszczenie siê w coraz to bardziej wy¶rubowanych limitach.

Których by nie by³o gdyby nie z³odzieje.

>
>> A ¿e bolesne zarówno dla z³odziei, jak i uczciwych kierowców - trudno.
>> Ca³a wina le¿y po stronie z³odziei.
>
> A najbardziej bolesne jest to, ¿e ,,sprawiedliwi w¶ród kierowców
> ¶wiata'' w tym w±tku je¿d¿± na NoPb/LPG?

A do kogo pijesz?

Krzysiek Niemkiewicz
05-06-2008, 10:13
Kolega/¿anka PAndy napisa³/a:
> Ja chce wylacznie gwarancji
> na niematerialne produkty takiej samej jaka mam na zelazko czy
> lodowke

Widzisz - oddaj±c ¿elazko czy lodówkê, ju¿ go mieæ nie bêdziesz. P³ac±c za film,
p³acisz za przyjemno¶æ jego ogl±dania. Po jego obejrzeniu ju¿ t± przyjemno¶æ
mia³e¶, wiêc fakt, ¿e go nie "zu¿y³e¶" nie mo¿e byæ podstaw± do jego zwrotu. No
chyba, ¿e jest oryginalnie zafoliowany (czyli nieobejrzany). Kwestia jako¶ci i
ewentualnej reklamacji jest o tyle skomplikowana, ¿e trudna do udowodnienia.
Teoretycznie w ka¿dym przypadku móg³by¶ po obejrzeniu zrobiæ w sklepie skwaszon±
minê i stwierdziæ, ¿e Ci siê nie podoba³o i ¿±dasz zwrotu kasy (ew. naprawy -
czyli nakrêcenia filmu na nowo). Mo¿esz jednak w przypadku kiepskiego filmu
domagaæ siê zwrotu kasy od producenta - wykazuj±c b³êdy w sztuce filmowej (z³e
prowadzenie kamery, ¼le wykonan± scenografiê, b³êdy merytoryczne) - mo¿esz nawet
próbowaæ dochodziæ swoich praw na drodze s±dowej - by³by niez³y precedens :)
Ca³± sytuacjê mo¿na porównaæ do wizyty u radcy prawnego - p³acisz za jego czas
po¶wiêcony Tobie i jego wiedzê, ale nie mo¿esz przyj¶æ nastêpnego dnia i
stwierdziæ, ¿e jego rada Ci siê nie spodoba³a i chcesz zwrotu kasy. No chyba, ¿e
wykarzesz jego niekompetencjê.


--
Krzysiek Niemkiewicz - inicja³y[at]post.pl

Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TY£U - TAK POWIEDZIA£!

ps
05-06-2008, 10:14
PAndy pisze:
>
> "ps" <> wrote in message
> news:fvp8r9$d6d$...
>
>> Czy to upowa¿nia do zaboru cudzej w³asno¶ci? Bo pracodawca/przewo¼nik
>> zap³aci³ za to paliwo i to jest jego w³asno¶æ.
>
> nie, to ja zaplacilem za paliwo, ja kupilem usluge transportowa w cenie
> ktorej pracodawca tirmana skalkulowal 25 litrow na 100 i to ja
> zaplacilem za to paliwo.
>

Nie, od tej strony patrz±c (¿e jeste¶ odbiorc±), to zap³aci³e¶ umówiona
kwotê za dostarczenie towaru. Ciebie to nie interesuje czy przyjedzie to
tirem, samolotem, czy przynios± w³a¶ciciele firmy na w³asnych plecach.

>> Je¶li dostaniesz w pracy jako kucharz powiedzmy 10 kg m±ki, i masz
>> zrobiæ 400 nale¶ników, to je¶li zostanie Ci 2 kg m±ki to ju¿ jest
>> Twoja, bo zaoszczêdzi³e¶?
>
> jesli nalesnik ma wazyc 25 gram a wazy 20 gram to sam sobie odpowiedz...
> (zazwyczaj podaje sie tolerancje wagi np +- 2gramy i co wtedy?)

Nie, Ty odpowiedz. Czy wtedy ta m±ka jest Twoja?

Cavallino
05-06-2008, 10:15
U¿ytkownik "Robert Rêdziak" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:...
> On Tue, 6 May 2008 11:41:21 +0200, Cavallino
> <> wrote:
>
>> Co wcale nie oznacza ¿e wolno mu ukra¶æ paliwo.
>
> Owszem. Alternatyw± jest wylanie do rowu lub spalenie na
> postoju.

Nie.
To dalej by³aby kradzie¿/sabota¿.

>Bo wykazywanie oszczêdno¶ci siê nie op³aca.

Pretensje do z³odziei.

ps
05-06-2008, 10:15
PAndy pisze:
>
> "ps" <> wrote in message
> news:fvp4q3$olb$...
>
>> Odpowiedz na postawione przeze mnie pytanie: ile ma Ci tego paliwa
>> pozostaæ w drugim przypadku?
>
> ja nie rozumiem problemu bo ustala sie zuzycie paliwa i obciaza nimi
> klienta przewoznika - czy tir spali 18 litrow na 100 czy 21 to nabywca
> uslugi transportowej zaplaci tyle samo i nikt tego nie nazywa okradaniem
> klienta... po prostu jest przelicznik i tyle...

Ale proszê, odpowiedz na to pytanie ...

Pawe³
05-06-2008, 10:15
U¿ytkownik "Robert Rêdziak" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:...

> Owszem. Alternatyw± jest wylanie do rowu lub spalenie na
> postoju. Bo wykazywanie oszczêdno¶ci siê nie op³aca.

Bo powiêksza siê zysk pracodawcy u którego jest siê zatrudnionym?

Nie op³aca siê dlatego, ¿e wiêkszo¶æ kierowców przez 9 godzin dziennie my¶li
tylko o tym jak okra¶æ swojego pracdawcê. Kradzie¿e paliwa s± powszechnym i
zakorzenionym sposobem dorobienia sobie do pensji. Taka jest mentalno¶æ
kierowców.
ps. poka¿cie mi kierowcê TIRa, którego prywatny samochód nie jest dieslem.
:)

--
Pawe³
wszytkie posty z hotmail.com yahoo.com, lycos.com, gmail.com i
googlemail.com kasujê bez czytania

Cavallino
05-06-2008, 10:17
U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:

>> Prawo akurat nie zawsze oznacza uczciwo¶æ.
>> Akurat prawo o ruchu drogowym ma siê do niej nijak.
>
> Wiêc, je¶li Twoim zdaniem prawo jest z³e, to mo¿na je ³amaæ ?

Prawo samo w sobie nie jest ¿adn± warto¶ci±.
Ono musi sankcjonowaæ normy panuj±ce i bez niego.

A norm± panuj±c± nie jest 50 km/h.

> A mo¿e to prawo i tamto prawo to co innego?

Te przypadki ró¿ni moralna ocena, a nie zgodno¶æ z prawem.

Robert Rêdziak
05-06-2008, 10:19
On Tue, 6 May 2008 12:13:22 +0200, Cavallino
<> wrote:

>> G³upim jak but
>
> Prawda.

Je¶li z braku lepszych konceptów na pyskusjê musisz siê posuwaæ
do zmiany cudzych cytatów, to posuwaj siê dalej, skoro posuwanie
siê sprawa Ci tak± przyjemno¶æ.

Dobranoc.
--
__________________________________________________ _______________
robert rêdziak mailto:spambox-at-supersonic-dot-plukwa-dot-net
zmien kreseczkê na kropeczkê:
I hope they don't fart at Greenpeace. That's bad for Gaia.

ps
05-06-2008, 10:20
WW pisze:
(..)
>> Nie. To jest ³amanie przepisów o ruchu drogowym.
>
> To sie nazywa :
> "Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 roku
> Prawo o ruchu drogowym"
> A wiêc jednak prawo :-P
>

No tak, tak samo jak prawo Ohma ;-)

(..)
> Jak sam widzisz, prawie nic nie jest czarno bia³e. :-P

Ja to wiem, i czêsto takie sytuacje zdarzaj± siê po prostu ...
nie¶wiadomie (d³ugopis w kieszeñ z przyzwyczajenia) :D

> Ciekawe, ilu z tu pisz±cych robi to w pracy KRADN¡C czas, pr±d ???
>

Zdecydowana wiêkszo¶æ.

PAndy
05-06-2008, 10:21
"Robert J." <> wrote in message
news:fvp9m0$653$...

> To Ty masz k³opoty ze zrozumieniem. Je¶li Twoje rozumowanie jest s³uszne
> to jak odniesiesz siê do mojego przyk³adu z sieci± TVK? Przecie¿ jak
> nielegalnie ogl±dasz to w sieci nic nie ubywa. Nie pogarszasz innym
> odbioru, nic siê nie dzieje. Tylko ja nie mam zysku.

nie masz zysku ale ty zyjesz z sprzedazy pewnej uslugi i jestes
posrednikiem - scigaj pajeczarza z powodztwa cywilnego
problem pojawia sie czy gdybys uniemozliwil nielegalne dysponowanie
sygnalem to czy zarobilbys te kase - moze cena twojej uslugi jest zbyt
wysoka - nie wiem? Wiem ze z mojego punktu widzenia jako potencjalnego
klienta TVK (nie mam kablowki, nie mam TV, nie jestem podlaczony
nielegalnie do zadnej sieci kablowej) nie mozesz mi zaoferowac nic co
mogloby byc dla mnie interesujace w satysfakcjonujacej mnie jakosci.

> To Twoje zdanie, niekoniecznie s³uszne. Akurat te zagadnienia rozumiem,
> tak siê sk³ada ¿e moje us³ugi s± bardzo wirtualne.

tak sie sklada ze branze mam zblizona do twojej i dlatego nie bede
klientem zadnej kablowki z powodow podanych juz wyzej.

>> Prosze tylko o jedno - jak kupuje oprogramowanie to chcialbym miec na
>> nie gwarancje tak jak na lodowke, zelazko czy samochod,
>
> Na czym ma polegaæ gwarancja na oprogramowanie? Na no¶nik czy na
> "u¿yteczno¶æ"?

na poprawnosc dzialania, szkody wynikle z zlego dzialania lub niedzialania
itd - wez do reki warunki gwarancji dotyczace zelazka i doczytaj

>> jak kupuje plyte z muzyke czy filmem to chce miec mozliwosc oddania
>> tejze plyty jesli okaze sie ze jest to gniot i kicz i nie spelnia moich
>> oczekiwan.
>
> To chyba ¿art? W taki sposób mog³bym oddawaæ do sklepu KA¯D¡ absolutnie
> p³ytê, po uprzednim jej skopiowaniu w domu ;-). Kto mi udowodni ¿e p³yta
> nie jest gniotem? Ja uwa¿am ¿e jest i proszê o zwrot kasy :-)))

a po co mam kopiowac gniot i kicz? Wartosciowa plyta zostanie w mojej
kolekcji, gniota nie chce.
Koszt wyprodukowania plyty DVD i CD jest obecnie bardzo zblizony i
ksztaltuje sie w okolicach 5zl maks (z pudelkiem ,transportem, ksiazeczka,
zyskiem tloczni etc), przecietny zysk autora nagran to jakies 5 - 7zl
(tyle dostaje artysta do reki za swoja prace), zsumuj to prosze i porownaj
z cenami w sklepie a potem odpowiedz mi dlaczego wytwornia muzyczna i
hurtownik maja zarobic 35 - 60zl?

>> No i chcialbym zaplacic za plyte DVD tyle ile place np za kasete VHS
>> (bo caly czas nie potrafie pojac dlaczego mimo ze koszt duplikacji,
>> transportu i wszystkich spraw okoloprodukcyjnych plyty DVD jest nizszy
>> niz kasety VHS
>
> W tym akurat siê zgodzê z Tob±. Te¿ nie rozumiem tak ra¿±cej
> dysproporcji cen tych no¶ników w tym samym materia³em. Jedynym
> wyt³umaczenie jest znaczna ró¿nica w jako¶ci na korzy¶æ DVD. No, mo¿e
> jeszcze to, ¿e VHS po ilu¶ odtworzeniach raczej nie nadaje siê ju¿ do
> u¿ytku i trzeba kupiæ now± ;-))))

to znacznie szerszy problem, polecam - gdzie dostepny
jest watek o prawach autorskich i o tym jak orgaznizacja ochrony praw
autorskich sciaga oplaty licencyjne od klientow a potem odmawia wyplaty
tychze pieniedzy autorom tlumaczac sie rozproszeniem wplat...

Pawe³
05-06-2008, 10:22
U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvp72u$2he$...

> nadwy¿kami, na szosie jad±c "szybko i
> bezpiecznie" 140 km/h. ³ami±c prawo. - uczciwo¶æ
> i praworz±dno¶æ ?

To jest wykroczenie

> Jak w stacji w miejscowo¶ci turystycznej 6 osób
> p³aci za paliwo to 4 bierze faktury i rozlicza w
> koszty - uczciwo¶æ i praworz±dno¶æ ?

To jest zgodne z prawem

> Samochód kupiony na firmê s³u¿y do u¿ytku
> domowego, ale ca³y Vat od paliwa odliczamy jako
> s³u¿bowy - uczciwo¶æ i praworz±dno¶æ ?

To jest zgodne z prawem

> Je¿d¿±cy stale na "oszczêdno¶ciach"

A to ju¿ jest przestêpstwo z KK - paserstwo :)

--
Pawe³
wszytkie posty z hotmail.com yahoo.com, lycos.com, gmail.com i
googlemail.com kasujê bez czytania

hamberg
05-06-2008, 10:22
> sprzedal zaoszczedzone ilosci paliwa - JE JESTEM WLASCIELEM PALIWA.

sam wlales tam tego paliwa i zaplaciles za nie?

PAndy
05-06-2008, 10:24
"Micha³G" <> wrote in message
news:fvpahe$n5o$...

> bosz... jakim cudem doszed³e¶ do takich wniosków? Z firm± transportow±
> umawiasz sie na przewóz czego¶ z-do za okre¶³on± kwote - która ma sie
> bardzo mgli¶cie do konkretnych kosztów przewozu. A juz zupe³nie nijak do
> paliwa w baku. (No chyba ¿e co¶ w tym stylu jest w umowie.... :-) )

wiesz, tak czy siak to ja place za paliwo jako klient... tu nie trzeba byc
Einsteinem by o tym wiedziec.
Na cene uslugi sklada sie wiele kosztow a ostatnio mily pan w jednej z
firm przewozowych tlumaczyl mi ze koszt paliwa jest jednym z jej istotnych
czynnikow...

PAndy
05-06-2008, 10:25
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvp96r$7qj$...

> No i tyle.
> Co wcale nie oznacza ¿e wolno mu ukra¶æ paliwo.

no ale to raczej ukradl mi paliwo jaki kleintowi firmy transportowej... a
ja go zlodziejem nie nazywam bo dostrzegam pewne pozytywne aspekty calej
sytuacji

Micha³G
05-06-2008, 10:27
PAndy pisze:
>
> "ps" <> wrote in message
> news:fvp8o7$d6d$...
>
>> Czyli to paliwo, które kierowca oszczêdzi³ i sprzeda³, nie zostanie
>>
>
> ale tirman zapracowal na oszczednosc - swiadomie optymalizowal styl
> jazdy tak by jak najmniej spalic paliwa...

i za to dosta³ wynagrodzenie ew. premie za oszczedno¶æ. To wynika z jego
zakresu obowi±zków, który ¶wiadomie i dobrowolnie podpisa³ i przyj±³ do
stosowania.

> czy zlodziejem jest ten ktory uzywa sluzbowego samochodu do prywatnych
> spraw?

Tak

> czy zlodziejem jest ten ktory wrzuca w koszty firmy prywatne paliwo?

Tak - choæ w Polsce przyzwolenie spo³eczne jest nienormalnie du¿e. W
Szwecji niedawno poda³ sie do dymisji minister, który zatrudni³
sprzataczke na kilka godzin 'na lewo' = okrad³ pañstwo.



> w twoim swiecie stol konczy sie tuz przy twojej dupie a w rzeczywistosci
> stoly wszystkich sa wspolnym stolem.

acha.... wszystkie dzieci s± wspolne, i ¿ony, i ¶rodki produkcji - to
juz by³o...

M.

PAndy
05-06-2008, 10:27
"El_Kadafi" <> wrote in message
news:fvp989$4kl$...

> A z jakiej, kurwa, paki mia³ Ci obni¿yæ cenê! Umówili¶cie siê na pewn±
> kwotê, która zosta³a obustronnie zaakceptowana!
> Tak samo Ty jebany z³odzieju umówi³e¶ siê ¿e za miesi±c kulania siê po
> ¶wiecie dostaniesz pewn± kwotê któr± zaakceptowa³e¶.

z takiej paki jebany zlodzieju ze wydal mniej niz planowal wiec niech
obnizy cene uslugi bo inaczej jest zlodziejem

> Ja wypadam z dyskusji bo ten debli jest jaki¶ zacofany.
> Wiêcej w w±tku siê nie odzywam.

przykro mi bo wnosiles w dyskusje ozywczy zapach gnoju, moze zmienisz
zdanie?

hamberg
05-06-2008, 10:28
> Twórca? Jaja sobie robisz... Ju¿ producent dobrze dba o to, ¿eby twórca
> dosta³ z tej p³yty jak najmniej. Najwiêcej traci producent i
> po¶rednicy.

jak zwal tak zwal (zostawie to wewnetrznym rozliczeniom miedzy np
artysta a producentem)- zasada jest jedna - kradnac czyjas wlasnosc
intelektualna okradasz ta osobe!

PAndy
05-06-2008, 10:28
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvp9c3$886$...
>
> U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:
>
>> Ale ja jestem klientem firmy transportowej i zaden wlasciel takeij
>> firmy nie obnizyl mi kwoty do zaplaty za wykonana usluge przewiezienia
>> ladunku z punktu a do punktu b mimo ze kosztowalo go to mniej niz
>> zakladal - wniosek jest prosty - dla mnie jest on zlodziejem bo oszukal
>> mnie i okradl.
>
> Je¶li nie rozumiesz jak dzia³a rynek, to daj sobie spokój z
> dzia³alno¶ci± na nim.
> A zacznij od czytania umowy któr± podpisa³e¶ z przewo¼nikiem.

oj - ja bardzo dobrze rozumiem jak dziala rynek - tyle ze dostrzegam ze
rynek to cos wiecej niz moj brzuch i moja dupa

PAndy
05-06-2008, 10:31
"Robert J." <> wrote in message
news:fvpa27$7lb$...
>> Ale ja jestem klientem firmy transportowej i zaden wlasciel takeij
>> firmy nie obnizyl mi kwoty do zaplaty za wykonana usluge przewiezienia
>> ladunku z punktu a do punktu b mimo ze kosztowalo go to mniej niz
>> zakladal - wniosek jest prosty - dla mnie jest on zlodziejem bo oszukal
>> mnie i okradl
>
> W którym miejscu? Proszê poka¿ w którym miejscu i co Ci ukrad³? I w jaki
> sposób Ciê oszuka³? Poka¿ mi choæ jedn± umowê klienta z firm±
> transportow±, w której cena za us³ugê jest okre¶lona jako "koszt
> zu¿ytego paliwa w danym kursie plus mar¿a" :-). Czy¿by¶ wysiadaj±c z
> taksówki sprawdza³ w jaki¶ sposób ile z³otówa sfajczy³ paliwa i potem
> targowa³ siê o cene za kurs? A gdyby spali³ wiêcej (bo sta³ w korku) ni¿
> ¶rednio to by¶ mu dop³aci³ z ³aski swojej?

nie oddal mi za paliwo ktorego nie spalil jego kierowca a za ktore
zaplacilem ja - to chyba proste
a gdyby spalil wiecej to zaplace mu przy okazji kolejnej podwyzki ceny
uslug - juz ty sie o to nie martw...
zacytuje ci z pamieci arguemntacje podwyzki ceny uslugi transportowej
ktora uslyszalem ostatnio:
"... bo jednym z istotnych czynnikow majacych wplyw na cene jest wartosc
paliwa a ceny ida w gore..."
no i jest to przeciez argument oczywisty bo przeciez widze to za kazdym
razem gdy tankuje ze jest drogo i nikt mnie nie musi do tego przekonywac.

PAndy
05-06-2008, 10:33
"Gabriel'Varius'" <> wrote in message
news:fvp98p$c3q$...

> Widac, ze jak sie chce to sie da dobrze dbac o flote i
> kierowcow.pozdrawiam

Bo na tym wlasnie polega rynek - na kreowaniu pozytywnych postaw i graniu
fair - wtedy wszystkim jest lepiej...

PAndy
05-06-2008, 10:35
"Robert J." <> wrote in message
news:fvpa3b$7nd$...
>> sam jestes jebanym zlodziejem bo oszczednosci nie obnizaja kosztu
>> uslugi wiec pokrywa je nie pracodawca ale klient firmy transportowej -
>> jestem klientem firm transportowych i jebie mnie czy ktos cie okrada
>> zlodzieju bo ty okradasz mnie tak czy siak.
>
> A co na to lekarz?

lekarz sie mnie pyta dlaczego placi wiecej za towar a ja mu ze wzrosly
ceny transportu, a te wzrosly bo ida paliwa w gore a on mi na to ze tez
tankuje i zebym mu nie mowil bo go szlag trafia...

Kuba \(aka cita\)
05-06-2008, 10:37
Tomasz Motyliñski wrote:
> Tak mi siê przypomnia³o, co jaki¶ czas na CB s³yszê taki komunikat.
> Jak kogo¶ nie staæ na tankowanie auta, to mo¿e nie powinienem go
> mieæ? :D

kolejny ...

I przeciwko montowaniu LPG te¿ jestes? Bo jak kogo¶ nie staæ na Pb to nie
moze je¼dziæ autem?

Kuwa jak Wy sie czepiacie...


--
Pozdrawiam
Kuba (aka cita) gg:1461968

PAndy
05-06-2008, 10:38
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvp9qp$97p$...

> Nie.
> Cena us³ugi nie jest ustalana w zale¿no¶ci od ilo¶ci faktycznie
> spalonego paliwa.

acha - czyli jak bedzie podwyzka transportu i uslysze ze powodem jest
wzrost cen paliwa to mam powiedziec ze Cavallino mowi ze pan klamie...

>> jako klienta firmy transportowej... to ja place za to paliwo
>
> Bzdura.
> Poka¿ mi te faktury za paliwo lane do samochodów przewo¼nika.

a co ty taki chetny do ogladania moich faktur jestes? skarbowka? - place
za usluge ktorej "istotnym skladnikiem jest cena paliwa"

> P.S.
> Ile Ty masz lat?
> Bo pierdzielisz jakby¶ podstawówki nie jeszcze nie skoñczy³.

no wystarczajaco wiele by odrozniac wirtualny zysk od kradziezy...

PAndy
05-06-2008, 10:40
"Bard13" <> wrote in message
news:...

¦wietnie.
Pracownika hipermarketu i tak zatrudniaj± za grosze, wiêc ma prawo
wynosiæ towar ze sklepu i go sprzedawaæ.
I niby nie jest z³odziejem?
Jak± widzisz róznicê pomiêdzy kierowc± sprzedaj±cym paliwo z baku
nieswojego samochody i pracownikiem wynosz±cym towar z magazynu?

jesli byloby tak ze ma prawo zjesc kielbase za 100zl (a nie je kielbasy bo
jest wegetarianinem) wiec kielbase ktora moglby zjesc sprzedaje

ja kupuje usluge transportowa i to ja place za paliwo - jesli mowie ze
facet nie jest zlodziejem to widac mam ku temu jakies podstawy

PAndy
05-06-2008, 10:42
"Krzysiek Niemkiewicz" <kn(usun_to)@post.pl> wrote in message
news:48202c07$...

> OK, zamówi³e¶ us³ugê transportow± za 500z³. Przychodzi do p³acenia i
> szef firmy transportowej mówi Ci:
> 1. Mój kierowca jecha³ bardzo oszczêdnie i spali³ mniej paliwa, dlatego
> zap³aci Pan tylko 400z³.
> albo
> 2. Mój kierowca mia³ z³y dzieñ, pomyli³ trasê, nad³o¿y³ kupê kilometrów,
> dlatego musi Pan zap³aciæ nie 500, a 600z³.
> I co? W porz±dku?

moim zdaniem tak ale przeciez i tak ja za to zaplace - albo firma wychodzi
na plus (zarabia wiec nie traci) albo traci i plajtuje - mnie licza zawsze
srednio za 500zl usluge wiec jest mi wszystko jedno czy raz jest 400 a
innym 600 czy za kazdym 500. Zawsze place 500 - po prostu

Micha³G
05-06-2008, 10:44
PAndy pisze:
>
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvp6g7$131$...
>>
>
>
> ale zrozum ze jesli pracodawca nie obnizy mi ceny wykonanej uslugi to
> tez mnie okrada jako klienta firmy transportowej... to ja place za to
> paliwo i tak naprawde to paliwo jest moja wlasnoscia wiec jako wlasciel
> paliwa mowie wyraznie wole by kierowca spalil mniej, oszczedzil
> srodowisko i sprzedal zaoszczedzone ilosci paliwa - JE JESTEM WLASCIELEM
> PALIWA.
ja tez, ja te¿! odlej mi troche.... skoro Twoje

M.

Robert Rêdziak
05-06-2008, 10:48
On Tue, 6 May 2008 12:15:36 +0200, Pawe³ <>
wrote:

Mo¿e nie czyta³e¶ innego mojego posta, to przypomnê. Nie op³aca
siê, poniewa¿ wyrabiaj±c siê znacznie poni¿ej normy nie
dostaniesz dodatkowej kasy za to, natomiast mog± Ci obni¿yæ
normy spalania, za przekroczenie których jeste¶ karany utrat±
premii.

r.
--
__________________________________________________ _______________
robert rêdziak mailto:spambox-at-supersonic-dot-plukwa-dot-net
zmien kreseczkê na kropeczkê:
I hope they don't fart at Greenpeace. That's bad for Gaia.

Noel
05-06-2008, 10:49
U¿ytkownik Bard13 napisa³:

> Jak± widzisz róznicê pomiêdzy kierowc± sprzedaj±cym paliwo z baku
> nieswojego samochody i pracownikiem wynosz±cym towar z magazynu?

Ano tak± jak pomiêdzy przyw³aszczeniem a kradzie¿±.

--
Tomek "Noel" B.

Cavallino
05-06-2008, 10:50
U¿ytkownik "Robert Rêdziak" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:...
> On Tue, 6 May 2008 12:13:22 +0200, Cavallino
> <> wrote:
>
>>> G³upim jak but
>>
>> Prawda.
>
> Je¶li z braku lepszych konceptów na pyskusjê

Ty zacz±³e¶, a je¶li w³asne s³owa Ciê obra¿aj± to wiesz gdzie pretensje
kierowaæ.....

Cavallino
05-06-2008, 10:50
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpbmq$df0$...
>
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvp96r$7qj$...
>
>> No i tyle.
>> Co wcale nie oznacza ¿e wolno mu ukra¶æ paliwo.
>
> no ale to raczej ukradl mi paliwo jaki kleintowi firmy transportowej...

Spu¶ci³ z Twojego samochodu?

Cavallino
05-06-2008, 10:52
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpbpv$dra$...
>
> "El_Kadafi" <> wrote in message
> news:fvp989$4kl$...
>
>> A z jakiej, kurwa, paki mia³ Ci obni¿yæ cenê! Umówili¶cie siê na pewn±
>> kwotê, która zosta³a obustronnie zaakceptowana!
>> Tak samo Ty jebany z³odzieju umówi³e¶ siê ¿e za miesi±c kulania siê po
>> ¶wiecie dostaniesz pewn± kwotê któr± zaakceptowa³e¶.
>
> z takiej paki jebany zlodzieju ze wydal mniej niz planowal

Jego prawo.

>wiec niech obnizy cene uslugi

Mo¿esz o to wnioskowaæ.
Mo¿e to zrobiæ, acz nie musi.
Podobnie jak Ty mo¿esz siê zgodziæ na wy¿sz± cenê us³ugi, gdy paliwo
dro¿eje, acz nie musisz.

> bo inaczej jest zlodziejem

Jedno jest pewne - normalny to Ty nie jeste¶.

RoMan Mandziejewicz
05-06-2008, 10:54
Hello hamberg,

Tuesday, May 6, 2008, 12:28:19 PM, you wrote:

>> Twórca? Jaja sobie robisz... Ju¿ producent dobrze dba o to, ¿eby twórca
>> dosta³ z tej p³yty jak najmniej. Najwiêcej traci producent i
>> po¶rednicy.
> jak zwal tak zwal (zostawie to wewnetrznym rozliczeniom miedzy np
> artysta a producentem)- zasada jest jedna - kradnac czyjas wlasnosc
> intelektualna okradasz ta osobe!

Jestem przeciwnikiem piractwa. Wtr±ci³em ten off-topic tylko w kwestii
formalnej: niekoniecznie wynagrodzenie twórcy ma zwi±zek z tym, co
producent zyska czy zarobi.

--
Best regards,
RoMan mailto:
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Spam: :)

Krzysiek Niemkiewicz
05-06-2008, 10:55
Kolega/¿anka PAndy napisa³/a:
> moim zdaniem tak ale przeciez i tak ja za to zaplace - albo firma
> wychodzi na plus (zarabia wiec nie traci) albo traci i plajtuje -
> mnie licza zawsze srednio za 500zl usluge wiec jest mi wszystko
> jedno czy raz jest 400 a innym 600 czy za kazdym 500. Zawsze
> place 500 - po prostu

No widzisz, nie jest wszystko jedno. Bo nazywasz kogo¶ z³odziejem -
zasugerowa³e¶, ¿e w przypadku, kiedy firma na paliwie zaoszczêdzi a Ty zap³acisz
tyle samo, okrad³a Ciê. Wiêc kiedy firma mia³a pecha i zamiast oszczêdno¶ci
ponios³a dodatkowe koszty - je¶li tych kosztów Ty nie pokryjesz, to Ty okradasz
firmê :( Wiêc uczciwie przyznaj, ¿e jeste¶ z³odziejem.


--
Krzysiek Niemkiewicz - inicja³y[at]post.pl

Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TY£U - TAK POWIEDZIA£!

Cavallino
05-06-2008, 10:55
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpcev$g4t$...
>
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvp9qp$97p$...
>
>> Nie.
>> Cena us³ugi nie jest ustalana w zale¿no¶ci od ilo¶ci faktycznie spalonego
>> paliwa.
>
> acha - czyli jak bedzie podwyzka transportu i uslysze ze powodem jest
> wzrost cen paliwa to mam powiedziec

Masz powiedzieæ czy siê zgadzasz czy nie.
Nie musisz.
Mo¿esz sobie szukaæ innego przewo¼nika.

A jak siê zgadzasz, to nic Ci do tego jakie on ma koszty i dlaczego.

>> Poka¿ mi te faktury za paliwo lane do samochodów przewo¼nika.
>
> a co ty taki chetny do ogladania moich faktur jestes? skarbowka? - place
> za usluge ktorej "istotnym skladnikiem jest cena paliwa"

A jak siê to ma do prawa w³asnosci, o którym pisa³e¶?

>
>> P.S.
>> Ile Ty masz lat?
>> Bo pierdzielisz jakby¶ podstawówki nie jeszcze nie skoñczy³.
>
> no wystarczajaco wiele by odrozniac wirtualny zysk od kradziezy...

No w³a¶nie widzê ¿e nie bardzo.

PAndy
05-06-2008, 10:59
"Robert J." <> wrote in message
news:fvpaf5$90j$...
>> ja tylko mowie ze to ze ktos nie kupil plyty DVD z filmem nie oznacza
>> ze kupilby te plyte gdyby nie mogl jej posiadac nielegalnie
>
> Nie, mówi³e¶ zupe³nie co innego. Próbowa³e¶ usprawiedliwiaæ kradzieæ
> w³asno¶ci niematerialnej.

bo kradziez wiaze sie z tym ze ktos nie ma tej rzeczy ktora mu
ukradlismy - w wypadku "kradziezy" nagrania pozbawiamy kogos zysku )a i to
wirtualnego bo moze oakzac sie ze cena produktu na rynku jest tak wysoka
ze nie bedziemy jej nigdy mogli zaplacic)
Czy kradzieza nazwiesz faceta ktory z blachy z puszek wyklepie sobie
Porshe?!? Jak nie wyklepie to za ChRL nie kupi sobie Porshe bo go nie
stac.
(nasunela mi sie pewna mysl - czy zlodziejem nazwiesz kogos kto z wraku
Porshe kupionego za cene zlomu ze zlomowiska odbuduje samochod korzystajac
ze zlomowanych czesci?)

>> wtorna sprawa jest czy to czy to nielegalne posiadanie nazwiemy
>> kradzieza czy nie.
>
> Mo¿esz to nazwaæ jak chcesz, nawet spowiedzi± ¶wiêt±. Ale i tak zostanie
> to wg prawa kradzie¿±...

bo prawo nie chroni konsumentow...

>> Ja chce wylacznie gwarancji na niematerialne produkty takiej samej jaka
>> mam na zelazko czy lodowke
>
> Czyli jakiej? Ci±gle unikasz okre¶lenia jak ta gwarancja mia³a by byæ?
> Powiedz w jaki sposób twórca muzyki czy filmu ma zagwarantowaæ, ¿e
> dzie³o bêdzie Ci siê podoba³o? S± filmy "wojenne" i "wojenne", co nie
> oznacza ¿e s± równie interesuj±ce. Jeden wojenny siê komu¶ spodoba, inny
> nie. Ale to jest tylko i wy³±cznie SUBIEKTYWNE odczucie...

??? ale co to zmienia w odniesieniu do gwarancji i praw konsumenckich? To
nie ja brne w penalizacje zachowan konsumenckich tylko ty i to ty masz
dawac argumenty za tym ze chcesz miec uprzywilejowana pozycje w stosunku
do mnie i do innych producentow - nadrzedna zasada prawa jest to by umowa
gwarantowala obu stronom zblizone prawa i zblizone obowiazki - jesli umowa
narusza interes jednej strony i druga na tym zyskuje to nie jest dobre, co
wiecej nazywa sie jasno i wyraznie jako niedozwolone klauzule prawne - w
swiecie wartosci niematerialnych nagle przestaja obowiazywac dobre zasady
umow i naruszanie interesu konsumenta staje sie faktem chronionym przez to
samo prawo.

Jackare
05-06-2008, 11:05
> Hm to chyba nie jest do konca tak - jesli TIR'man potrafi wykonac prace i
> zaoszczedzic poprzez styl jazdy paliwo to nie jest to okradanie pracodawcy
> a co najwyzej zmniejszenie jego i tak potencjalnego dochodu...
NIE!
Jest to ³amanie jednego z podsaowych obowi±zków wynkaj±cych z KP - dbania o
interesy pracodawcy. Pracodawca tankuje samochód a kierowca ma do wykonania
tylko jedn± rzecz: prowadziæ pojazd. Je¿eli przy okazji dokona jakich¶
oszczêdno¶ci, pracodawca _mo¿e_ wyp³aciæ mu premiê. Je¿eli kierowca sam
sobie j± wyp³aci - jest zwyk³ym z³odziejem nie ró¿ni±cym siê od tego co
okrada mieszkania.
>
Jackare

WW
05-06-2008, 11:11
Pawe³ pisze:

> To jest wykroczenie

Tak czy inaczej ³amanie prawa , a ty same
¶wiêtoszki. :-P

>> Jak w stacji w miejscowo¶ci turystycznej 6 osób
>> p³aci za paliwo to 4 bierze faktury i rozlicza w
>> koszty - uczciwo¶æ i praworz±dno¶æ ?
>
> To jest zgodne z prawem

Nie. Wolno ci zaliczyæ w koszty wydatki na
dzia³alno¶æ firmy.
Weekend w³a¶ciciela z rodzina, to nie koszta firmy.

>> Samochód kupiony na firmê s³u¿y do u¿ytku
>> domowego, ale ca³y Vat od paliwa odliczamy jako
>> s³u¿bowy - uczciwo¶æ i praworz±dno¶æ ?
>
> To jest zgodne z prawem

Nie. j.w.

>> Je¿d¿±cy stale na "oszczêdno¶ciach"
>
> A to ju¿ jest przestêpstwo z KK - paserstwo :)

To, bo nie zachodzi zabór czyjego¶ mienia.
Oszczêdno¶ci nie s± mieniem w³a¶ciciela

..

Pozdrawiam
WW - zdeklarowany kapelusznik :-P
Passat B5 1,9 TDi + box+ Alan 87/RS39 + At 1700 Lemm

PAndy
05-06-2008, 11:18
"Arek (G)" <> wrote in message
news:fvpaun$b5o$...

> Obawiam siê jednak, ¿e problemy masz Ty. W przypadku np. muzyki, towarem
> nie jest p³ytka na któr± jest nagrana tylko w³a¶nie ta muzyka. I nie
> d¼wiêki same w sobie (bo je generuje Twój sprzêt hi-fi) tylko odpowiedni
> dobór tych d¼wiêków. Ty powielaj±c te d¼wiêki po prostu je kradniesz.
> Owszem artysta straci³ bo korzystasz z jego pracy nie p³ac±c mu za to.

nie, ja nie mam problemu - dobra plyte kupie od razu po wejsciu na rynek,
troche gorsza poczekam az cena nie spadnie w okolice w ktorych akceptuje
relacje cena/jakosc.
Poza tym na szczescie coraz wiecej artystow udostepnia swoje nagrania za
odplatnoscia uznaniowa lub za darmo, mnie zas bawia arguemnty wytworni
plytowych gdzie z dobrych plyt finansuje sie rynkowe gnioty bo jakas
panienka zrobila laske komus waznemu w wytworni. Dopoki wytwornie beda
okradac konsumentow i artystow dopoty bedziemy mieli do czynienia z
piractwem.

> Podam inny przyk³ad, za³ó¿my, ¿e jeste¶ naukowcem, opracowa³e¶ now±
> teoriê pozwalaj±c± je¼dziæ samochodem benzynowym na powietrze. Mo¿esz
> zarobiæ na tym miliardy. Tylko kto¶ przychodzi do Ciebie kopiuje Twoje
> obliczenia i sprzedaje przed Tob± i zarabia miliardy dolców.
>
> Zgodnie z Twoj± popapran± teori± nie by³o kradzie¿y, Ty swoje zapiski
> nadal masz.

mylisz plagiat z wykonaniem nielegalnej kopii (zdaniem wielu koncernow
nawet posiadanie legalnej plyty nie upowaznie do wykonania kopii plyty i
np sluchania muzyki w samochodzie z kopii a nie z oryginalu) a co do
reszty jest prawo patentowe, jesli zglosilem wczesniej patent to moj zysk,
jesli nie to nastepnym razem bede bardziej dbal o swoj interes, a tak
naprawde to przemysl ma miliardy w dupie i mimo dobrych pomyslow np takich
jak ten:

albo ten:


to nic sie z tym dalej nie dzieje... i cos mi sie wydaje ze wlasnie to
pokazuje jak w wala sa robieni ludzie.

PS
sa silniki na powietrze i ich konstrukcja nie jest tak odmienna od silnika
benzynowego...

PAndy
05-06-2008, 11:18
"Pawe³" <> wrote in message
news:fvpb52$bi4$...
> U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:fvp9dp$5b6$...
>
>> probuje wytlumaczyc w tym watku ze jestem klientem firmy przewozowej -
>> wiec to ja jestem wlascielem paliwa w baku tegoz tira
>
> Osobi¶cie tankowa³e¶? Masz fakturê na te paliwo?

ja za nie place - tak czy nie?

PAndy
05-06-2008, 11:19
"Robert J." <> wrote in message
news:fvpatk$aku$...
>> probuje wytlumaczyc w tym watku ze jestem klientem firmy przewozowej -
>> wiec to ja jestem wlascielem paliwa w baku tegoz tira
>
> Co Ty p.....lisz??? Mo¿e jeszcze samego TIR-a? Uchowaj Bo¿e od takiego
> klienta....

no wiesz... masz tira w leasingu i to rowniez ja splacam rate za tego
tira...

Krzysiek Niemkiewicz
05-06-2008, 11:19
Kolega/¿anka PAndy napisa³/a:
> Czy kradzieza nazwiesz faceta ktory z blachy z puszek wyklepie sobie Porshe?!?
> Jak nie wyklepie to za ChRL nie kupi sobie Porshe bo go nie stac.

Jak go nie stac, to nikt nie mówi, ¿e musi mieæ porshe.

> (nasunela mi sie pewna mysl - czy zlodziejem nazwiesz kogos kto z
> wraku Porshe kupionego za cene zlomu ze zlomowiska odbuduje
> samochod korzystajac ze zlomowanych czesci?)

Tu dotykasz innego problemu, z którego wynika, ¿e wiêkszym "z³odziejstwem"
obarczone s± dobra materialne ni¿ niematerialne. Kupuj±c samochód p³acisz za:
a)materia³ i pracê; b)marketing i reklamê; c)my¶l techniczn±. Kiedy samochód
rozbijesz, powiniene¶ mieæ mo¿liwo¶æ go zez³omowaæ i kupiæ drugi taki sam p³ac±c
tylko kwotê a (b i c ju¿ zap³aci³e¶). I to wcale nie jest nierealne - mam
s³uchawki, które kosztuj± 250z³. Mam na nie do¿ywotni± gwarancjê, ¿e mogê dostaæ
nowe za 30z³ pod warunkiem dostarczenia starych (lub tego co z nich zosta³o).
A wiêc wracaj±c do Twojego przyk³adu - robi±c Porshe z puszek po konserwach,
jest ot kradzie¿ (vide - chiñskie podróbki samochodów), odbudowuj±c stare porshe
ze z³omu - ju¿ nie.


--
Krzysiek Niemkiewicz - inicja³y[at]post.pl

Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TY£U - TAK POWIEDZIA£!

PAndy
05-06-2008, 11:21
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpb9v$bpk$...


> No i super.
> Pracodawca zaoszczêdzi³.

nie, pracodawca nie wykonal zadnego ruchu by zaoszczedzic - koszty
ewentualnego zwiekszonego zuzycia przerzuca na mnie jako na konsumenta
swojej uslugi

>> czy zlodziejem jest ten ktory uzywa sluzbowego samochodu do prywatnych
>> spraw?
>> czy zlodziejem jest ten ktory wrzuca w koszty firmy prywatne paliwo?
>
> Nie.
> Omijanie podatków to nie kradzie¿.

hehehe - no to juz wiem w ktorym miejscu zaczyna sie twoj stol i konczy
twoja dupa...

Krzysiek Niemkiewicz
05-06-2008, 11:22
Kolega/¿anka PAndy napisa³/a:
>> Osobi¶cie tankowa³e¶? Masz fakturê na te paliwo?
> ja za nie place - tak czy nie?

Nie. P³aci³ za nie w³a¶ciciel firmy transportowej. A jak tego nie rozumiesz, to
równie dobrze mo¿na stwierdziæ, ¿e p³aci³ za nie Twój pracodawca, ew. pracodawca
twojego pracodawcy albo i jego pracodawca. No, chyba, ¿e sam wydrukowa³e¶
banknoty.


--
Krzysiek Niemkiewicz - inicja³y[at]post.pl

Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TY£U - TAK POWIEDZIA£!

WW
05-06-2008, 11:26
Cavallino pisze:

> Prawo samo w sobie nie jest ¿adn± warto¶ci±.

Ale¿ jest, na nim wszak opiera sie pañstwowo¶æ.
Czy dobre czy z³e, to ju¿ inna sprawa.

> Ono musi sankcjonowaæ normy panuj±ce i bez niego.

Czesto je uwzgledznia ale czesto jest przeciwko nim.
Prosty przyk³ad. Jeste¶my na czo³owym miejscu
spozycia alkocholu ale za kó³kiem obowiazuje "0,0".
W krajach mniej pij±cych jest 0.5 lub nawet 0,8

> A norm± panuj±c± nie jest 50 km/h.

Ale tak prawo stanowi :-P

>> A mo¿e to prawo i tamto prawo to co innego?
>
> Te przypadki ró¿ni moralna ocena, a nie zgodno¶æ z prawem.

"Kali, co to jest doby i z³y uczynek.?
Z³y uczynek, to jest jak kto¶ Kalemu zabraæ krowy,
a dobry uczynek, to jest jak Kali komu¶ zabraæ krowy"



Pozdrawiam
WW - zdeklarowany kapelusznik :-P
Passat B5 1,9 TDi + box+ Alan 87/RS39 + At 1700 Lemm

PAndy
05-06-2008, 11:26
"ps" <> wrote in message
news:fvpas7$oum$...

> Ech,...
?

> W którym miejscu pracodawca tirmana jest z³odziejem? Bo zaoszczêdzi³ na
> paliwie? Je¶li umówi³ siê na transport za 1000 z³, to tyle odbiorca
> zap³aci. Bez wzglêdu na to, czy tirman (firma) zaoszczêdzi paliwa za 100
> z³, czy zdechnie mu samochód w trasie i zap³aci za naprawê 1000 z³.

nie, bo wzial ode mnie kase na paliwo (miedzy innymi), przeciez nie
wydrukuje 1000zl - zaplaci za to predzej czy pozniej klient firmy bo jak
nei zapalci to firma padnie.

> To niech idzie po premiê do pracodawcy, kurcze, jak ja w pracy zapracujê
> 'na firmê' to mam sobie wzi±æ co¶ z pracy do domu, bo mi siê nale¿y?

a pracodawca wbija bo swoja kase juz ma ode mnie

> Je¶li bez wiedzy i zgody pracodawcy - tak.

hehe - jakie to proste... ale czy pracodawca pyta sie mnei jako kliena czy
chce ponosisc zawyzone koszty?

> Po prawdzie? Tak.

O, maly progres, dobre i tyle, inni tak nie mysla...

> Niestety nie rozumiem tej zawoalowanej piêknymi s³owami paraleli do
> g³ównego tematu...

ano ta paralela to tzw mentalnosc Kalego - jak Kali cos ukradnie to
dobrze, jak Kalemu ukradna to jest zle i trzeba larum podniesc...

Tomasz Motyliñski
05-06-2008, 11:28
Witam,

W po¶cie <fvpccf$2tb$>
Kuba (aka cita) <> m.in. napisa³(a)::

>> Tak mi siê przypomnia³o, co jaki¶ czas na CB s³yszê taki komunikat.
>> Jak kogo¶ nie staæ na tankowanie auta, to mo¿e nie powinienem go
>> mieæ? :D
>
> I przeciwko montowaniu LPG te¿ jestes? Bo jak kogo¶ nie staæ na Pb to nie
> moze je¼dziæ autem?

Do LPG nic nie mam.

--
Tomasz Motyliñski
"Linux jest dla leniwych, raz zainstalowany dzia³a wiecznie"
.... i do tego jaki ³adny :)
- Polskie Forum U¿ytkowników Debiana

PAndy
05-06-2008, 11:29
"Micha³G" <> wrote in message
news:fvpbpk$8t$...

> i za to dosta³ wynagrodzenie ew. premie za oszczedno¶æ. To wynika z jego
> zakresu obowi±zków, który ¶wiadomie i dobrowolnie podpisa³ i przyj±³ do
> stosowania.

dostal wynagrodzenie za 21 litrow na 100 - nie dostanie premii za
plynniejsza jazde, pracodawca nie jest zainteresowany zmobilizowaniem
kierowcow do oszczedzania paliwa bo woli przerzucac koszty paliwa na
klienta.

> Tak

uwazaj bo cie zaraz zjedza...

> Tak - choæ w Polsce przyzwolenie spo³eczne jest nienormalnie du¿e. W
> Szwecji niedawno poda³ sie do dymisji minister, który zatrudni³
> sprzataczke na kilka godzin 'na lewo' = okrad³ pañstwo.

zaraz cie zjedza... juz nie uciekniesz

> acha.... wszystkie dzieci s± wspolne, i ¿ony, i ¶rodki produkcji - to
> juz by³o...

a tak, chyba Jezus z Nazaretu promowal podobny system spoleczny...

Tomasz Motyliñski
05-06-2008, 11:30
Witam,

W po¶cie <fvpepa$hdh$>
WW <> m.in. napisa³(a)::

> Nie. Wolno ci zaliczyæ w koszty wydatki na
> dzia³alno¶æ firmy. Weekend w³a¶ciciela z rodzina,
> to nie koszta firmy.

Ale to jest bardzo proste, odlicza siê nie 100% tego paliwa uwzglêdniaj±c,
¿e 20% to wydatek prywatny (ja tak robiê) i mam spokój z US.

--
Tomasz Motyliñski
"Linux jest dla leniwych, raz zainstalowany dzia³a wiecznie"
.... i do tego jaki ³adny :)
- Polskie Forum U¿ytkowników Debiana

PAndy
05-06-2008, 11:30
"Pawe³" <> wrote in message
news:fvpbht$c5f$...

> ps. poka¿cie mi kierowcê TIRa, którego prywatny samochód nie jest
> dieslem.
> :)

jak ja sie ciesze ze mam benzyniaka i to bez LPG co wiecej nie wrzucam
ksoztow paliwa w zadne koszty bo to moja prywatna fura...

PAndy
05-06-2008, 11:32
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpdjc$fca$...


> Spu¶ci³ z Twojego samochodu?
nie, spuscil nie wyjechane paliwo za ktore ja zaplacilem - przeciez nie
uszkodzi podczas spuszczania samochodu bedacego wlasnoscia pracodawcy.

PAndy
05-06-2008, 11:36
"ps" <> wrote in message
news:fvpav9$oum$...

> Nie, od tej strony patrz±c (¿e jeste¶ odbiorc±), to zap³aci³e¶ umówiona
> kwotê za dostarczenie towaru. Ciebie to nie interesuje czy przyjedzie to
> tirem, samolotem, czy przynios± w³a¶ciciele firmy na w³asnych plecach.

Nie, jesli slysze ze powodem tego ze transport czegos tam miesiac temu
kosztowal 500zl a teraz 550 jest podwyzka cen paliw to jak najbardziej mam
powod by tweirdzic ze to ja palce za to paliwoi to paliwo stanowi moja
wlasnosc.

> Nie, Ty odpowiedz. Czy wtedy ta m±ka jest Twoja?

nie moge ci odpowiedziec na takie pytanie bo przyklad jest wewnetrznie
sprzeczny i przypomina pytanie o to: "czy gwalci pan wlasne dziecko:
- raz w miesiacu
- trzy razy w miesiacu
- czesciej"
co odpowiesz?

PAndy
05-06-2008, 11:37
"ps" <> wrote in message
news:fvpb0f$oum$...
> PAndy pisze:
>>
>> "ps" <> wrote in message
>> news:fvp4q3$olb$...
>>
>>> Odpowiedz na postawione przeze mnie pytanie: ile ma Ci tego paliwa
>>> pozostaæ w drugim przypadku?
>>
>> ja nie rozumiem problemu bo ustala sie zuzycie paliwa i obciaza nimi
>> klienta przewoznika - czy tir spali 18 litrow na 100 czy 21 to nabywca
>> uslugi transportowej zaplaci tyle samo i nikt tego nie nazywa
>> okradaniem klienta... po prostu jest przelicznik i tyle...
>
> Ale proszê, odpowiedz na to pytanie ...

ale ja nie rozumiem tego pytania - sprobuj moze je zapisac w inny sposob?

Tomasz Motyliñski
05-06-2008, 11:39
Witam,

W po¶cie <fvp4q5$juu$>
Alti <> m.in. napisa³(a)::

> Ale co? Chwalisz siê ¿e masz CB radio czy stwierdzasz bana³ ¿e w Polsce
> wszystko sie kradnie?

Dwa pud³±, masz jeszcze jedn± szansê.

--
Tomasz Motyliñski
"Linux jest dla leniwych, raz zainstalowany dzia³a wiecznie"
.... i do tego jaki ³adny :)
- Polskie Forum U¿ytkowników Debiana

PAndy
05-06-2008, 11:39
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpdmp$fhr$...
> Jego prawo.

alez nie do konca - jego prawo mnie okrasc lub nie, moje czyc sie
okradzionym lub nie

> Mo¿esz o to wnioskowaæ.
> Mo¿e to zrobiæ, acz nie musi.
> Podobnie jak Ty mo¿esz siê zgodziæ na wy¿sz± cenê us³ugi, gdy paliwo
> dro¿eje, acz nie musisz.

pewnie ze moge, nawet powiesic sie moge...

> Jedno jest pewne - normalny to Ty nie jeste¶.

zdefiniuj pojecie normalnosci to byc moze uda mi sie odniesc
konstruktywnie do takiej oceny.

Micha³G
05-06-2008, 11:42
PAndy pisze:
>
> "Micha³G" <> wrote in message
> news:fvpbpk$8t$...
>
>> i za to dosta³ wynagrodzenie ew. premie za oszczedno¶æ. To wynika z
>> jego zakresu obowi±zków, który ¶wiadomie i dobrowolnie podpisa³ i
>> przyj±³ do stosowania.
>
> dostal wynagrodzenie za 21 litrow na 100 - nie dostanie premii za
> plynniejsza jazde, pracodawca nie jest zainteresowany zmobilizowaniem
> kierowcow do oszczedzania paliwa bo woli przerzucac koszty paliwa na
> klienta.

a sk±d wiesz co woli ta szuja, pracodawca? Pewnie znowu kogo¶ zamierza
okra¶æ i przerzuciæ ... :-(

>
> zaraz cie zjedza... juz nie uciekniesz

rozumiem, ¿e tak nalezy robiæ? jak panstwo mnie okrada to ja okradne
pañstwo? Nawet 40 lat na pustyni nie pomo¿e... :-)))

>
>> acha.... wszystkie dzieci s± wspolne, i ¿ony, i ¶rodki produkcji - to
>> juz by³o...
>
> a tak, chyba Jezus z Nazaretu promowal podobny system spoleczny...
Tylko najlepsza w historii administracja sie nie pozna³a (jak to
administracja) i ukrzy¿owa³a?
Co¶ ci sie pokoci³o z niejakim Engelsem i te¿ brodatym Marksem....

M.

Cavallino
05-06-2008, 11:43
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

>>> probuje wytlumaczyc w tym watku ze jestem klientem firmy przewozowej -
>>> wiec to ja jestem wlascielem paliwa w baku tegoz tira
>>
>> Osobi¶cie tankowa³e¶? Masz fakturê na te paliwo?
>
> ja za nie place - tak czy nie?

Nie.
P³acisz za us³ugê, nie za towar.

PAndy
05-06-2008, 11:44
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpds4$fqj$...

> Masz powiedzieæ czy siê zgadzasz czy nie.
> Nie musisz.
> Mo¿esz sobie szukaæ innego przewo¼nika.

hahaha, wiesz moge nawet zostawic to co robie i zalozyc firme transportowa
albo rozszerzac dzialnosc, w koncu dojdzie do tego ze moge zaczac sam
robic wszystko...

> A jak siê zgadzasz, to nic Ci do tego jakie on ma koszty i dlaczego.

hehehehe no widzisz - to w takim razie jaka jest roznica dla pracodawcy
czy kierowca spalil 21 litrow na 100 w baku czy spalil 18 na 100 a 3
spuscil i sprzedal?

> A jak siê to ma do prawa w³asnosci, o którym pisa³e¶?

ja place za paliwo wiec podazajac waszym tokiem myslenia jest ono moja
wlasnoscia.

> No w³a¶nie widzê ¿e nie bardzo.

no wlasnie kiedy ja mysle ze tak a tobie nei dualo sie przedstawic zadnego
arguementu ktory moglby jednoznacznie rozstrzygnac ze racji nie mam.

Cavallino
05-06-2008, 11:45
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpeu4$p6u$...
>
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvpb9v$bpk$...
>
>
>> No i super.
>> Pracodawca zaoszczêdzi³.
>
> nie, pracodawca nie wykonal zadnego ruchu by zaoszczedzic

Ani nie musi, ani nie jest to prawda.
To w koñcu on zatrudni³ pracownika.
I to dobrego, skoro oszczêdza.

>> Omijanie podatków to nie kradzie¿.
>
> hehehe

Mo¿esz siê rechotaæ w sposób w³a¶ciwy g³upkom, którzy nie rozumiej± o czym
mówi±.
Sprawd¼ sobie w s³owniku co to jest kradzie¿.

PAndy
05-06-2008, 11:45
"Krzysiek Niemkiewicz" <kn(usun_to)@post.pl> wrote in message
news:48203929$...

> No widzisz, nie jest wszystko jedno. Bo nazywasz kogo¶ z³odziejem -
> zasugerowa³e¶, ¿e w przypadku, kiedy firma na paliwie zaoszczêdzi a Ty
> zap³acisz tyle samo, okrad³a Ciê. Wiêc kiedy firma mia³a pecha i zamiast
> oszczêdno¶ci ponios³a dodatkowe koszty - je¶li tych kosztów Ty nie
> pokryjesz, to Ty okradasz firmê :( Wiêc uczciwie przyznaj, ¿e jeste¶
> z³odziejem.

ale przeciez ja je zaplace jesli nie w tej to na innej fakturze

Cavallino
05-06-2008, 11:46
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpfe8$r51$...
>
> "Micha³G" <> wrote in message
> news:fvpbpk$8t$...
>
>> i za to dosta³ wynagrodzenie ew. premie za oszczedno¶æ. To wynika z jego
>> zakresu obowi±zków, który ¶wiadomie i dobrowolnie podpisa³ i przyj±³ do
>> stosowania.
>
> dostal wynagrodzenie za 21 litrow

Kierowca nie dostaje wynagrodzenia za litry tylko za to ¿e siedzi na dupie i
krêci kó³kiem.

Pawe³
05-06-2008, 11:46
U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpepa$hdh$...

> To, bo nie zachodzi zabór czyjego¶ mienia.
> Oszczêdno¶ci nie s± mieniem w³a¶ciciela

A czyim? Kto zap³aci³ za paliwo?


--
Pawe³
wszytkie posty z hotmail.com yahoo.com, lycos.com, gmail.com i
googlemail.com kasujê bez czytania

PAndy
05-06-2008, 11:46
"hamberg" <> wrote in message
news:...
>> sprzedal zaoszczedzone ilosci paliwa - JE JESTEM WLASCIELEM PALIWA.
>
> sam wlales tam tego paliwa i zaplaciles za nie?
a pracodawca sam wlewa? czy kierowca? oj kiepsciutko z mysleniem, a za
paliwo zaplacilem ja, mozesz zrobic bilans firmy i znajdziesz moje
pieniazki.

PAndy
05-06-2008, 11:47
"Micha³G" <> wrote in message
news:fvpcpb$8t$...

> ja tez, ja te¿! odlej mi troche.... skoro Twoje

?

Cavallino
05-06-2008, 11:47
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpfin$rju$...
>
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvpdjc$fca$...
>
>
>> Spu¶ci³ z Twojego samochodu?
> nie, spuscil nie wyjechane paliwo za ktore ja zaplacilem

Poka¿ faktury.
Albo przestañ bezczelnie ³gaæ.

Cavallino
05-06-2008, 11:48
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpfqo$sj8$...
>
> "ps" <> wrote in message
> news:fvpav9$oum$...
>
>> Nie, od tej strony patrz±c (¿e jeste¶ odbiorc±), to zap³aci³e¶ umówiona
>> kwotê za dostarczenie towaru. Ciebie to nie interesuje czy przyjedzie to
>> tirem, samolotem, czy przynios± w³a¶ciciele firmy na w³asnych plecach.
>
> Nie, jesli slysze ze powodem tego ze transport czegos tam miesiac temu
> kosztowal 500zl a teraz 550 jest podwyzka cen paliw

No i s³usznie.
Koszty rosn±, to podnosi cenê us³ug.
Jak Ci siê nie podoba cena, to rezygnujesz.

> to jak najbardziej mam powod by tweirdzic ze to ja palce za to paliwoi to
> paliwo stanowi moja wlasnosc.

Nie nie masz powodu.
Tylko jeste¶ za g³upi ¿eby to zrozumieæ.

PAndy
05-06-2008, 11:49
"Krzysiek Niemkiewicz" <kn(usun_to)@post.pl> wrote in message
news:48202f65$...
> Widzisz - oddaj±c ¿elazko czy lodówkê, ju¿ go mieæ nie bêdziesz. P³ac±c
> za film, p³acisz za przyjemno¶æ jego ogl±dania. Po jego obejrzeniu ju¿
> t± przyjemno¶æ mia³e¶, wiêc fakt, ¿e go nie "zu¿y³e¶" nie mo¿e byæ
> podstaw± do jego zwrotu. No chyba, ¿e jest oryginalnie zafoliowany
> (czyli nieobejrzany). Kwestia jako¶ci i ewentualnej reklamacji jest o
> tyle skomplikowana, ¿e trudna do udowodnienia. Teoretycznie w ka¿dym
> przypadku móg³by¶ po obejrzeniu zrobiæ w sklepie skwaszon± minê i
> stwierdziæ, ¿e Ci siê nie podoba³o i ¿±dasz zwrotu kasy (ew. naprawy -
> czyli nakrêcenia filmu na nowo). Mo¿esz jednak w przypadku kiepskiego
> filmu domagaæ siê zwrotu kasy od producenta - wykazuj±c b³êdy w sztuce
> filmowej (z³e prowadzenie kamery, ¼le wykonan± scenografiê, b³êdy
> merytoryczne) - mo¿esz nawet próbowaæ dochodziæ swoich praw na drodze
> s±dowej - by³by niez³y precedens :)
> Ca³± sytuacjê mo¿na porównaæ do wizyty u radcy prawnego - p³acisz za
> jego czas po¶wiêcony Tobie i jego wiedzê, ale nie mo¿esz przyj¶æ
> nastêpnego dnia i stwierdziæ, ¿e jego rada Ci siê nie spodoba³a i chcesz
> zwrotu kasy. No chyba, ¿e wykarzesz jego niekompetencjê.

blad myslowy - prawo nie pozwala mi na takie dzialnia o jakich mowisz,
pozbawia sie mnie z gory prawa zlozeniu pozwu w sadzie... nie wierzysz -
poradz sie prawnika - ewentualny pozew nie zostanie przyjety...

Cavallino
05-06-2008, 11:50
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpg0q$t9m$...
>
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvpdmp$fhr$...
>> Jego prawo.
>
> alez nie do konca

Do koñca.

>- jego prawo mnie okrasc lub nie

Okradnie Ciê jak przyjdzie i spu¶ci paliwo z Twojego auta.

>> Podobnie jak Ty mo¿esz siê zgodziæ na wy¿sz± cenê us³ugi, gdy paliwo
>> dro¿eje, acz nie musisz.
>
> pewnie ze moge, nawet powiesic sie moge...

Dok³adnie tak.
A jak zawar³e¶ umowê za dan± cenê, to kij ci do tego jakie on ma koszty.

PAndy
05-06-2008, 11:50
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvp921$7f9$...

> Jest.

Nie

> Zale¿y na co by je spali³.
> Jak na jazdy s³u¿bowe to nie.

rozumiem, lepiej zeby sie spalilo w cylindrach nie wykonujac zadnej
uzytecznej pracy - moga zaakcpetowac taki punkt widzenia

Krzysiek Niemkiewicz
05-06-2008, 11:51
Kolega/¿anka PAndy napisa³/a:
> Nie, jesli slysze ze powodem tego ze transport czegos tam miesiac
> temu kosztowal 500zl a teraz 550 jest podwyzka cen paliw to jak
> najbardziej mam powod by tweirdzic ze to ja palce za to paliwoi
> to paliwo stanowi moja wlasnosc.

Nie. To znaczy, ¿e paliwo jest niezbêdne do prowadzenia dzia³alno¶ci firmy
transportowej. Je¶li ono dro¿eje, to firma musi podnie¶æ ceny swoich us³ug, ¿eby
nie splajtowaæ. Ty p³acisz za us³ugê, nie za paliwo.
Je¿eli firma Ci powie, ¿e si³a robocza zdro¿a³a (musi wiêcej p³aciæ pracownikom,
bo w przeciwnym wypadku wyjad± do Irlandii) - to nie znaczy ¿e Ci pracownicy s±
Twoj± w³asno¶ci±.


--
Krzysiek Niemkiewicz - inicja³y[at]post.pl

Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TY£U - TAK POWIEDZIA£!

PAndy
05-06-2008, 11:52
"Robert J." <> wrote in message
news:fvpagm$99k$...
>> nie jest to okradanie - czy nazwalbys to okradaniem pracodawcy gdyby
>> spalil to paliwo w baku nawet jesli teoretycznie moglby zaoszczedzic?
>
> Ten dalej swoje.... Ja nazwa³bym to dzia³aniem na szkodê firmy i
> wy....li³ faceta z roboty. Proste jak drut.

hehehe no widzisz - to co jest dla ciebie proste dla mnie proste nie jest,
z kolei to co dla mnie jest proste to dla ciebie nie jest

WW
05-06-2008, 11:52
Pawe³ pisze:
> U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:fvpepa$hdh$...
>
>> To, bo nie zachodzi zabór czyjego¶ mienia.
>> Oszczêdno¶ci nie s± mieniem w³a¶ciciela
>
> A czyim? Kto zap³aci³ za paliwo?

To nie takie proste. Paliwo by³o potrzebne do
przejechania przez samochód okre¶lonej liczby
kilometrów.
Co te¿ siê sta³o.
Zatem w³a¶ciciel dosta³ to za co zap³aci³, a wiec
"oszczêdno¶æ" nie jego. :-P


Pozdrawiam
WW - zdeklarowany kapelusznik :-P
Passat B5 1,9 TDi + box+ Alan 87/RS39 + At 1700 Lemm

jack
05-06-2008, 11:52
> Pawe³ pisze:
> > U¿ytkownik "jack" <> napisa³ w wiadomo¶ci
> > news:...
> >
> >> Mysle ze przeginaj± natomiast tzw.przedstawiciela handlowi:auto,komóra
> >> itp. Jezdz± s³uzbowymy na wakacje i nie tylko.Telefony bez limitu minut.
> >
> > A Tobie to przeszkadza bo..??
>
> Bo tez by tak chcia³... :D

....Mysle ze przeginaj± natomiast tzw.przedstawiciela handlowi:auto,komóra itp.
Jezdz± s³uzbowymy na wakacje i nie tylko.Telefony bez limitu minut.


Jezdz± jak wariaty nie zwazaj±c na innych -i to mi najbardziej przeszkadza

Trzecia klasa szko³a podstawowa,lekcja polskiego,temat :czytanie ze
zrozumieniem.!!!!
odrób zaleg³osci potem pisz.
pozdro.jack

--
Wys³ano z serwisu OnetNiusy:

Cavallino
05-06-2008, 11:54
U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpflo$j3j$...
> Cavallino pisze:
>
>> Prawo samo w sobie nie jest ¿adn± warto¶ci±.
>
> Ale¿ jest, na nim wszak opiera sie pañstwowo¶æ.

Która te¿ nie jest ¿adn± warto¶ci±.

>> Ono musi sankcjonowaæ normy panuj±ce i bez niego.
>
> Czesto je uwzgledznia ale czesto jest przeciwko nim.

I wtedy ludzie je zlewaj± i prawo nie ma faktycznego uzasadnienia.

> Prosty przyk³ad. Jeste¶my na czo³owym miejscu spozycia alkocholu ale za
> kó³kiem obowiazuje "0,0".

0,2
Tyle ¿e prawo nie zabrania picia, a kierowania po kielichu - i to jest
norma, tak chce ogól spo³eczeñstwa.
Dok³adnie odwrotnie ni¿ z limitami prêdko¶ci.

>> A norm± panuj±c± nie jest 50 km/h.
>
> Ale tak prawo stanowi :-P

Mo¿e sobie stanowiæ ¿e noc± jest dzieñ, dopóki norma jest inna, to nie jest
to nic wiêcej ni¿ grafomania (p)os³ów.

>> Te przypadki ró¿ni moralna ocena, a nie zgodno¶æ z prawem.
>
> "Kali, co to jest doby i z³y uczynek.?

Je¶li Twoje normy moralne nie zabraniaj± kradzie¿y, to ¿al mi Ciê.
Ja osobi¶cie nie kradnê niezale¿nie od tego, czy prawo na to zezwala czy
nie.

Cavallino
05-06-2008, 11:55
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

>> A jak siê zgadzasz, to nic Ci do tego jakie on ma koszty i dlaczego.
>
> hehehehe no widzisz - to w takim razie jaka jest roznica dla pracodawcy
> czy kierowca spalil 21 litrow na 100 w baku czy spalil 18 na 100 a 3
> spuscil i sprzedal?

Ró¿nica jest taka, ¿e w pierwszym przypadku wszystko jest ok, a w drugim
zosta³ okradziony.

>
>> A jak siê to ma do prawa w³asnosci, o którym pisa³e¶?
>
> ja place za paliwo

Nie p³acisz.

PAndy
05-06-2008, 11:55
"hamberg" <> wrote in message
news:...

> co Ty chlopie opowiadasz - to jest kradziez w najczystszej postaci -
> nie ma kurwa zadnego tlumaczenia ze zaoszczedzil swoja jazda to mu sie
> nalezy - zaoszczedzil to niech prosi pracodawce o premie - oficjalnie
> i legalnie a nie kradnie paliwo za ktore zaplacil pracodawca. Tylko
> chyba polak moze sobie tak tlumaczyc taka skurwysynska kradziez.

nie mozna ukrasc tego czego nie ma...

> piractwo nie ma nic do tego - tutaj kradniesz wlasnosc intelektualna i
> nie wiem czemu panstwo do tego mieszasz - stratny jest przede
> wszystkim tworca!!!

e tam... ja to bardzo chetnie pominalbym wytwornie i hurtownikow oraz
wszelkei srisky i zaiksy i rozliczal sie z tworca bezposrednio placac mu
7zl za plyte.

> Co do Twoich wynurzen na temat nagrywarek i plyt - mozesz legalnie
> wykonac kopie na wlasny uzytek oryginalu ktory posiadasz!!!! Nic
> wiecej i pieprzenie ze tworca cos dostaje z zakupu nagrywarki jest
> chyba jeszcze glupsze. Kiedys byly nagrywarki CD stacjonarne ktore
> pozwalaly nagrywac tylko plyty CD Audio ktore byly minimalnie drozsze
> - i z tych pieniedzy ZA PLYTY ktos oprocz producenta zwiazany z
> tworczoscia (nie wiem czy nie jakas organizacja zajmujaca sie walka z
> piractwem) dostawal z tego jakas kase.

nie wiesz jakie mamy prawo w Polsce... prosze jednak bys troche poczytal i
wrocil po uzupelnieniu wiedzy.

Cavallino
05-06-2008, 11:56
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpgef$ut1$...
>
> "hamberg" <> wrote in message
> news:...
>>> sprzedal zaoszczedzone ilosci paliwa - JE JESTEM WLASCIELEM PALIWA.
>>
>> sam wlales tam tego paliwa i zaplaciles za nie?
> a pracodawca sam wlewa?

Oczywi¶cie ¿e pracodawca.
Po to zatrudni³ do tego ludzi, aby siê sam nie musia³ brudziæ, ale dalej
jego pracownik leje w imieniu pracodawcy, a nie swoim.

No chyba ¿e ma w³asn± dzia³alno¶æ i to on finansuje paliwo, ale wtedy nie
jest ju¿ pracownikiem.

PAndy
05-06-2008, 11:56
"hamberg" <> wrote in message
news:...

jak zwal tak zwal (zostawie to wewnetrznym rozliczeniom miedzy np
artysta a producentem)- zasada jest jedna - kradnac czyjas wlasnosc
intelektualna okradasz ta osobe!

alez zlodziej placi podatek od urzadzen kopiujacych i nosnikow wlasnie
artystom by skompensowac skutki piractwa - dwa razy kasiorke za ten sam
produkt? a dlaczego?

Cavallino
05-06-2008, 11:57
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

>> Zale¿y na co by je spali³.
>> Jak na jazdy s³u¿bowe to nie.
>
> rozumiem, lepiej zeby sie spalilo w cylindrach

Dok³adnie.

>nie wykonujac zadnej uzytecznej pracy - moga zaakcpetowac taki punkt
>widzenia

Wtedy nie bêdzie kradzie¿y.
Co najwy¿ej zawinione marnotrawstwo.

Za to te¿ mo¿na bekn±æ.

Cavallino
05-06-2008, 11:58
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

>>> nie jest to okradanie - czy nazwalbys to okradaniem pracodawcy gdyby
>>> spalil to paliwo w baku nawet jesli teoretycznie moglby zaoszczedzic?
>>
>> Ten dalej swoje.... Ja nazwa³bym to dzia³aniem na szkodê firmy i
>> wy....li³ faceta z roboty. Proste jak drut.
>
> hehehe no widzisz - to co jest dla ciebie proste dla mnie proste nie jest,

Bo g³upi jeste¶.

PAndy
05-06-2008, 11:58
"Robert Rêdziak" <> wrote in message
news:...

> A najbardziej bolesne jest to, ¿e ,,sprawiedliwi w¶ród kierowców
> ¶wiata'' w tym w±tku je¿d¿± na NoPb/LPG?

hehe nawet nie patrze na silniki i to chyba blad - musze zaczac brac
poprawke na diesle wsrod dyskutantow...

Pawe³
05-06-2008, 12:02
U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvph78$knf$...
>>> To, bo nie zachodzi zabór czyjego¶ mienia.
>>> Oszczêdno¶ci nie s± mieniem w³a¶ciciela
>> A czyim? Kto zap³aci³ za paliwo?
> To nie takie proste. Paliwo by³o potrzebne do
> przejechania przez samochód okre¶lonej liczby
> kilometrów.
> Co te¿ siê sta³o.
> Zatem w³a¶ciciel dosta³ to za co zap³aci³, a wiec
> "oszczêdno¶æ" nie jego. :-P

Kto¶ ju¿ Ci tutaj napisa³.
Jednym z podstawowych obowi±zków pracownikajest dbanie o powierzone mu
mienie pracodawcy.
Je¶li kierowca jest dobrym pracownikiem to je¼dzi oszczêdnie, dba o samochód
i interesy pracodawcy.

Je¶li pracujê w fabryce i wytwarzam cokolwiek z materia³ów powierzonych
przez pracodawcê to wszelkie oszczêdno¶ci s± oszczêdno¶ciami pracodawcy.
Je¶li pracodawca potrafi to doceniæ to wyp³aca mi premiê.
Je¶li nie potrafi, a mnie to siê nie podoba to szukam innego pracodawcy.
Natomiast samowolne zabieranie czegokolwiek to kradzie¿. Taka sama jak kto¶
ukrad³by Ci Twój samochód.

A kupowanie kradzionego towaru to paserstwo. Odpowiedni artyku³ znajdziesz w
KK.
Osobi¶cie sugerowa³bym by siê tym nie chwaliæ. Znany mi jest przypadek, gdy
wkurzony w³a¶ciciel firmy transportowej zawiadomi³ policjê. I zarzuty
postawiono "oszczêdnemu" kierowcy i kilku jego odbiorcom w rodzinnej wiosce.

--
Pawe³
wszytkie posty z hotmail.com yahoo.com, lycos.com, gmail.com i
googlemail.com kasujê bez czytania

Krzysiek Niemkiewicz
05-06-2008, 12:02
Kolega/¿anka PAndy napisa³/a:
> "Krzysiek Niemkiewicz" <kn(usun_to)@post.pl> wrote in message
> news:48203929$...
>> No widzisz, nie jest wszystko jedno. Bo nazywasz kogo¶
>> z³odziejem - zasugerowa³e¶, ¿e w przypadku, kiedy firma na
>> paliwie zaoszczêdzi a Ty zap³acisz tyle samo, okrad³a Ciê. Wiêc
>> kiedy firma mia³a pecha i zamiast oszczêdno¶ci ponios³a
>> dodatkowe koszty - je¶li tych kosztów Ty nie pokryjesz, to Ty
>> okradasz firmê :( Wiêc uczciwie przyznaj, ¿e jeste¶ z³odziejem.
> ale przeciez ja je zaplace jesli nie w tej to na innej fakturze

Je¿eli firma nie bêdzie okradana przez swoich pracowników, wtedy bedzie mia³a
oszczêdno¶ci. Wtedy bedzie mog³a sobie pozwoliæ na obni¿enie cen swoich us³ug,
aby byæ bardziej konkurencyjn±. Mo¿e siê wiêc zda¿yæ, ¿e oszczêdno¶ci kierowców
te¿ Ciê obejm± - na innej fakturze. Ale to tylko teoria - najpierw musieliby
znikn±æ z powie¿chni ziemi tacy co kradn± i tacy jak Ty - którzy na to
przyzwalaj±.


--
Krzysiek Niemkiewicz - inicja³y[at]post.pl

Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TY£U - TAK POWIEDZIA£!

Cavallino
05-06-2008, 12:03
U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvph78$knf$...
> Pawe³ pisze:
>> U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci
>> news:fvpepa$hdh$...
>>
>>> To, bo nie zachodzi zabór czyjego¶ mienia.
>>> Oszczêdno¶ci nie s± mieniem w³a¶ciciela
>>
>> A czyim? Kto zap³aci³ za paliwo?
>
> To nie takie proste. Paliwo by³o potrzebne do przejechania przez samochód
> okre¶lonej liczby kilometrów.

Nie ma takiej zale¿no¶ci, ani ograniczenia.

Widzê ¿e kolejny z³odziej ma inne zdanie.
Nie do¶æ ¿e kretyn bo kapelusznik, to jeszcze z³odziej.

PAndy
05-06-2008, 12:06
"Krzysiek Niemkiewicz" <kn(usun_to)@post.pl> wrote in message
news:48203f9a$...

> Nie. P³aci³ za nie w³a¶ciciel firmy transportowej. A jak tego nie
> rozumiesz, to równie dobrze mo¿na stwierdziæ, ¿e p³aci³ za nie Twój
> pracodawca, ew. pracodawca twojego pracodawcy albo i jego pracodawca.
> No, chyba, ¿e sam wydrukowa³e¶ banknoty.

acha czyli ja nie place za paliwo... a placi za nie pracodawca tirmana
ktory nie bierze na to paliwo ode mnie tylko ma fajna drukarke i
drukuje...

PAndy
05-06-2008, 12:07
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpgl3$knu$...

> Nie.
> P³acisz za us³ugê, nie za towar.

a co sie sklada na usluge - na jej koszt? drukarka do drukowania
pieniazkow ktorymi pracodawca placi za paliwo?

PAndy
05-06-2008, 12:09
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpgpn$l1a$...

> Ani nie musi, ani nie jest to prawda.
> To w koñcu on zatrudni³ pracownika.
> I to dobrego, skoro oszczêdza.

albo i nie...

> Mo¿esz siê rechotaæ w sposób w³a¶ciwy g³upkom, którzy nie rozumiej± o
> czym mówi±.
> Sprawd¼ sobie w s³owniku co to jest kradzie¿.

hehehe po raz kolejny - czym rozni sie kradziez ktora dla ciebie nie jest
kradzieza od czegos co ty nazywasz kradzieza a dla mnie kradzieza nie
jest?

WW
05-06-2008, 12:10
Cavallino pisze:

> Widzê ¿e kolejny z³odziej ma inne zdanie.
> Nie do¶æ ¿e kretyn bo kapelusznik, to jeszcze z³odziej.

Dlaczego stawiasz znak "=" miedzy kretynem a
kapelusznikiem?
To niegrzeczne.



Pozdrawiam
WW - zdeklarowany kapelusznik :-P
Passat B5 1,9 TDi + box+ Alan 87/RS39 + At 1700 Lemm

El_Kadafi
05-06-2008, 12:13
> hehehe po raz kolejny - czym rozni sie kradziez ktora dla ciebie nie jest
> kradzieza od czegos co ty nazywasz kradzieza a dla mnie kradzieza nie
> jest?

Punktem widzenia. On patrzy z perspektywy okradanego a ty z perspektywy
z³odzieja.

PAndy
05-06-2008, 12:14
"Micha³G" <> wrote in message
news:fvpg61$leg$...

> a sk±d wiesz co woli ta szuja, pracodawca? Pewnie znowu kogo¶ zamierza
> okra¶æ i przerzuciæ ... :-(

hm, nie napisalem nigdzie szuja - raczej ktos kto nie jest zainteresowany
obnizaniem kosztow bo nic nie robi w kierunku obnizania kosztow

> rozumiem, ¿e tak nalezy robiæ? jak panstwo mnie okrada to ja okradne
> pañstwo? Nawet 40 lat na pustyni nie pomo¿e... :-)))

ja nie wiem czy tak nalezy robic bo jak widac w tym watku punkt widzenia
zalezy od punktu siedzenia - ja tylko mowie ze ze nie wszystko jest tak
oczywiste ze ten zlodziej a tamten juz nie.

> Tylko najlepsza w historii administracja sie nie pozna³a (jak to
> administracja) i ukrzy¿owa³a?
> Co¶ ci sie pokoci³o z niejakim Engelsem i te¿ brodatym Marksem....

a nie, Marks i Engels wykorzystali idee sprzed blisko 2000 tysiecy lat -
ta wiekowa idea nawet w dzisiejszych czasach bylaby nie do przyjecia i
gloszacego nia automatycznie skazalaby na kare smierci. Idea nawet
pociagajaca niestety zupelnie nierealna w sytuacji limitowanej dostepnosci
dobr materialnych.

Cavallino
05-06-2008, 12:15
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvphkq$3kd$...
>
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvpgl3$knu$...
>
>> Nie.
>> P³acisz za us³ugê, nie za towar.
>
> a co sie sklada na usluge - na jej koszt?

A co ma piernik do wiatraka, a w³asno¶æ paliwa do zap³aty za us³ugê?

ps
05-06-2008, 12:16
PAndy pisze:
>
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvpgl3$knu$...
>
>> Nie.
>> P³acisz za us³ugê, nie za towar.
>
> a co sie sklada na usluge - na jej koszt?

To ju¿ Ciê nie interesuje. Jego sprawa, co mu siê sk³ada na ten koszt.
Przypomnina mi siê tekst "Panieee.. tyle kasy za 10 minut roboty?"

Cavallino
05-06-2008, 12:17
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

>> Sprawd¼ sobie w s³owniku co to jest kradzie¿.
>
> hehehe po raz kolejny - czym rozni sie kradziez ktora dla ciebie nie jest
> kradzieza od czegos co ty nazywasz kradzieza a dla mnie kradzieza nie
> jest?

No w³a¶nie to masz sobie sprawdziæ.
I wypada³oby tak robiæ z ka¿dym terminem którego nie rozumiesz, zamiast
robiæ z siebie publicznie idiotê.

PAndy
05-06-2008, 12:17
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpgik$q67$...

> Poka¿ faktury.

faktura opiewa na usluge transportowa

> Albo przestañ bezczelnie ³gaæ.

wg uzyskanych informacji istona czescia wartosci uslugi sa koszty paliwa -
jak mi sie przedstawisz z imienia i nazwiska oraz podasz numer telefonu to
przekaze to osobie od ktorej uzyskalem te informacje - jak bedziecie
zainteresowani to juz tam sobie wyjasnicie kto lze a kto nei lze.

ps
05-06-2008, 12:17
Pawe³ pisze:
(..)
> ps. poka¿cie mi kierowcê TIRa, którego prywatny samochód nie jest dieslem.
> :)

Mam takich dwóch znajomych, obaj maj± benzyniaki z gazem...

Cavallino
05-06-2008, 12:17
U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:

> Dlaczego stawiasz znak "=" miedzy kretynem a kapelusznikiem?
> To niegrzeczne.

Ale prawdziwe.

WW
05-06-2008, 12:18
Pawe³ pisze:

> Kto¶ ju¿ Ci tutaj napisa³.
> Jednym z podstawowych obowi±zków pracownikajest dbanie o powierzone mu
> mienie pracodawcy.
> Je¶li kierowca jest dobrym pracownikiem to je¼dzi oszczêdnie, dba o samochód
> i interesy pracodawcy.

I co z tego wynika dla oszczêdno¶ci ?
Dba, bo nie ma przepa³u, samochód zu¿ywa tyle ile
fabryka przewiduje i ¿aden s±d nie udowodni mu ¿e
nie dba :-P

> Je¶li pracujê w fabryce i wytwarzam cokolwiek z materia³ów powierzonych
> przez pracodawcê to wszelkie oszczêdno¶ci s± oszczêdno¶ciami pracodawcy.

Nie. Je¶li pracujesz w fabryce i przestrzegasz
technologii a i tak zostaj± Ci oszczêdno¶ci, to
proces jest opracowany do bani.

> Je¶li pracodawca potrafi to doceniæ to wyp³aca mi premiê.
> Je¶li nie potrafi, a mnie to siê nie podoba to szukam innego pracodawcy.

Pu³apka :-P
Obrazi³e¶ sie bo nie doceni³ Twojego po¶wiecenia.
Tymczasem Ty zobowi±za³e¶ siê wykonaæ okre¶lon±
pracê i ja wykona³e¶ uczciwie. Co¶ zosta³o,
dlaczego zatem oczekujesz nagrody?

> Natomiast samowolne zabieranie czegokolwiek to kradzie¿. Taka sama jak kto¶
> ukrad³by Ci Twój samochód.

Tu pe³na zgoda.

> A kupowanie kradzionego towaru to paserstwo. Odpowiedni artyku³ znajdziesz w
> KK.

A jak w³a¶ciciel samochodu sprzedaje to co ?

> Osobi¶cie sugerowa³bym by siê tym nie chwaliæ. Znany mi jest przypadek, gdy
> wkurzony w³a¶ciciel firmy transportowej zawiadomi³ policjê. I zarzuty
> postawiono "oszczêdnemu" kierowcy i kilku jego odbiorcom w rodzinnej wiosce.

Bo nasze prawo tkwi g³êboko w komunizmie.
Czy rzeczony kierowca nie dostarczy³ towaru tam
gdzie mia³. Dostarczy³.
O co zatem w¶ciek³ siê w³a¶ciciel?


Pozdrawiam
WW - zdeklarowany kapelusznik :-P
Passat B5 1,9 TDi + box+ Alan 87/RS39 + At 1700 Lemm

Krzysiek Niemkiewicz
05-06-2008, 12:18
Kolega/¿anka PAndy napisa³/a:
> "hamberg" <> wrote in message
> news:8d49c03a-f217-4518-9589-07a73c9c2d96@l64g2000hse.googlegroups.c
> om...
>>> sprzedal zaoszczedzone ilosci paliwa - JE JESTEM WLASCIELEM
>>> PALIWA.
>> sam wlales tam tego paliwa i zaplaciles za nie?
> a pracodawca sam wlewa? czy kierowca? oj kiepsciutko z mysleniem,
> a za paliwo zaplacilem ja, mozesz zrobic bilans firmy i
> znajdziesz moje pieniazki.

Twoje? A mo¿e jednak nie Twoje?
Paliwo zdro¿a³o - zap³aci³e¶ za transport wiêcej? No có¿... Za³ó¿my, ¿e masz
sklep spo¿ywczy i zamówi³e¶ transport towaru z hurtowni. Skoro transport
zdro¿al, ¿eby nie straciæ, podnosisz ceny w swoim sklepiku. A wiêc za paliwo
zap³aci Twój klient. Ale Twój klient jest nauczycielem i dziêki temu ¿e jest
najedzony, ma wiêcej ochoty do dobrej pracy. Za to mu p³ac±. A kto p³aci -
pañstwo. Ale pañstwo sk±d¶ musi mieæ pieni±dze. ¦ci±ga podatki. A podatki p³aci
w³a¶ciciel firmy transportowej. I kó³ko siê zamyka - robi±c bilans w skali
ca³ego kraju w cenie paliwa wlanego do tira znajdziesz pieni±¿ki w³a¶ciciela
firmy transportowej. Mo¿e chcesz ci±gn±æ dalej? ¯e niby podatki firmy
transportowej zwiêkszaj± koszty jego us³ug, za które Ty p³acisz, ale w zasadzie
nie Ty tylko klienci Twojego sklepiku, a w³a¶ciwie nie oni, tylko...


--
Krzysiek Niemkiewicz - inicja³y[at]post.pl

Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TY£U - TAK POWIEDZIA£!

PAndy
05-06-2008, 12:18
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpgv3$lb5$...

> No i s³usznie.
> Koszty rosn±, to podnosi cenê us³ug.
> Jak Ci siê nie podoba cena, to rezygnujesz.

ale nie maleja mimo ze moglyby malec

> Nie nie masz powodu.
> Tylko jeste¶ za g³upi ¿eby to zrozumieæ.

acha... no tak, chyba masz racje...

Bard13
05-06-2008, 12:19
> >>> To, bo nie zachodzi zabór czyjego¶ mienia.
> >>> Oszczêdno¶ci nie s± mieniem w³a¶ciciela
>
> >> A czyim? Kto zap³aci³ za paliwo?
>
> > To nie takie proste. Paliwo by³o potrzebne do przejechania przez samochód
> > okre¶lonej liczby kilometrów.
>
> Nie ma takiej zale¿no¶ci, ani ograniczenia.
>
> Widzê ¿e kolejny z³odziej ma inne zdanie.
> Nie do¶æ ¿e kretyn bo kapelusznik, to jeszcze z³odziej.

Jak czytam ten m±tek to mi siê w³os je¿y na g³owie, jak komuna w
ludzkiej ¶wiadomo¶ci siê utrwali³a.
W³a¶ciciel samochodu zala³ bak na trasê. Kierownik nie wyjecha³
wszystkiego, wiêc to co zosta³o nie istnieje, bo jest oszczêdno¶ci±.
Wiêc to nic, czego materialnie nie ma sprzedaje. Czyli okrada kupca,
bo bierze od niego szmal a nic mu nie daje. Je¶li jednak przyjmiemy,
¿e to paliwo fizycznie istnieje, to nale¿y okre¶liæ ¼ród³o jego
pochodzenia. A wziê³o siê st±d, ¿e zosta³o wlane do baku i zap³±cone
ze ¶rodków pracodawcy, tym samym nie jest w³asno¶ci± sprzedaj±cego.
Czyli sprzedaj±cy jest z³odziejem.

Je¶li zatrudniam kafelkarza i prosze go o wyliczenie ile materia³u
zejdzie na wy³o¿enie ³azienki, podaje mi jak±¶ ilo¶æ w m2 z za³o¿eniem
strat, które mog± wyst±piæ, czyli kupujê nieco wiêcej niz wynikaz
prostego prze³o¿enia powierzchni ³azienki na ilo¶æ m2 kafelek.
Umówi³em siê z nim na us³ugê polegaj±c± na u³o¿enie kafelek z
powierzonego materia³u.
Kafelkarz skoñczy³ robotê maj±c mniejsze niz za³o¿one straty, wiêc
pakuje do torby kafelki, klej, krzyzyki i inne rzeczy, które zosta³y.
Zaoszczêdzi³, wiêc to jest jego, nie moje? Czy jest czy nie jest
z³odziejem?

Fantastyczne jest obserwowanie klasycznego wyparcia w czytanych
t³umaczeniach.
"Nie, ja nie jestem z³odziejem. Pracodawca mi p³aci za ma³o, wiêc go
okradnê i wyrównam do ceny, jaka chcê dostawaæ. Zaoszczêdzi³ê,a
pracodawcy i tak wszystko jedno, czy spalê 18 czy 21 na tej trasie,
wiêc 3 litry s± moje, bo jemu wszystko jedno."

Ludzie. Ka¿de zabranie cudzej w³asno¶ci jest kradzie¿±. Ka¿de.
Z³odziej nie mo¿e siê t³umaczyæ analiz± jak± to faktycznie stratê
poniós³ poszkodowany. Ka¿dy kto zabera w³asno¶æ, której nie jest
w³a¶cicielem jest z³odziejem. Je¶li masz w baku 50 litrów benzyny a ja
tobie sæiagnê 5, bo jak bêdziesz je¼dzi³ oszczêdniej to i tak spalisz
to na tym samym dystansie, wiêc nie jestem z³odziejem, po prostu
je¼dzij wolniej.

Czytanie pomys³ów z³odziejskich mentalno¶ci mnie przera¿a.
To ¿e kto¶ je¼dzi 150/70, wrzuca w koszty wydatki prywatne czy te¿ nie
p³±ci podatków nie jest ¿adnym usprawiedliwieniem dla z³odzieja.
Okradzenie z³odzieja te¿ jest kradzie¿±, a kradn±cy te¿ jest
z³odziejem.

ps
05-06-2008, 12:20
PAndy pisze:
>
> "ps" <> wrote in message
> news:fvpav9$oum$...
>
>> Nie, od tej strony patrz±c (¿e jeste¶ odbiorc±), to zap³aci³e¶
>> umówiona kwotê za dostarczenie towaru. Ciebie to nie interesuje czy
>> przyjedzie to tirem, samolotem, czy przynios± w³a¶ciciele firmy na
>> w³asnych plecach.
>
> Nie, jesli slysze ze powodem tego ze transport czegos tam miesiac temu
> kosztowal 500zl a teraz 550 jest podwyzka cen paliw to jak najbardziej
> mam powod by tweirdzic ze to ja palce za to paliwoi to paliwo stanowi
> moja wlasnosc.
>
>> Nie, Ty odpowiedz. Czy wtedy ta m±ka jest Twoja?
>
> nie moge ci odpowiedziec na takie pytanie bo przyklad jest wewnetrznie
> sprzeczny

Nie jest sprzeczny, tylko w historyjce Ty jeste¶ pracodawc± i Tobie maj±
to paliwo ukra¶æ.. tfu! zaoszczêdziæ. Tak samo tê m±kê. Jako¶ nie
garniesz siê do tego, by te 2 litry paliwa oddaæ kierowcy za
oszczêdno¶æ, nie wiesz te¿ jak powiedzieæ, ¿e ta m±ka Ci siê nale¿y.

> i przypomina pytanie o to: "czy gwalci pan wlasne dziecko:

Tu ju¿ odpowiem - nie :)

> - raz w miesiacu
> - trzy razy w miesiacu
> - czesciej"
> co odpowiesz?

A tego co wy¿ej nie zd±¿ê us³yszeæ :)

PAndy
05-06-2008, 12:20
"Krzysiek Niemkiewicz" <kn(usun_to)@post.pl> wrote in message
news:48204661$...

> Nie. To znaczy, ¿e paliwo jest niezbêdne do prowadzenia dzia³alno¶ci
> firmy transportowej. Je¶li ono dro¿eje, to firma musi podnie¶æ ceny
> swoich us³ug, ¿eby nie splajtowaæ. Ty p³acisz za us³ugê, nie za paliwo.
> Je¿eli firma Ci powie, ¿e si³a robocza zdro¿a³a (musi wiêcej p³aciæ
> pracownikom, bo w przeciwnym wypadku wyjad± do Irlandii) - to nie znaczy
> ¿e Ci pracownicy s± Twoj± w³asno¶ci±.

jesli paliwo stanowi 40% wartosci uslugi to place za to paliwo czy nie?

PS
o ile wiem mimo zawiazania stosunku pracy to zaden pracownik nie jest
wlasnoscia swojego pracodawcy (to chyba niewolnictwo?)

Cavallino
05-06-2008, 12:22
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpi80$5qe$...
>
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvpgik$q67$...
>
>> Poka¿ faktury.
>
> faktura opiewa na usluge transportowa

No w³a¶nie.
Czyli ¿adnego towaru nie kupi³e¶, ani paliwa do tira, ani tira, ani opon,
ani kierowcy.

>
>> Albo przestañ bezczelnie ³gaæ.
>
> wg uzyskanych informacji istona czescia wartosci uslugi sa koszty paliwa -

I co z tego?
Czêsto jeszcze wiêksz± s± koszty kierowców, chcesz powiedzieæ ¿e kupuj±c
us³ugê stajesz siê w³a¶cicielem kierowców? ;-)

Axel
05-06-2008, 12:23
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpdhp$fa6$...

>>>> G³upim jak but
>>> Prawda.
>> Je¶li z braku lepszych konceptów na pyskusjê
> Ty zacz±³e¶, a je¶li w³asne s³owa Ciê obra¿aj± to wiesz gdzie pretensje
> kierowaæ.....

Podstawowa zasada to niefalszowanie cudzych wypowiedzi...

--
Axel

Cavallino
05-06-2008, 12:23
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

>> Koszty rosn±, to podnosi cenê us³ug.
>> Jak Ci siê nie podoba cena, to rezygnujesz.
>
> ale nie maleja mimo ze moglyby malec

Nie podoba siê cena - zmieniasz przewo¼nika.

>
>> Nie nie masz powodu.
>> Tylko jeste¶ za g³upi ¿eby to zrozumieæ.
>
> acha... no tak, chyba masz racje...

Wiem o tym.
I nie chyba tylko na pewno.

PAndy
05-06-2008, 12:23
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvph29$lgt$...
> Do koñca.

moim zdaniem sie mylisz i jestes glupi

> Okradnie Ciê jak przyjdzie i spu¶ci paliwo z Twojego auta.

?

> Dok³adnie tak.
> A jak zawar³e¶ umowê za dan± cenê, to kij ci do tego jakie on ma koszty.

hm - znaczy sie nie place jednak za paliwo - w cenie uslugi ktora oplacam
nie wydaje ani zlotowki na paliwo? ciekawe...

ps
05-06-2008, 12:24
PAndy pisze:
(..)
>>
>> Ale proszê, odpowiedz na to pytanie ...
>
> ale ja nie rozumiem tego pytania - sprobuj moze je zapisac w inny sposob?

Dobrze. Odpowiedz na takie pytanie (TAK/NIE): gdy Ty jeste¶ pracodawc± i
Twój pracownik przejecha³ Twoim samochodem spalaj±c Twoje paliwo tyle
samo kilometrów co zwykle, ale spali³ Twojego paliwa mniej (10 litrów),
to ró¿nica (5 litrów) miêdzy t± ilo¶ci± paliwa co zwykle spala³ (15
litrów) a tym co spali³ tym razem (10 litrów) staje siê w³asno¶ci±
pracownika?

Krzysiek Niemkiewicz
05-06-2008, 12:24
Kolega/¿anka PAndy napisa³/a:
> acha czyli ja nie place za paliwo... a placi za nie pracodawca
> tirmana ktory nie bierze na to paliwo ode mnie tylko ma fajna
> drukarke i drukuje...

P³aci za nie pracodawca tirmana, który ma taki fajny cennik, który Ty
akceptujesz, i dziêki niemu on dostaje od Ciebie pieni±dze. Za te pieni±dze mo¿e
ON, a nie TY, kupiæ paliwo do swoich tirów. Zrozum - to ju¿ nie s± Twoje
pieni±dze! Wymieni³e¶ je na us³uge transportow±. JU¯ NIE S¡ TWOJE! Mo¿esz je
uca³owaæ na po¿egnanie, ale potem dajesz je pracodawcy tirmana i nale¿± ju¿ do
niego. A on za nie kupuje paliwo, które te¿ nale¿y DO NIEGO! Kurna, pro¶ciej siê
nie da.


--
Krzysiek Niemkiewicz - inicja³y[at]post.pl

Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TY£U - TAK POWIEDZIA£!

RoMan Mandziejewicz
05-06-2008, 12:24
Hello Cavallino,

Tuesday, May 6, 2008, 2:17:48 PM, you wrote:

>> Dlaczego stawiasz znak "=" miedzy kretynem a kapelusznikiem?
>> To niegrzeczne.
> Ale prawdziwe.

Nie do koñca - nie ka¿dy kretyn to kapelusznik.





NMSP ;)

--
Best regards,
RoMan mailto:
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Spam: :)

Cavallino
05-06-2008, 12:24
U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:

>> Osobi¶cie sugerowa³bym by siê tym nie chwaliæ. Znany mi jest przypadek,
>> gdy
>> wkurzony w³a¶ciciel firmy transportowej zawiadomi³ policjê. I zarzuty
>> postawiono "oszczêdnemu" kierowcy i kilku jego odbiorcom w rodzinnej
>> wiosce.
>
> Bo nasze prawo tkwi g³êboko w komunizmie.

W komuni¼mie to tkwi± takie debile jak Ty.

> Czy rzeczony kierowca nie dostarczy³ towaru tam gdzie mia³. Dostarczy³.
> O co zatem w¶ciek³ siê w³a¶ciciel?

O to ¿e go okradano zapewne.

ps
05-06-2008, 12:25
jack pisze:
(..)
>>> A Tobie to przeszkadza bo..??
>> Bo tez by tak chcia³... :D
(..)
> Trzecia klasa szko³a podstawowa,lekcja polskiego,temat :czytanie ze
> zrozumieniem.!!!!
> odrób zaleg³osci potem pisz.

Otó¿ to, emotka na koñcu nie widaæ? :D

WW
05-06-2008, 12:26
Cavallino pisze:
>
> U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:fvpflo$j3j$...
>> Cavallino pisze:
>>
>>> Prawo samo w sobie nie jest ¿adn± warto¶ci±.
>>
>> Ale¿ jest, na nim wszak opiera sie pañstwowo¶æ.
>
> Która te¿ nie jest ¿adn± warto¶ci±.

Mylisz sie. Wielu za ni± odda³o ¿ycie. Widaæ co¶
jednak by³a warta.

>>> Ono musi sankcjonowaæ normy panuj±ce i bez niego.
>>
>> Czesto je uwzgledznia ale czesto jest przeciwko nim.
>
> I wtedy ludzie je zlewaj± i prawo nie ma faktycznego uzasadnienia.

Nawet powszechnie olewane nie przestaje byæ prawem
a jego nieprzestrzeganie przestêpstwem.
To jeszcze jeden argument ¿e najwa¿niejsza jest
nieuchronno¶c kary..

>> Prosty przyk³ad. Jeste¶my na czo³owym miejscu spozycia alkocholu ale
>> za kó³kiem obowiazuje "0,0".
>
> 0,2
> Tyle ¿e prawo nie zabrania picia, a kierowania po kielichu - i to jest
> norma, tak chce ogól spo³eczeñstwa.

To dlaczego nikt nas sie o to nie pyta. Co¶ tu
¶mierdzi.

> Dok³adnie odwrotnie ni¿ z limitami prêdko¶ci.
>
>>> A norm± panuj±c± nie jest 50 km/h.
>>
>> Ale tak prawo stanowi :-P
>
> Mo¿e sobie stanowiæ ¿e noc± jest dzieñ, dopóki norma jest inna, to nie
> jest to nic wiêcej ni¿ grafomania (p)os³ów.

Je¶li prawo jest z³e, to nale¿y je zmieniæ a nie
olewaæ.

>>> Te przypadki ró¿ni moralna ocena, a nie zgodno¶æ z prawem.
>>
>> "Kali, co to jest doby i z³y uczynek.?
>
> Je¶li Twoje normy moralne nie zabraniaj± kradzie¿y, to ¿al mi Ciê.
> Ja osobi¶cie nie kradnê niezale¿nie od tego, czy prawo na to zezwala czy
> nie.

Je¶li twoje normy moralne nie zabraniaj± ci
nara¿aæ ¿ycie innych u¿ytkowników dróg to ¿al mi
Ciê. Relatywizm moralny jest rzecza bardzo
niebezpieczn±. Ja przynajmniej nie jestem hipokryt±.
No czas przestaæ kra¶æ pr±d i czas pracy i wzi±æ
siê za robotê. Klient czeka. A przy okazji zawo³am
na kanale 19 , mo¿e kto¶ mi sprzeda oszczêdno¶ci :-P


Pozdrawiam
WW - zdeklarowany kapelusznik :-P
Passat B5 1,9 TDi + box+ Alan 87/RS39 + At 1700 Lemm

PAndy
05-06-2008, 12:26
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvphbi$m1s$...

> Ró¿nica jest taka, ¿e w pierwszym przypadku wszystko jest ok, a w drugim
> zosta³ okradziony.

acha, no tak, spox, teraz wszystko stalo sie jasne, dzieki

> Nie p³acisz.

znaczy sie jak beda mi mowic ze podwyzka bo wzrosly ceny paliwa to ja im
mam powiedziec ze przeciez ja nie place za paliwo i w zwiazku z tym nie
moga mi podniesc ceny...
uff dzieki za wytlumaczenie, przepraszam grupe za swoja niewiedze

PAndy
05-06-2008, 12:27
"Krzysiek Niemkiewicz" <kn(usun_to)@post.pl> wrote in message
news:482048e2$...

> Je¿eli firma nie bêdzie okradana przez swoich pracowników, wtedy bedzie
> mia³a oszczêdno¶ci. Wtedy bedzie mog³a sobie pozwoliæ na obni¿enie cen
> swoich us³ug, aby byæ bardziej konkurencyjn±. Mo¿e siê wiêc zda¿yæ, ¿e
> oszczêdno¶ci kierowców te¿ Ciê obejm± - na innej fakturze. Ale to tylko
> teoria - najpierw musieliby znikn±æ z powie¿chni ziemi tacy co kradn± i
> tacy jak Ty - którzy na to przyzwalaj±.

acha... no tak, pewnie dlatego ty jezdzisz dieslem a ja benzynowcem -
teraz wszystko jest juz jasne

PAndy
05-06-2008, 12:28
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvphed$m72$...

> Oczywi¶cie ¿e pracodawca.
> Po to zatrudni³ do tego ludzi, aby siê sam nie musia³ brudziæ, ale dalej
> jego pracownik leje w imieniu pracodawcy, a nie swoim.
>
> No chyba ¿e ma w³asn± dzia³alno¶æ i to on finansuje paliwo, ale wtedy
> nie jest ju¿ pracownikiem.


nie, no teraz to jest proste jak drut, dzieki za wytlumaczenie, sorry za
klopot.

El_Kadafi
05-06-2008, 12:28
>> Nie.
>> P³acisz za us³ugê, nie za towar.
>
> a co sie sklada na usluge - na jej koszt?

Je¶li ma do wyboru 2 tiry i przywiezie Ci towar mniejszym/tañszym to te¿ ma
Ci zmniejszyæ cenê bo oszczêdzi³ na jego zakupie?
Je¶li swojemu kierowcy p³aci wiêcej a drugiemu mniej (mo¿e jeden go okrada?)
to ma Ci zwróciæ ró¿nicê?
Lecz siê.

Cavallino
05-06-2008, 12:29
U¿ytkownik "Noel" <-l> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpd4d$5qs$...
> U¿ytkownik Bard13 napisa³:
>
>> Jak± widzisz róznicê pomiêdzy kierowc± sprzedaj±cym paliwo z baku
>> nieswojego samochody i pracownikiem wynosz±cym towar z magazynu?
>
> Ano tak± jak pomiêdzy przyw³aszczeniem a kradzie¿±.

Mylisz siê.
¯eby paliwo sprzedaæ, trzeba je najpierw ukra¶æ z baku.
Za google:

"kradziez - art. 278 k.k., tudziez definicja w art. 119 kw : "kto zabiera w
celu przywlaszczenia"

z definicja przywlaszczenie to gorzej, bo jej w sumie nie ma - jest
przestepstwo przywlasczenia w art 284 k.k., ale definicji w nim nie ma.
Doktrynalnie jest to "zatrzymanie cudzej rzeczy z zamiarem przywlaszczenia
(tak jak kradziez), ale bez "zaboru", bo rzecz jest juz u ciebie nie musisz
jej zabierac

W uproszczeniu:
przywlaszczenie : nie oddajesz tego co juz masz (na poczatku to masz)
kradziez : zabierasz i nie oddajesz (na poczatku tego nie masz)"

W ¿adnym momencie kierowca-pracownik nie jest posiadaczem paliwa, no chyba
¿e od razu tankuje do swojego samochodu, ale nie tego dotyczy³o pytanie.

Krzysiek Niemkiewicz
05-06-2008, 12:30
Kolega/¿anka PAndy napisa³/a:
> jesli paliwo stanowi 40% wartosci uslugi to place za to paliwo czy
> nie?
Nie. Jak kupujesz bu³kê - p³acisz za bu³kê. Za m±kê, piece, wynajem lokalu i
pracê piekarza p³aci w³a¶ciciel piekarni w³asnymi pieniêdzmi, które zarobi³ ze
sprzeda¿y bu³ek.


--
Krzysiek Niemkiewicz - inicja³y[at]post.pl

Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TY£U - TAK POWIEDZIA£!

Cavallino
05-06-2008, 12:31
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

> jesli paliwo stanowi 40% wartosci uslugi to place za to paliwo czy nie?

Nie.
Kupuj±c us³ugê p³acisz za us³ugê.

Krzysiek Niemkiewicz
05-06-2008, 12:32
Kolega/¿anka PAndy napisa³/a:
> acha... no tak, pewnie dlatego ty jezdzisz dieslem a ja
> benzynowcem - teraz wszystko jest juz jasne

Co sugerujesz?


--
Krzysiek Niemkiewicz - inicja³y[at]post.pl

Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TY£U - TAK POWIEDZIA£!

Cavallino
05-06-2008, 12:32
U¿ytkownik "Axel" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpifp$349$...
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvpdhp$fa6$...
>
>>>>> G³upim jak but
>>>> Prawda.
>>> Je¶li z braku lepszych konceptów na pyskusjê
>> Ty zacz±³e¶, a je¶li w³asne s³owa Ciê obra¿aj± to wiesz gdzie pretensje
>> kierowaæ.....
>
> Podstawowa zasada to niefalszowanie cudzych wypowiedzi...

Jeszcze bardziej podstawowa to nieu¿ywanie epitetów, zw³aszcza
niezas³u¿onych i dyskusja merytoryczna.
Jak siê chcesz pobluzgaæ to nie ze mn± - i ka¿da metoda która Ciê do tego
zniechêci jest dobra.

PAndy
05-06-2008, 12:34
"Krzysiek Niemkiewicz" <kn(usun_to)@post.pl> wrote in message
news:...

> Jak go nie stac, to nikt nie mówi, ¿e musi mieæ porshe.

to oczywista oczywistosc

> Tu dotykasz innego problemu, z którego wynika, ¿e wiêkszym
> "z³odziejstwem" obarczone s± dobra materialne ni¿ niematerialne. Kupuj±c
> samochód p³acisz za:

nie, ja tylko wykazuje scisla korelacje miedzy kradzieza samochodu czyli
pozbawieniem kogos posiadanej wartosci co wiaze sie z koniecznoscia
zaplacenia za inny samochod by wyrownac utrate dobra z "kradzieza" czegos
co byc moze przyniosloby zysk gdyby zostalo kupione ale nie ma pewnosci ze
zostaloby kupione gdyby nie moglo byc "ukradzione"

> a)materia³ i pracê; b)marketing i reklamê; c)my¶l techniczn±. Kiedy
> samochód rozbijesz, powiniene¶ mieæ mo¿liwo¶æ go zez³omowaæ i kupiæ
> drugi taki sam p³ac±c tylko kwotê a (b i c ju¿ zap³aci³e¶). I to wcale
> nie jest nierealne - mam s³uchawki, które kosztuj± 250z³. Mam na nie
> do¿ywotni± gwarancjê, ¿e mogê dostaæ nowe za 30z³ pod warunkiem
> dostarczenia starych (lub tego co z nich zosta³o).
> A wiêc wracaj±c do Twojego przyk³adu - robi±c Porshe z puszek po
> konserwach, jest ot kradzie¿ (vide - chiñskie podróbki samochodów),
> odbudowuj±c stare porshe ze z³omu - ju¿ nie.

no widzisz a w wypadku wartosci niematerialnej nie istnieje nawet
zlom...wiec trudno mowic o kradziezy w wymiarze materialnym i zakladaniu
ze gdyby nie moglo byc nielegalnie powielone to byloby kupione (zauwaz ze
nie mowie ze nielegalne powielenie plyty jest ok - ja tylko mowie ze nie
mozna stosowac zasad prawa materialnego jesli na kazdy mkroku podnosi sie
aspekt niematerialny)

Cavallino
05-06-2008, 12:34
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpik1$6vu$...
>
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvph29$lgt$...
>> Do koñca.
>
> moim zdaniem sie mylisz i jestes glupi

Tyle ¿e zdanie kretyna, który nie rozumie co gada, to ja mam w g³êbokim
powa¿aniu.

>> A jak zawar³e¶ umowê za dan± cenê, to kij ci do tego jakie on ma koszty.
>
> hm - znaczy sie nie place jednak za paliwo - w cenie uslugi ktora oplacam
> nie wydaje ani zlotowki na paliwo? ciekawe...

Normalne.
Kupujesz us³ugê - p³acisz za us³ugê i za nic wiêcej.
Za swoje koszty p³aci us³ugodawca.

El_Kadafi
05-06-2008, 12:34
> znaczy sie jak beda mi mowic ze podwyzka bo wzrosly ceny paliwa to ja im
> mam powiedziec ze przeciez ja nie place za paliwo i w zwiazku z tym nie
> moga mi podniesc ceny...
> uff dzieki za wytlumaczenie, przepraszam grupe za swoja niewiedze

To Ci wszyscy pojebie t³umacz±. ¯e jak skoczy paliwo i Ci siê cena nie
podoba to bierz towar na bary i zapierdalaj sam. Je¶li jeste¶ w stanie
dostarczyæ towar taniej to zak³adaj firmê i zostañ milionerem. Mog± Ci
podnie¶æ cenê. Wszystko jest ok je¶li sta³o siê to przed podpisaniem umowy.
Je¶li kole¶ chce od Ciebie wiêcej pomimo ¿e umowa opiewa³a na ni¿sz± kwotê
to ju¿ jego problem. Mo¿esz skierowaæ sprawê do s±du.

Cavallino
05-06-2008, 12:35
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:

> znaczy sie jak beda mi mowic ze podwyzka bo wzrosly ceny paliwa to ja im
> mam powiedziec ze przeciez ja nie place za paliwo i w zwiazku z tym nie
> moga mi podniesc ceny...

Nie mog±.
Mog± co najwy¿ej nie wykonaæ us³ugi, ale nie ma bata ¿eby zmusili Ciê do
zap³aty ceny wy¿szej ni¿ umówiona.

> uff dzieki za wytlumaczenie, przepraszam grupe za swoja niewiedze

Wreszcie.

Cavallino
05-06-2008, 12:37
U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:...
> Hello Cavallino,
>
> Tuesday, May 6, 2008, 2:17:48 PM, you wrote:
>
>>> Dlaczego stawiasz znak "=" miedzy kretynem a kapelusznikiem?
>>> To niegrzeczne.
>> Ale prawdziwe.
>
> Nie do koñca - nie ka¿dy kretyn to kapelusznik.

Fakt - nie sposób siê nie zgodziæ.

Axel
05-06-2008, 12:40
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpj7k$3n8$...

>> Podstawowa zasada to niefalszowanie cudzych wypowiedzi...
> Jeszcze bardziej podstawowa to nieu¿ywanie epitetów, zw³aszcza
> niezas³u¿onych i dyskusja merytoryczna.

Bzdura. Epitety epitetami, a falszowanie cudzych wypowiedzi jest absolutnie
niedopuszczalne. I nic tego nie usprawiedliwia.

--
Axel

Cavallino
05-06-2008, 12:41
U¿ytkownik "WW" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:

>>> Ale¿ jest, na nim wszak opiera sie pañstwowo¶æ.
>>
>> Która te¿ nie jest ¿adn± warto¶ci±.
>
> Mylisz sie. Wielu za ni± odda³o ¿ycie.

Widaæ dla nich by³o.
Ciekawe ilu z nich zdecydowa³oby siê na taki krok, wiedz±c ¿e w ten sposób
krêc± bat na dupsko swoich wnuków, ¿e dziêki nim ich wnuki nie bêd± mog³y
je¼dziæ bez limitów. ;-)

> Nawet powszechnie olewane nie przestaje byæ prawem a jego
> nieprzestrzeganie przestêpstwem.

Zanim zaczniesz uzywaæ jaki¶ s³ów, to sprawd¼ co one znacz±.
Bo zaczynasz pierdzieliæ jak Twój kolega z³odziej.

>> Tyle ¿e prawo nie zabrania picia, a kierowania po kielichu - i to jest
>> norma, tak chce ogól spo³eczeñstwa.
>
> To dlaczego nikt nas sie o to nie pyta. Co¶ tu ¶mierdzi.

Sejmokracja. ¶mierdzi.

>> Mo¿e sobie stanowiæ ¿e noc± jest dzieñ, dopóki norma jest inna, to nie
>> jest to nic wiêcej ni¿ grafomania (p)os³ów.
>
> Je¶li prawo jest z³e, to nale¿y je zmieniæ a nie olewaæ.

To Twoje zdanie, moje jest inne.

> Je¶li twoje normy moralne nie zabraniaj± ci nara¿aæ ¿ycie innych
> u¿ytkowników dróg to ¿al mi Ciê.

Gdybym tak bardzo przejemowa³ siê czy mogê kogo¶ naraziæ nie wychodzi³bym z
domu.

PAndy
05-06-2008, 12:42
"Krzysiek Niemkiewicz" <kn(usun_to)@post.pl> wrote in message
news:48204e0d$...

> P³aci za nie pracodawca tirmana, który ma taki fajny cennik, który Ty
> akceptujesz, i dziêki niemu on dostaje od Ciebie pieni±dze. Za te
> pieni±dze mo¿e ON, a nie TY, kupiæ paliwo do swoich tirów. Zrozum - to
> ju¿ nie s± Twoje pieni±dze! Wymieni³e¶ je na us³uge transportow±. JU¯
> NIE S¡ TWOJE! Mo¿esz je uca³owaæ na po¿egnanie, ale potem dajesz je
> pracodawcy tirmana i nale¿± ju¿ do niego. A on za nie kupuje paliwo,
> które te¿ nale¿y DO NIEGO! Kurna, pro¶ciej siê nie da.

Hm... czyli fakt zaakcpetowania przeze mnie cennika jest powodem tego ze
to nie sa moje pieniadze - nie jasne, dzieki za wytlumaczenie i sorry za
klopot.
faktycznie prosciej sie nie da...

PAndy
05-06-2008, 12:44
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpial$1ff$...

> A co ma piernik do wiatraka, a w³asno¶æ paliwa do zap³aty za us³ugê?

przed chwila juz mi to wyjasniono - kiedy akceptuje cennik to juz nie
place za paliwo tylko za usluge i nawet jesli paliwo stanowiloby 100%
kosztu uslugi to i tak nie palce juz za paliwo ale za usluge - przepraszam
ze nie moglem pojac tej prostej biznesowej prawdy, nie znajduje slow na
usprawiedliwienie swojej niewiedzy

PAndy
05-06-2008, 12:45
"ps" <> wrote in message
news:fvpi2j$c$...

> To ju¿ Ciê nie interesuje. Jego sprawa, co mu siê sk³ada na ten koszt.
> Przypomnina mi siê tekst "Panieee.. tyle kasy za 10 minut roboty?"

przed chwila juz mi to wyjasniono - kiedy akceptuje cennik to juz nie
place za paliwo tylko za usluge i nawet jesli paliwo stanowiloby 100%
kosztu uslugi to i tak nie place juz za paliwo ale za usluge - przepraszam
ze nie moglem pojac tej prostej biznesowej prawdy, nie znajduje slow na
usprawiedliwienie swojej niewiedzy

Cavallino
05-06-2008, 12:46
U¿ytkownik "Axel" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpjgq$7tn$...
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvpj7k$3n8$...
>
>>> Podstawowa zasada to niefalszowanie cudzych wypowiedzi...
>> Jeszcze bardziej podstawowa to nieu¿ywanie epitetów, zw³aszcza
>> niezas³u¿onych i dyskusja merytoryczna.
>
> Bzdura.

Sam jeste¶ bzdura.

>Epitety epitetami, a falszowanie cudzych wypowiedzi jest absolutnie
>niedopuszczalne.


To Twoje zdanie.
Moje jest inne - to bardzo ³atwy i nieszkodliwy sposób na zamkniêcie pyska
bluzgaczowi.

PAndy
05-06-2008, 12:46
"El_Kadafi" <> wrote in message
news:fvpite$84o$...

> Je¶li ma do wyboru 2 tiry i przywiezie Ci towar mniejszym/tañszym to te¿
> ma Ci zmniejszyæ cenê bo oszczêdzi³ na jego zakupie?
> Je¶li swojemu kierowcy p³aci wiêcej a drugiemu mniej (mo¿e jeden go
> okrada?) to ma Ci zwróciæ ró¿nicê?

przed chwila juz mi to wyjasniono - kiedy akceptuje cennik to juz nie
place za paliwo tylko za usluge i nawet jesli paliwo stanowiloby 100%
kosztu uslugi to i tak nie place juz za paliwo ale za usluge - przepraszam
ze nie moglem pojac tej prostej biznesowej prawdy, nie znajduje slow na
usprawiedliwienie swojej niewiedzy

> Lecz siê.

nie watpie ze to rada ze szczerego serca i troski plynaca, dziekuje bardzo
i przepraszam za swoje wczesniejsze zachowanie

PAndy
05-06-2008, 12:48
"El_Kadafi" <> wrote in message
news:fvpi07$4rd$...

> Punktem widzenia. On patrzy z perspektywy okradanego a ty z perspektywy
> z³odzieja.

ale to ja czuje sie okradany... wiec na dobra sprawe wszystko mi jedno kto
mnie okrada za to nie jest mi wszystko jedno jaki efekt jest tego w
przyrodzie

Noel
05-06-2008, 12:51
U¿ytkownik Bard13 napisa³:


> Jak czytam ten m±tek to mi siê w³os je¿y na g³owie, jak komuna w
> ludzkiej ¶wiadomo¶ci siê utrwali³a.

Popraw mnie je¿eli siê mylê, bo s³abo pamiêtam ju¿ tamte czasy, wiêc
wydaje mi siê, ¿e to w³a¶nie za komuny to by³a kradzie¿, a teraz z tego
zrobiono 'oszczêdno¶æ'.
Wtedy wszystko by³o pañstwowe i wtedy okrada³o siê pañstwo krêc±c
liczniki czy robi±c 'oszczêdno¶ci'.

--
Tomek "Noel" B.

Bard13
05-06-2008, 12:54
On 6 Maj, 14:48, "PAndy" <> wrote:
> "El_Kadafi" <> wrote in message
>
> news:fvpi07$4rd$...
>
> > Punktem widzenia. On patrzy z perspektywy okradanego a ty z perspektywy
> > z³odzieja.
>
> ale to ja czuje sie okradany... wiec na dobra sprawe wszystko mi jedno kto
> mnie okrada za to nie jest mi wszystko jedno jaki efekt jest tego w
> przyrodzie

PAndy, ale to ma³pa ju¿ by zrozumia³a.
1. Je¶li cena za us³ugê wynosi X i ty j± dobrowonie zaakceptowa³e¶ i
ja zap³aci³e¶, to mamy do czynienia ze sprzeda¿±. ¦wiadczenie
wzajemny. Sprzedawca daje us³ugê, kupuj±cy daje pieni±dze. Nie
zachodzi kradzie¿. Strony uzgodni³y warunki umowy i siê z niej
wywi±za³y. Nie mam mowy o kradzie¿y.

2. Jaki¶ dres sprzeda³ ci w ciemnym zau³ku ceg³ê. Ty mu odda³e¶
pieni±dze i komórkê, on da³ ci ceg³ê i nie rozwali³ g³owy. Niby te¿
¶wiadczenie wzajemne, ale bez dobrowolno¶ci. Kradzie¿, poniewa¿ strona
zosta³a zmuszona do nie korzystnego rozporz±dzanie mieniem. Nota bene
z tego powodu ¶cigani s± oszu¶ci. Ludzie daj± im dobrowolnie
pieni±dze, ale zostali sk³onieni do niekorzystnego rozporz±dzania
mieniem. Czyli zostali okradzenie

3. Kto¶ spu¶ci³ ci paliwo z baku. Nie ma ¶wiadczenia wzajemnego. Po
prostu zwyk³a kradzie¿. Albo mówi±c pro¶ciej: skrojenie, zajumanie,
zajebanie cudzej w³asno¶ci. Kradzie¿

Micha³G
05-06-2008, 12:55
PAndy pisze:
>
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvph29$lgt$...
>> Do koñca.

>> A jak zawar³e¶ umowê za dan± cenê, to kij ci do tego jakie on ma koszty.
>
> hm - znaczy sie nie place jednak za paliwo - w cenie uslugi ktora
> oplacam nie wydaje ani zlotowki na paliwo? ciekawe...

nie czego¶ takiego jak "W CENIE". Jest CENA ZA USLUGÊ. Ty piszesz o
kosztach przewo¼nika - nic Ci do nich. Spytaj dowolnego o strukture
kosztów, to po¶le cie na drzewo... Chyba, ¿e masz legitymacje US i
polecenie kontroli.... :-)

M.

MarcinJM
05-06-2008, 12:57
PAndy pisze:
> Ale ja jestem klientem firmy transportowej i zaden wlasciel takeij firmy
> nie obnizyl mi kwoty do zaplaty za wykonana usluge przewiezienia ladunku
> z punktu a do punktu b mimo ze kosztowalo go to mniej niz zakladal -
> wniosek jest prosty - dla mnie jest on zlodziejem bo oszukal mnie i okradl.

Ale ciecie kosztow, celem zmaksymalizowac zysk to jest normalne
zachowanie gospodarcze, czego ty nie rozumiesz?
Ty zyjesz chyba w innym systemie ekonomicznym...
Wiekszych bredni, jak prezentowane przez ciebie nie slyszalem jak zyje.
Taka menda kradnaca spinacze i olowki z biura "bo sa".

--
Pozdrawiam
MarcinJM
____________________________
gg: 978510, Skype: marcin.jm

Pawe³
05-06-2008, 12:57
U¿ytkownik "jack" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:...

> ...Mysle ze przeginaj± natomiast tzw.przedstawiciela
> handlowi:auto,komóra itp. Jezdz± s³uzbowymy na wakacje i nie
> tylko.Telefony bez limitu minut.

Po cholerê wiêc ten wstêp? Napisa³e¶ trzy zdania wstêpu by postawiæ
jednozdaniow± tezê nie maj±c± nic wspólnego z zagajeniem. Co wspólnego ma
jazda s³u¿bowym samochodem na wakacje, czy te¿ brak limitu na rozmowy z
je¿d¿eniem jak wariat?
Nic dziwnego, ¿e tak zosta³e¶ zrozumiany.



--
Pawe³
wszytkie posty z hotmail.com yahoo.com, lycos.com, gmail.com i
googlemail.com kasujê bez czytania

Bard13
05-06-2008, 12:58
On 6 Maj, 14:51, Noel <-l> wrote:
> U¿ytkownik Bard13 napisa³:
>
> > Jak czytam ten m±tek to mi siê w³os je¿y na g³owie, jak komunaw
> > ludzkiej ¶wiadomo¶ci siê utrwali³a.
>
> Popraw mnie je¿eli siê mylê, bo s³abo pamiêtam ju¿ tamte czasy, wiêc
> wydaje mi siê, ¿e to w³a¶nie za komuny to by³a kradzie¿, a teraz z tego
> zrobiono 'oszczêdno¶æ'.
> Wtedy wszystko by³o pañstwowe i wtedy okrada³o siê pañstwo krêc±c
> liczniki czy robi±c 'oszczêdno¶ci'.
>
> --
> Tomek "Noel" B.

O tym pisa³em. Wspólne, czyli niczyje, jak niczyje to znale¼ne jak
znale¼ne to moje.
Identyczny ci±g wnioskowania logicznego jak przy t³umaczeniu, ¿e
zaoszczêdzone paliwo nie jest w³asno¶ci± tego, co za to zap³aci³

Cavallino
05-06-2008, 12:59
U¿ytkownik "Noel" <-l> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpk91$6o5$...
> U¿ytkownik Bard13 napisa³:
>
>
>> Jak czytam ten m±tek to mi siê w³os je¿y na g³owie, jak komuna w
>> ludzkiej ¶wiadomo¶ci siê utrwali³a.
>
> Popraw mnie je¿eli siê mylê, bo s³abo pamiêtam ju¿ tamte czasy, wiêc
> wydaje mi siê, ¿e to w³a¶nie za komuny to by³a kradzie¿, a teraz z tego
> zrobiono 'oszczêdno¶æ'.

Tu raczej chodzi o to, ¿e za komuny by³o przyzwolenie spo³eczne na tak±
kradzie¿.

Micha³G
05-06-2008, 13:00
PAndy pisze:
>
> "El_Kadafi" <> wrote in message
> news:fvpi07$4rd$...
>
>> Punktem widzenia. On patrzy z perspektywy okradanego a ty z
>> perspektywy z³odzieja.
>
> ale to ja czuje sie okradany...

Nie czuj sie. W³asnie w tej chwili okradasz swego pracodawce pisz±c
pierdo³y na newsach. A jak sam sie zatrudniasz to siebie....
M.

PAndy
05-06-2008, 13:00
"Bard13" <> wrote in message
news:...

wiesz - ja "nie chce ale muszem" i to by bylo na tyle w temacie

PAndy
05-06-2008, 13:01
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpijs$26c$...

> Czêsto jeszcze wiêksz± s± koszty kierowców, chcesz powiedzieæ ¿e kupuj±c
> us³ugê stajesz siê w³a¶cicielem kierowców? ;-)

mamy niewolnictwo w Polsce?

PAndy
05-06-2008, 13:02
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpj0a$p5l$...

> Wiem o tym.

w to nie watpie - w koncu jestes wzorcem glupca

MarcinJM
05-06-2008, 13:05
PAndy pisze:
> Oczywiscie zlodziejem jestes Ty bo za te 5 opon skasujesz mnie przy
> okazji i zrobisz mnie w jajo mowiac ze zmuszony jestes podniesc cene
> uslugi bo wzrosla cena paliwa, musisz dac podwyzke bo ci ludzie odchodza
> itd, oczywiscie podobnie jak ty zrobia inni przewoznicy wiec nie bede
> mial wyjscia i jako klient uslugi transportowej zaplace koszty twoich
> wczasow na Majorce...

No, ale to zawsze mozesz zmienic przewoznika, w czym problem?
Birzesz takiego, co nie placi pracownikom, jezdzi na opale i na lysych
oponach i ma w dupie czy twoj towar gdziekowiek dojedzie. Ale bedzie
tani, nie okradnie cie. Mnie dzisiaj w spozywczym okradli: kazali
zaplacic za piwo! Bezczelnosc!!


--
Pozdrawiam
MarcinJM
____________________________
gg: 978510, Skype: marcin.jm

PAndy
05-06-2008, 13:05
"ps" <> wrote in message
news:fvpib1$c$...

> Nie jest sprzeczny, tylko w historyjce Ty jeste¶ pracodawc± i Tobie maj±
> to paliwo ukra¶æ.. tfu! zaoszczêdziæ. Tak samo tê m±kê. Jako¶ nie
> garniesz siê do tego, by te 2 litry paliwa oddaæ kierowcy za
> oszczêdno¶æ, nie wiesz te¿ jak powiedzieæ, ¿e ta m±ka Ci siê nale¿y.

aaa... a ile gram ma miec nalesnik?

> Tu ju¿ odpowiem - nie :)

pytanie nie przewiduje takiej odpowiedzi - klania sie umiejetnosc czytania
ze zrozumieniem - jesli nie akceptujesz regul gry ktore ja okreslam to
jestes glupcem
(a reguly gry z gory maja wykazac ze jestes glupcem wiec czy stosujesz sie
czy nei stosujesz sie do regul gry i tak jestes glupcem)

> A tego co wy¿ej nie zd±¿ê us³yszeæ :)

jakos nie potrafi mnie przekonac twoja argumentacja

Tomasz Pyra
05-06-2008, 13:06
PAndy pisze:

> podkreslam - to sa oszczednosci wynikajace ze stylu jazdy

Powiedzmy wprost - z wolnej jazdy.

Pracodawca zap³aci³ za paliwo potrzebne do normalnej jazdy z normaln±
prêdko¶ci±, a kierowca bêdzie siê kula³ noga za nog±, szefowi powie ¿e
jecha³ 2h d³u¿ej bo korki by³y, a paliwo sobie odleje.

Jak kto¶ ma skosiæ w pó³ dnia trawnik kosiark± (do której dostaje
paliwo), a zamiast tego ca³y dzieñ bêdzie kosi³ rêczn± kos±, to równie¿
uwa¿asz ¿e zaoszczêdzi³ i ma prawo zabraæ sobie dla siebie to paliwo?


> Jesli pracownik nie bedzie mial bodzca by oszczedzic to pojedzie
> tak ze nie zaoszczedzi...

Je¿eli w³a¶cicielowi firmy bêdzie zale¿a³o na tym ¿eby pracownicy
oszczêdzali paliwo, to z ca³± pewno¶ci± wprowadzi im system motywuj±cy
do takiego oszczêdzania, byæ mo¿e wynagradzaj±c ich w³a¶nie tym paliwem.

Natomiast jest to paliwo _firmy_. To ¿e pracownik je zaoszczêdzi³ nijak
nie daje mu prawa do dysponowania nim. Jedyn± osob± która mo¿e sobie to
paliwo wlaæ do swojego samochodu i nie byæ z³odziejem (pomijaj±c kwestie
prawno-skarbowe), jest w³a¶ciciel tej firmy.



--
PMS++ PJ S+ p+ M(+) W+>+++ P++:++ X(+) L++ B+ M+ Z++(+++) T- w- CB++

MarcinJM
05-06-2008, 13:07
Robert J. pisze:
>> sam jestes jebanym zlodziejem bo oszczednosci nie obnizaja kosztu
>> uslugi wiec pokrywa je nie pracodawca ale klient firmy transportowej -
>> jestem klientem firm transportowych i jebie mnie czy ktos cie okrada
>> zlodzieju bo ty okradasz mnie tak czy siak.
>
> A co na to lekarz?

Lekarz siedzi, bo okrada pacjentow uzywajac jednorazowych (co za
rozrzutnosc, kto za to zaplaci!) strzykawek.

--
Pozdrawiam
MarcinJM
____________________________
gg: 978510, Skype: marcin.jm

PAndy
05-06-2008, 13:09
"ps" <> wrote in message
news:fvpih7$c$...

> Dobrze. Odpowiedz na takie pytanie (TAK/NIE): gdy Ty jeste¶ pracodawc± i
> Twój pracownik przejecha³ Twoim samochodem spalaj±c Twoje paliwo tyle
> samo kilometrów co zwykle, ale spali³ Twojego paliwa mniej (10 litrów),
> to ró¿nica (5 litrów) miêdzy t± ilo¶ci± paliwa co zwykle spala³ (15
> litrów) a tym co spali³ tym razem (10 litrów) staje siê w³asno¶ci±
> pracownika?

patrzac na to realnie tak - jako pracodawca nie jestem stratny bo cena
mojej uslugi skalkulowana jest tak ze zarabiam przy zuzyciu 15 litrow,
wiecej nie zarobilem to moze bolec ale biorac pod uwage zlozonosc calego
ukladu to strata wirtualna - zarobie dopiero wtedy gdy kierowca realnie
zaoszczedzi swoja praca (a wiec zrobi wiecej niz oczekuje) i dostanie za
to nagrode

Sebastian
05-06-2008, 13:10
Micha³G pisze:
> PAndy pisze:
>>
>> "Micha³G" <> wrote in message
>> news:fvpbpk$8t$...
>>
>>> i za to dosta³ wynagrodzenie ew. premie za oszczedno¶æ. To wynika z
>>> jego zakresu obowi±zków, który ¶wiadomie i dobrowolnie podpisa³ i
>>> przyj±³ do stosowania.
>>
>> dostal wynagrodzenie za 21 litrow na 100 - nie dostanie premii za
>> plynniejsza jazde, pracodawca nie jest zainteresowany zmobilizowaniem
>> kierowcow do oszczedzania paliwa bo woli przerzucac koszty paliwa na
>> klienta.
>
> a sk±d wiesz co woli ta szuja, pracodawca? Pewnie znowu kogo¶ zamierza
> okra¶æ i przerzuciæ ... :-(

* Kierowcy sprzedaj± "zaoszczêdzone" paliwo bo pracodawca im nie p³aci
za oszczêdno¶ci.
* Ludzie "zabieraj±" ¿arówki z klatek schodowych bo administracja wkrêci
a on nie chodzi po ciemku a schody i tak widaæ bo piêtro wy¿ej ¶wieci.
* Urzêdnicy bior± ³apówki bo ma³o zarabiaj± i inaczej by siê nie mogli
dorobiæ.
* Dobry lekarz musi siê uczyæ ca³e ¿ycie wiêc to chyba normalne, ¿e
trzeba mu daæ w ³apê ¿eby nie czekaæ miesi±cami na operacje.

Wszyscy ci ludzie sami zapracowali na dodatkowy dochód, czêsto latami
starañ. Pracodawca p³aci im du¿o mniej ni¿ by chcieli, ba mniej ni¿ by
im siê nale¿a³o wed³ug wiêkszo¶ci spo³eczeñstwa. To dobrze, ¿e wziêli
sprawy w swoje rêce w ten sposób. Tak?

PS. Zapomnia³bym o tych go¶ciach ze skarbówki co dostawali premie
niezale¿nie od tego czy dowalili kary s³usznie czy nie. To jest dopiera
zaradno¶æ godna pochwa³y.

--
Pozdrawiam
Sebastian

Axel
05-06-2008, 13:10
"Cavallino" <> wrote in message
news:fvpkbu$rig$...

>>>> Podstawowa zasada to niefalszowanie cudzych wypowiedzi...
>>> Jeszcze bardziej podstawowa to nieu¿ywanie epitetów, zw³aszcza
>>> niezas³u¿onych i dyskusja merytoryczna.
>> Bzdura.
> Sam jeste¶ bzdura.

Pisales zdaje cos o epitetach?

>>Epitety epitetami, a falszowanie cudzych wypowiedzi jest absolutnie
>>niedopuszczalne.
> To Twoje zdanie.

Nie tylko moje.

> Moje jest inne - to bardzo ³atwy i nieszkodliwy sposób na zamkniêcie
> pyska bluzgaczowi.

ROTFL!

--
Axel

Marek P.
05-06-2008, 13:11
> calosc jest majatkiem firmy(chyba, ze kierowca jest wlascicielem firmy
> przewozowej/transportowej i sam jedzi)

Ale wtedy nie sprzedawa³by oszczêdno¶ci :)
--
Pozdr

Marek P.

Cavallino
05-06-2008, 13:12
U¿ytkownik "PAndy" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpkpp$f6f$...
>
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvpijs$26c$...
>
>> Czêsto jeszcze wiêksz± s± koszty kierowców, chcesz powiedzieæ ¿e kupuj±c
>> us³ugê stajesz siê w³a¶cicielem kierowców? ;-)
>
> mamy niewolnictwo w Polsce?

Z Twojego wywodu tak wynika.

PAndy
05-06-2008, 13:13
"MarcinJM" <> wrote in message
news:fvpkjv$elp$...

> Ale ciecie kosztow, celem zmaksymalizowac zysk to jest normalne
> zachowanie gospodarcze, czego ty nie rozumiesz?

Przeciez nie ma ciecia kosztow - nie ma zachety ekonomicznej wiec nie
istnieje problem

> Ty zyjesz chyba w innym systemie ekonomicznym...

No sam piszesz dokaldnie o tym samym....

> Wiekszych bredni, jak prezentowane przez ciebie nie slyszalem jak zyje.
> Taka menda kradnaca spinacze i olowki z biura "bo sa".

I po co mi mowisz ze kradniesz spinacze i olowki z biura? Mnie to nie
interesuje, to problem wylacznie twojego sumienia.

PAndy
05-06-2008, 13:15
"Krzysiek Niemkiewicz" <kn(usun_to)@post.pl> wrote in message
news:48204fcc$...


> Co sugerujesz?

czy ja cos sugeruje - stwierdzam tylko fakt - ja jezdze benzynowcem, ty
tweirdzisz ze jezdzisz dieslem, ja nie mam powodow by poddawac twoje
twierdzenie w watpliwosc wiec pisze ze ja jezdze benzynowcem a ty dieslem
i ze wszystko jest jasne.

Cavallino
05-06-2008, 13:16
U¿ytkownik "Axel" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:fvpl88$gdt$...
> "Cavallino" <> wrote in message
> news:fvpkbu$rig$...
>
>>>>> Podstawowa zasada to niefalszowanie cudzych wypowiedzi...
>>>> Jeszcze bardziej podstawowa to nieu¿ywanie epitetów, zw³aszcza
>>>> niezas³u¿onych i dyskusja merytoryczna.
>>> Bzdura.
>> Sam jeste¶ bzdura.
>
> Pisales zdaje cos o epitetach?

Tak - Ty zacz±³e¶.


>> Moje jest inne - to bardzo ³atwy i nieszkodliwy sposób na zamkniêcie
>> pyska bluzgaczowi.
>
> ROTFL!

Kulaæ siê mo¿esz, ale jak widzisz dzia³a w 100%.
Jeszcze siê nie zdarzy³o ¿eby po paru postach delikwent czytaj±cy odwrócone
swoje w³asne bluzgi nie wsadzi³ mordy w kube³.
Po co siê zni¿aæ do jego poziomu i wymy¶laæ inne bluzgi, skoro jego w³asne
p³osz± takiego najskuteczniej?