PDA

View Full Version : Dymiąca Laguna II


Mariusz
05-05-2008, 10:25
Witam,
Wczoraj około 16:00 na Puławskiej byłem świadkiem dziwnej sceny.
Na poboczu stała zaparkowana Laguna II, z rury waliły jej kłęby szarego dymu -
cała Puławska była bardzo mocno zadymiona, śmierdziało masakrycznie. Dookoła
samochodu biegał kierowca, wyglądało, że nie bardzo wie co ma robić. Na
początku myślałem, że samochód się pali, ale z bliska zauważyłem, że cały dym
wali z rury wydechowej, czyli z pracującego silnika.
Co to za awaria? Ktoś wie?

Pozdrawiam
Mariusz

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> [Only registered and activated users can see links]

tomek
05-05-2008, 10:29
Użytkownik "Mariusz" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w wiadomości
news:fvmnac$lk0$[Only registered and activated users can see links]...
> Witam,
> Wczoraj około 16:00 na Puławskiej byłem świadkiem dziwnej sceny.
> Na poboczu stała zaparkowana Laguna II, z rury waliły jej kłęby szarego
> dymu -
> cała Puławska była bardzo mocno zadymiona, śmierdziało masakrycznie.
> Dookoła
> samochodu biegał kierowca, wyglądało, że nie bardzo wie co ma robić. Na
> początku myślałem, że samochód się pali, ale z bliska zauważyłem, że cały
> dym
> wali z rury wydechowej, czyli z pracującego silnika.
> Co to za awaria? Ktoś wie?
>
> Pozdrawiam
> Mariusz
>
> --
> Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
> [Only registered and activated users can see links]


to nie awaria
to marka renata heheh

omega_fan
05-05-2008, 10:43
"Mariusz" <[Only registered and activated users can see links]> wrote in message
news:fvmnac$lk0$[Only registered and activated users can see links]...
> Witam,
> Wczoraj około 16:00 na Puławskiej byłem świadkiem dziwnej sceny.
> Na poboczu stała zaparkowana Laguna II, z rury waliły jej kłęby szarego
> dymu -
> cała Puławska była bardzo mocno zadymiona, śmierdziało masakrycznie.
> Dookoła
> samochodu biegał kierowca, wyglądało, że nie bardzo wie co ma robić. Na
> początku myślałem, że samochód się pali, ale z bliska zauważyłem, że cały
> dym
> wali z rury wydechowej, czyli z pracującego silnika.
> Co to za awaria? Ktoś wie?

Turbosprężarka. Zassała olej z silnika, nie dało się normalnie
wyłączyć, kierownik skoro biegał pewnie nie wiedział co zrobić
(wrzucić 5 bieg, hamulec i puścic sprzęgło żeby zgasł). Pewnie
jak wyssał cały olej to się silnik zatarł.

glizda
05-05-2008, 10:52
Użytkownik "omega_fan" napisał

>> Na poboczu stała zaparkowana Laguna II, z rury waliły jej kłęby szarego
>> dymu -
>> cała Puławska była bardzo mocno zadymiona, śmierdziało masakrycznie.
>> Dookoła
>> samochodu biegał kierowca, wyglądało, że nie bardzo wie co ma robić.

> Turbosprężarka. Zassała olej z silnika, nie dało się normalnie
> wyłączyć, kierownik skoro biegał pewnie nie wiedział co zrobić
> (wrzucić 5 bieg, hamulec i puścic sprzęgło żeby zgasł). Pewnie
> jak wyssał cały olej to się silnik zatarł.

a co miał zrobić, jeśli to był auomat? ;)

hamberg
05-05-2008, 10:52
> to nie awaria
> to marka renata heheh

a czy w innych markach silnik diesla dziala na innej zasadzie?

W kazdym aucie jak turbina pojdzie sie kochac w odpowiedni sposob to
silnik bedzie sie sam napedzal olejem silnikowym.

glizda
05-05-2008, 10:56
Użytkownik "hamberg" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w wiadomości
news:[Only registered and activated users can see links]...
>> to nie awaria
>> to marka renata heheh
>
> a czy w innych markach silnik diesla dziala na innej zasadzie?

Na przykład w japończykach takie awarie się nie zdarzają. Dajmy na to w
takim Nissanie - nie do pomyślenia.
;)

Gabriel'Varius'
05-05-2008, 11:01
>>a czy w innych markach silnik diesla dziala na innej zasadzie?
>
>
> Na przykład w japończykach takie awarie się nie zdarzają. Dajmy na to w
> takim Nissanie - nie do pomyślenia.
Tak zwlaszcza, ze Renault i Nissan ma czesc silnikow wspolnych np.
[Only registered and activated users can see links]

pozdrawiam


--
Mówić prawdę i umieć prawdą żyć - oto rzecz wielkiej wagi.
Oskar Wilde

glizda
05-05-2008, 11:06
Użytkownik "Gabriel'Varius'" napisał
>> Na przykład w japończykach takie awarie się nie zdarzają. Dajmy na to w
>> takim Nissanie - nie do pomyślenia.

> Tak zwlaszcza, ze Renault i Nissan ma czesc silnikow wspolnych np.
> [Only registered and activated users can see links]

a nie gryzie Cię coś w dupę? ;)

SET
05-05-2008, 11:16
Użytkownik "glizda" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w wiadomości
news:fvmots$ip8$[Only registered and activated users can see links]...
>
> Użytkownik "omega_fan" napisał
>
> >> Na poboczu stała zaparkowana Laguna II, z rury waliły jej kłęby szarego
> >> dymu -
> >> cała Puławska była bardzo mocno zadymiona, śmierdziało masakrycznie.
> >> Dookoła
> >> samochodu biegał kierowca, wyglądało, że nie bardzo wie co ma robić.
>
> > Turbosprężarka. Zassała olej z silnika, nie dało się normalnie
> > wyłączyć, kierownik skoro biegał pewnie nie wiedział co zrobić
> > (wrzucić 5 bieg, hamulec i puścic sprzęgło żeby zgasł). Pewnie
> > jak wyssał cały olej to się silnik zatarł.
>
> a co miał zrobić, jeśli to był auomat? ;)

Jak wyżej ale na hamulcach?

Boombastic
05-05-2008, 11:42
>> a co miał zrobić, jeśli to był auomat? ;)
>
> Jak wyżej ale na hamulcach?

Jak ty chcesz zgasić automata hamulcem?

hamberg
05-05-2008, 11:47
> Na przykład w japończykach takie awarie się nie zdarzają. Dajmy nato w
> takim Nissanie - nie do pomyślenia.
> ;)

hmm - znaczy japonskie diesle nie spala oleju silnikowego tylko zawsze
rope czy jak? Bo jak inaczej wytlumaczyc Twoje twierdzenie ze cos
takiego jest nie do pomyslenia? Moze jakis czujnik jest w kolektorze
ktory wyczuje olej w kolektorze dolotowym i wtedy wetknie preta w
szprychy zeby zdlawic rozpedzajacy sie silnik...

glizda
05-05-2008, 11:51
> > Na przykład w japończykach takie awarie się nie zdarzają. Dajmy na to w
> > takim Nissanie - nie do pomyślenia.

> > ;)
^^

Arkadiusz Górski
05-05-2008, 12:13
On 5 Maj, 13:47, hamberg <[Only registered and activated users can see links]> wrote:
> > Na przykład w japończykach takie awarie się nie zdarzają. Dajmy na to w
> > takim Nissanie - nie do pomyślenia.
> > ;)
>
> hmm - znaczy japonskie diesle nie spala oleju silnikowego tylko zawsze
> rope czy jak? Bo jak inaczej wytlumaczyc Twoje twierdzenie ze cos
> takiego jest nie do pomyslenia? Moze jakis czujnik jest w kolektorze
> ktory wyczuje olej w kolektorze dolotowym i wtedy wetknie preta w
> szprychy zeby zdlawic rozpedzajacy sie silnik...

kolego ironii nie wyczułeś ;p

No właśnie, a jak szybko zgasić automata? Może układ dolotowy czymś
zatkać?

hamberg
05-05-2008, 12:25
On May 5, 1:51 pm, "glizda" <[Only registered and activated users can see links]> wrote:
> > > Na przykład w japończykach takie awarie się nie zdarzają. Dajmy na to w
> > > takim Nissanie - nie do pomyślenia.
> > > ;)
>
> ^^

a to przepraszam ;)

Mikolaj Rydzewski
05-05-2008, 12:36
omega_fan wrote:
> Turbosprężarka. Zassała olej z silnika, nie dało się normalnie
> wyłączyć, kierownik skoro biegał pewnie nie wiedział co zrobić
> (wrzucić 5 bieg, hamulec i puścic sprzęgło żeby zgasł). Pewnie
> jak wyssał cały olej to się silnik zatarł.

Nie jestem 'miszczem' ale przeciez chyba tylko 'stare' diesle krecily
sie bez pradu i mialy odpowiednia dzwigienke blokujaca doplyw paliwa
zeby zgaslo. Nowsze bez pradu nie pociagna - wiec dlaczego nie mozna
bylo ww zgasic po prostu wyjmujac kluczyk ze stacyjki?

glizda
05-05-2008, 12:41
Użytkownik "Mikolaj Rydzewski" napisał
> omega_fan wrote:
>> Turbosprężarka. Zassała olej z silnika, nie dało się normalnie
>> wyłączyć, kierownik skoro biegał pewnie nie wiedział co zrobić
>> (wrzucić 5 bieg, hamulec i puścic sprzęgło żeby zgasł). Pewnie
>> jak wyssał cały olej to się silnik zatarł.
>
> Nie jestem 'miszczem' ale przeciez chyba tylko 'stare' diesle krecily sie
> bez pradu i mialy odpowiednia dzwigienke blokujaca doplyw paliwa zeby
> zgaslo. Nowsze bez pradu nie pociagna - wiec dlaczego nie mozna bylo ww
> zgasic po prostu wyjmujac kluczyk ze stacyjki?

W przypadku tej awarii turbina zaciąga olej silnikowy i to on staje jest
paliwem. Wszystko mechanicznie, żadne odłączanie prądu nie pomoże.

omega_fan
05-05-2008, 12:50
> a co miał zrobić, jeśli to był auomat? ;)

Poszukać w okolicy odpowiednio twardej ściany i przyp... ;-)

ps
05-05-2008, 12:52
glizda pisze:
(..)
>> zgaslo. Nowsze bez pradu nie pociagna - wiec dlaczego nie mozna bylo ww
>> zgasic po prostu wyjmujac kluczyk ze stacyjki?
>
> W przypadku tej awarii turbina zaciąga olej silnikowy i to on staje jest
> paliwem. Wszystko mechanicznie, żadne odłączanie prądu nie pomoże.

Poza tym, to tam nie ma ... kluczyka i stacyjki :D

SET
05-05-2008, 13:12
Użytkownik "Boombastic" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w
wiadomości news:481ef2bc$0$15054$[Only registered and activated users can see links]...
> >> a co miał zrobić, jeśli to był auomat? ;)
> >
> > Jak wyżej ale na hamulcach?
>
> Jak ty chcesz zgasić automata hamulcem?
>

Dywaguję :) Raz takim wynalazkiem jechałem i wcale mi się nie podobało:(

Kerry
05-05-2008, 13:15
Użytkownik "omega_fan" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w wiadomoœci
news:fvmobu$qc8$[Only registered and activated users can see links]...

>> Wczoraj około 16:00 na Puławskiej byłem świadkiem dziwnej sceny.
>> Na poboczu stała zaparkowana Laguna II, z rury waliły jej kłęby szarego
>> dymu -
>> cała Puławska była bardzo mocno zadymiona, śmierdziało masakrycznie.
>> Dookoła
>> samochodu biegał kierowca, wyglądało, że nie bardzo wie co ma robić. Na
>> początku myślałem, że samochód się pali, ale z bliska zauważyłem, że cały
>> dym
>> wali z rury wydechowej, czyli z pracującego silnika.
>> Co to za awaria? Ktoś wie?

> Turbosprężarka. Zassała olej z silnika, nie dało się normalnie
> wyłączyć, kierownik skoro biegał pewnie nie wiedział co zrobić
> (wrzucić 5 bieg, hamulec i puścic sprzęgło żeby zgasł). Pewnie
> jak wyssał cały olej to się silnik zatarł.

Jak ktoœ jechał akurat wyminić sprzęgło, bo mu się œlizgało to ma pecha, hy.
Przy okazji, no właœnie - 5. bieg. OK.
Zastanawiam się, co jest mocniejsze: hamulec roboczy czy 1. bieg? :)

--
Pozdrawiam,
Kerry

cdaniluk@cdaniluk.com
05-05-2008, 13:56
On 5 Maj, 14:36, Mikolaj Rydzewski <[Only registered and activated users can see links]> wrote:
> omega_fan wrote:
> > Turbosprężarka. Zassała olej z silnika, nie dało się normalnie
> > wyłączyć, kierownik skoro biegał pewnie nie wiedział co zrobić
> > (wrzucić 5 bieg, hamulec i puścic sprzęgło żeby zgasł). Pewnie
> > jak wyssał cały olej to się silnik zatarł.
>
> Nie jestem 'miszczem' ale przeciez chyba tylko 'stare' diesle krecily
> sie bez pradu i mialy odpowiednia dzwigienke blokujaca doplyw paliwa
> zeby zgaslo. Nowsze bez pradu nie pociagna - wiec dlaczego nie mozna
> bylo ww zgasic po prostu wyjmujac kluczyk ze stacyjki?


Tak bardzo mądra podpowiedź :P
Szczególnie że jak to mówią - jest to silnik o zapłonie samoczynnym -
jeśli nie ma żadnej elektroniki to nie potrzebuje nic a nic prądu żeby
się kręcić :P
Pozatym nawet jak mu odetniesz zasilanie to co z tego jeśli on wypija
i spala rozgrzany olej silnikowy przez turbinę - i dostaje jego takie
ilości że rozkręca się w taki sposób i do takich obrotów że trzeba
naprawdę być opanowanym żeby wiedzieć co robić :D Jestem w stanie się
założyć że 95% kierowców nie wiedziałoby co się dzieje i co czynić w
takim przypadku :D

Pozdro !!

Mikolaj Rydzewski
05-05-2008, 14:23
[Only registered and activated users can see links] wrote:
> Szczególnie że jak to mówią - jest to silnik o zapłonie samoczynnym -
> jeśli nie ma żadnej elektroniki to nie potrzebuje nic a nic prądu żeby
> się kręcić :P

A Laguna II nie ma zadnej elektroniki?

glizda
05-05-2008, 14:39
Użytkownik "Mikolaj Rydzewski" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w wiadomości
news:fvn58c$102g$[Only registered and activated users can see links]...
> [Only registered and activated users can see links] wrote:
>> Szczególnie że jak to mówią - jest to silnik o zapłonie samoczynnym -
>> jeśli nie ma żadnej elektroniki to nie potrzebuje nic a nic prądu żeby
>> się kręcić :P
>
> A Laguna II nie ma zadnej elektroniki?

Takiej, która zatrzyma samozasilający się olejem silnik? Jeszcze takiej nie
wymyślili.

Mikolaj Rydzewski
05-05-2008, 14:43
glizda wrote:
> Takiej, która zatrzyma samozasilający się olejem silnik? Jeszcze takiej nie
> wymyślili.

Myslalem o czym innym. Stare diesle bez elektroniki potrzebowaly tylko
paliwa do pracy, po odpaleniu prad juz nie byl potrzebny. A z tego co
wiem, to te nowsze common rail bez pradu nie pojda juz. Dlatego wiec sie
zdziwilem, ze nie dalo sie rzeczonej Laguny wylaczyc (bo zakladam, ze
jakas elektronike juz ma).

Czarek Daniluk
05-05-2008, 15:28
Użytkownik Mikolaj Rydzewski napisał:
> glizda wrote:
>
>> Takiej, która zatrzyma samozasilający się olejem silnik? Jeszcze
>> takiej nie wymyślili.
>
>
> Myslalem o czym innym. Stare diesle bez elektroniki potrzebowaly tylko
> paliwa do pracy, po odpaleniu prad juz nie byl potrzebny. A z tego co
> wiem, to te nowsze common rail bez pradu nie pojda juz. Dlatego wiec sie
> zdziwilem, ze nie dalo sie rzeczonej Laguny wylaczyc (bo zakladam, ze
> jakas elektronike juz ma).

Common rail to niezaprzeczalnie diesel, do spalenia paliwa nie
potrzebuje żadnej elektryki.
Co z tego że odetniesz mu elektronikę - jeśli paliwo do spalenia
podajesz niejako poza wszelaką elektroniką i czymkolwiek - czytaj z
uszkodzonej turbiny do kolektora ssącego.
Nic ci tu nie pomoże - tylko wysoki bieg hamulec i strzał ze sprzęgła :)
o ile zdążysz ... wiele starszych silników może nie dożyć do momentu nim
kierownik zaskoczy co się dzieje.

Pozdro !!

Mariusz M.
05-05-2008, 16:40
Dnia Mon, 05 May 2008 17:28:24 +0200, Czarek Daniluk napisał(a):

> Nic ci tu nie pomoże - tylko wysoki bieg hamulec i strzał ze sprzęgła :)
Ja myślałem żeby zapchać czymś wydech:)
--
M.

Rafał \SP\ Gil
05-05-2008, 18:14
Mariusz pisze:

> Co to za awaria? Ktoś wie?

[Only registered and activated users can see links]

i ewrybady pomarańcze ;)

--
Rafał "SP" Gil - [Only registered and activated users can see links]
Naprawa skuterów i motocykli MOTOPOWER [Only registered and activated users can see links]
Części do skuterów Kaski z homologacją Części do motocykli
[Only registered and activated users can see links]

Przemek
05-05-2008, 18:23
Użytkownik "Arkadiusz Górski" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w
wiadomości
news:[Only registered and activated users can see links]...
On 5 Maj, 13:47, hamberg <[Only registered and activated users can see links]> wrote:
> > Na przykład w japończykach takie awarie się nie zdarzają. Dajmy na to w
> > takim Nissanie - nie do pomyślenia.
> > ;)
>
> hmm - znaczy japonskie diesle nie spala oleju silnikowego tylko zawsze
> rope czy jak? Bo jak inaczej wytlumaczyc Twoje twierdzenie ze cos
> takiego jest nie do pomyslenia? Moze jakis czujnik jest w kolektorze
> ktory wyczuje olej w kolektorze dolotowym i wtedy wetknie preta w
> szprychy zeby zdlawic rozpedzajacy sie silnik...

kolego ironii nie wyczułeś ;p

No właśnie, a jak szybko zgasić automata? Może układ dolotowy czymś
zatkać?
Wozic gasnice sniegowa i trysnac co2 w dolot :)
Dlatego aby zapobiec takim przypadkom laguna nastepnej
generacji bedzie miala odpreznik na linke -:)

pzdr

Rafał \SP\ Gil
05-05-2008, 18:27
Przemek pisze:

> No właśnie, a jak szybko zgasić automata? Może układ dolotowy czymś
> zatkać?

Mnie to wyszło tak: otworzyć maskę, odpiąć paliwo ... nic innego
do łba mi nie przychodzi ;/
--
Rafał "SP" Gil - [Only registered and activated users can see links]
Naprawa skuterów i motocykli MOTOPOWER [Only registered and activated users can see links]
Części do skuterów Kaski z homologacją Części do motocykli
[Only registered and activated users can see links]

RoMan Mandziejewicz
05-05-2008, 18:30
Hello Rafał,

Monday, May 5, 2008, 8:27:15 PM, you wrote:

>> No właśnie, a jak szybko zgasić automata? Może układ dolotowy czymś
>> zatkać?
> Mnie to wyszło tak: otworzyć maskę, odpiąć paliwo ... nic innego
> do łba mi nie przychodzi ;/

Paliwem jest olej ze sprężarki - jak chcesz go odciąć?

--
Best regards,
RoMan mailto:[Only registered and activated users can see links]
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Spam: [Only registered and activated users can see links] :)

Rafał \SP\ Gil
05-05-2008, 18:34
RoMan Mandziejewicz pisze:

> Paliwem jest olej ze sprężarki - jak chcesz go odciąć?

Odpowiedziałem na "ogólne pytanie" jak zdusić automata ;) ... a
nie w kontekście śmierci diesla ;) W tym kontekście - dupa zbita
.... nic nie ma sensu robić, bo i tak i tak czekają "fajne
wydatki" ... a jak dać mu się wypalić do końca, to przynajmniej
potem na regionalnych grupach fajne fotki się pojawiają, nie ? :)

--
Rafał "SP" Gil - [Only registered and activated users can see links]
Naprawa skuterów i motocykli MOTOPOWER [Only registered and activated users can see links]
Części do skuterów Kaski z homologacją Części do motocykli
[Only registered and activated users can see links]

Przemek
05-05-2008, 18:43
Użytkownik ""Rafał \"SP\" Gil"" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w wiadomości
news:fvniq0$fu6$[Only registered and activated users can see links]...
> Mariusz pisze:
>
>> Co to za awaria? Ktoś wie?
>
> [Only registered and activated users can see links]
>
> i ewrybady pomarańcze ;)

Raczej to:
[Only registered and activated users can see links]

pzdr

komar
05-06-2008, 06:30
hamberg pisze:
>> to nie awaria
>> to marka renata heheh
>
> a czy w innych markach silnik diesla dziala na innej zasadzie?
>
> W kazdym aucie jak turbina pojdzie sie kochac w odpowiedni sposob to
> silnik bedzie sie sam napedzal olejem silnikowym.

heh byłem swiadkiem podobnego zdarzania w Octavii. Gość tez nie wiedział
co się dzieje, a jak silnik w końcu zgasł to próbował go spowrotem
odpalić :)

komar
05-06-2008, 06:37
Mikolaj Rydzewski pisze:
> Myslalem o czym innym. Stare diesle bez elektroniki potrzebowaly tylko
> paliwa do pracy, po odpaleniu prad juz nie byl potrzebny.

a nie prawda! sporo (wszystkie z którymi miałem do czynienia) miały
elektrozawór odcinający dopływ paliwa do silnika - do gaszenia właśnie).
Ten elektrozawór jak nie miał prądu to się zamykał i silnik nie chodził.
Tak więc prąd był potrzebny :)

Bard13
05-06-2008, 06:51
On 6 Maj, 08:37, komar <[Only registered and activated users can see links]> wrote:
> Mikolaj Rydzewski pisze:
>
> > Myslalem o czym innym. Stare diesle bez elektroniki potrzebowaly tylko
> > paliwa do pracy, po odpaleniu prad juz nie byl potrzebny.
>
> a nie prawda! sporo (wszystkie z którymi miałem do czynienia) miały
> elektrozawór odcinający dopływ paliwa do silnika - do gaszenia właśnie).
> Ten elektrozawór jak nie miał prądu to się zamykał i silnik nie chodził.
> Tak więc prąd był potrzebny :)

Ale przeca prawią, co łon nie na ropie z baka pomykał, jeno oleum ze
silnika wysysał i żadne jelektro-łodcinacze nie łodetnom tego.

Po prostu silnik jest zasilany spoza normalnego obiegu i nie da się
tego odciąć, bo konstruktor nie przewidział, że jedziesz na oleju ze
skrzyni biegów

RoMan Mandziejewicz
05-06-2008, 09:39
Hello Bard13,

Tuesday, May 6, 2008, 8:51:20 AM, you wrote:

>> > Myslalem o czym innym. Stare diesle bez elektroniki potrzebowaly tylko
>> > paliwa do pracy, po odpaleniu prad juz nie byl potrzebny.
>> a nie prawda! sporo (wszystkie z którymi miałem do czynienia) miały
>> elektrozawór odcinający dopływ paliwa do silnika - do gaszenia właśnie).
>> Ten elektrozawór jak nie miał prądu to się zamykał i silnik nie chodził.
>> Tak więc prąd był potrzebny :)
> Ale przeca prawią, co łon nie na ropie z baka pomykał, jeno oleum ze
> silnika wysysał i żadne jelektro-łodcinacze nie łodetnom tego.
> Po prostu silnik jest zasilany spoza normalnego obiegu i nie da się
> tego odciąć, bo konstruktor nie przewidział, że jedziesz na oleju ze
> skrzyni biegów

A ja bez kozery powiem, że z tylnego mostu tego ałta łobok.

--
Best regards,
RoMan mailto:[Only registered and activated users can see links]
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Spam: [Only registered and activated users can see links] :)

Agent
05-06-2008, 09:44
>
> Common rail to niezaprzeczalnie diesel, do spalenia paliwa nie potrzebuje
> żadnej elektryki.
> Co z tego że odetniesz mu elektronikę - jeśli paliwo do spalenia podajesz
> niejako poza wszelaką elektroniką i czymkolwiek - czytaj z uszkodzonej
> turbiny do kolektora ssącego.
> Nic ci tu nie pomoże - tylko wysoki bieg hamulec i strzał ze sprzęgła :) o
> ile zdążysz ... wiele starszych silników może nie dożyć do momentu nim
> kierownik zaskoczy co się dzieje.

Eee coś chyba nie tak. CR jest m.in taki fajny że czas i moment otwarcia
wtryskiwaczy nie zalezy tylko od położenia wału ale jest sterowany
elektronicznie

glizda
05-06-2008, 11:35
Użytkownik "Agent" napisał

>> Common rail to niezaprzeczalnie diesel, do spalenia paliwa nie potrzebuje
>> żadnej elektryki.
>> Co z tego że odetniesz mu elektronikę - jeśli paliwo do spalenia podajesz
>> niejako poza wszelaką elektroniką i czymkolwiek - czytaj z uszkodzonej
>> turbiny do kolektora ssącego.
>> Nic ci tu nie pomoże - tylko wysoki bieg hamulec i strzał ze sprzęgła :)
>> o ile zdążysz ... wiele starszych silników może nie dożyć do momentu nim
>> kierownik zaskoczy co się dzieje.
>
> Eee coś chyba nie tak. CR jest m.in taki fajny że czas i moment otwarcia
> wtryskiwaczy nie zalezy tylko od położenia wału ale jest sterowany
> elektronicznie

Zgoda, ale to nie ma znaczenia, jeśli paliwo (w tym wypadku olej) dostaje
się z powietrzem tłoczonym przez turbinę.

Adam Płaszczyca
05-06-2008, 13:56
On Mon, 5 May 2008 10:25:16 +0000 (UTC), "Mariusz"
<[Only registered and activated users can see links]> wrote:

>samochodu biegał kierowca, wyglądało, że nie bardzo wie co ma robić. Na
>początku myślałem, że samochód się pali, ale z bliska zauważyłem, że cały dym
>wali z rury wydechowej, czyli z pracującego silnika.
>Co to za awaria? Ktoś wie?


Poleciało mu uszczelnienie na turbinie, olej wpadał do silnika, gdzie
był spalany. A silnik Diesla ma zapłon samoczynny. Jakby gość miał
mózg, to by po prostu wrzucił bieg, nacisnął hamulec i puścił
sprzęgło. Ale jakby miał mózg, to by kupił samochód,a nie francuskiego
paścia.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ [Only registered and activated users can see links]
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++

Adam Płaszczyca
05-06-2008, 13:56
On Mon, 5 May 2008 03:52:31 -0700 (PDT), hamberg
<[Only registered and activated users can see links]> wrote:

>a czy w innych markach silnik diesla dziala na innej zasadzie?
>
>W kazdym aucie jak turbina pojdzie sie kochac w odpowiedni sposob to
>silnik bedzie sie sam napedzal olejem silnikowym.

O ile nie ma dekompresora.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ [Only registered and activated users can see links]
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++

Adam Płaszczyca
05-06-2008, 13:57
On Mon, 05 May 2008 20:34:32 +0200, "Rafał \"SP\" Gil"
<[Only registered and activated users can see links]> wrote:

>nie w kontekście śmierci diesla ;) W tym kontekście - dupa zbita
>... nic nie ma sensu robić, bo i tak i tak czekają "fajne

Można zatkać dolot.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ [Only registered and activated users can see links]
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++

Adam Płaszczyca
05-06-2008, 13:58
On Mon, 5 May 2008 15:15:16 +0200, "Kerry" <[Only registered and activated users can see links]>
wrote:

>Jak ktoś jechał akurat wyminić sprzęgło, bo mu się ślizgało to ma pecha, hy.
>Przy okazji, no właśnie - 5. bieg. OK.
>Zastanawiam się, co jest mocniejsze: hamulec roboczy czy 1. bieg? :)

Hamulec roboczy.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ [Only registered and activated users can see links]
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++

Adam Płaszczyca
05-06-2008, 14:00
On Mon, 5 May 2008 16:39:46 +0200, "glizda" <[Only registered and activated users can see links]> wrote:

>> A Laguna II nie ma zadnej elektroniki?
>
>Takiej, która zatrzyma samozasilający się olejem silnik? Jeszcze takiej nie
>wymyślili.

Wbrew pozorom dało by się zatrzymać. WYstarczy, żeby elektronika
otwarła wtryska na stałe - będzie za dużo paliwa i silnik się zaleje.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ [Only registered and activated users can see links]
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++

Agent
05-06-2008, 14:41
Użytkownik "Adam Płaszczyca" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w
wiadomości news:[Only registered and activated users can see links]...
> On Mon, 5 May 2008 15:15:16 +0200, "Kerry" <[Only registered and activated users can see links]>
> wrote:
>
>>Jak ktoś jechał akurat wyminić sprzęgło, bo mu się ślizgało to ma pecha,
>>hy.
>>Przy okazji, no właśnie - 5. bieg. OK.
>>Zastanawiam się, co jest mocniejsze: hamulec roboczy czy 1. bieg? :)
>
> Hamulec roboczy.

Mimo, że tarcie statyczne jest większe od kinetycznego to moje auto rusza
nawet z zblokowanymi tylnymi kołami, przynajmniej na szutrze więc nie
zawsze.

Krzysiek Kielczewski
05-06-2008, 16:05
Sami popatrzcie co *Agent* napisał:

>>>Jak ktoś jechał akurat wyminić sprzęgło, bo mu się ślizgało to ma pecha,
>>>hy.
>>>Przy okazji, no właśnie - 5. bieg. OK.
>>>Zastanawiam się, co jest mocniejsze: hamulec roboczy czy 1. bieg? :)
>>
>> Hamulec roboczy.
>
> Mimo, że tarcie statyczne jest większe od kinetycznego to moje auto rusza
> nawet z zblokowanymi tylnymi kołami, przynajmniej na szutrze więc nie
> zawsze.

Napęd masz na przód czy na tył?

Krzysiek Kiełczewski

Piotrek
05-06-2008, 18:44
> O ile nie ma dekompresora.

czy czegos podobnego nie miala "beczka" W123 ?:)
cos mi sie kojarzy ze kolega mial w swojej starej beczce takie cos i tym
zdazalo mu sie gasic jak wyciagnal kluczyk ze stacyjki a diesel nadal sobie
pracowal :)

--
pzdr
piotrek

Kerry
05-06-2008, 20:28
Adam Płaszczyca napisał(a):

>>Jak ktoś jechał akurat wyminić sprzęgło, bo mu się ślizgało to ma pecha,
> hy. Przy okazji, no właśnie - 5. bieg. OK.
>>Zastanawiam się, co jest mocniejsze: hamulec roboczy czy 1. bieg? :)

> Hamulec roboczy.

No tak... :) Chodziło o:
zdusi się na każdym biegu, w sensie sprzęgło - hamulec (by wyhamować) -
puszczenie sprzęgła na hamulcu, fakt że na V mozna to zrobić zanim całkiem
się zatrzyma, ale w mieście, przy niedużych prędkościach (korki itd) nie
trzeba zastanawiać się nad biegiem, a stanąć i trzasnąć sprzęgłem - dobrze
myślę?

--
Pozdrawiam,
Kerry

R2r
05-06-2008, 20:46
Adam Płaszczyca pisze:
> [...] Ale jakby miał mózg, to by kupił samochód,a nie francuskiego
> paścia.
Kurczę, widać nie mam mózgu, ale wolę kilkuletniego paścia od
kilkunastoletniego czy nawet ponad dwudziestoletniego samochodu. :-P
Aha, w niemieckich silnikach ponoć też się takie numery zdarzają, a te
ostatnio to już nie tylko europejskie ale i amerykańskie auta napędzają.

--
Pozdrawiam. Artur.
__________________________________________________ ______

J.F.
05-06-2008, 21:19
On Tue, 06 May 2008 22:46:08 +0200, R2r wrote:
>Adam Płaszczyca pisze:
>> [...] Ale jakby miał mózg, to by kupił samochód,a nie francuskiego
>> paścia.
>Kurczę, widać nie mam mózgu, ale wolę kilkuletniego paścia od
>kilkunastoletniego czy nawet ponad dwudziestoletniego samochodu. :-P

Nie masz :-)

J.

R2r
05-07-2008, 07:35
J.F. pisze:
> On Tue, 06 May 2008 22:46:08 +0200, R2r wrote:
>> Adam Płaszczyca pisze:
>>> [...] Ale jakby miał mózg, to by kupił samochód,a nie francuskiego
>>> paścia.
>> Kurczę, widać nie mam mózgu, ale wolę kilkuletniego paścia od
>> kilkunastoletniego czy nawet ponad dwudziestoletniego samochodu. :-P
>
> Nie masz :-)
>
No takiego jak Wy to nie mam... :-P

--
Pozdrawiam. Artur.
__________________________________________________ ______

J.F.
05-07-2008, 12:52
On Wed, 07 May 2008 09:35:31 +0200, R2r wrote:
>J.F. pisze:
>> On Tue, 06 May 2008 22:46:08 +0200, R2r wrote:
>>> Adam Płaszczyca pisze:
>>>> [...] Ale jakby miał mózg, to by kupił samochód,a nie francuskiego
>>>> paścia.
>>> Kurczę, widać nie mam mózgu, ale wolę kilkuletniego paścia od
>>> kilkunastoletniego czy nawet ponad dwudziestoletniego samochodu. :-P
>>
>> Nie masz :-)
>>
>No takiego jak Wy to nie mam... :-P

No bo nasz woli dwudziestoletni bezawaryjny od kilkuletniego
awaryjnego :-)

J.

RoMan Mandziejewicz
05-07-2008, 13:20
Hello J,

Wednesday, May 7, 2008, 2:52:51 PM, you wrote:

>>>>> [...] Ale jakby miał mózg, to by kupił samochód,a nie francuskiego
>>>>> paścia.
>>>> Kurczę, widać nie mam mózgu, ale wolę kilkuletniego paścia od
>>>> kilkunastoletniego czy nawet ponad dwudziestoletniego samochodu. :-P
>>> Nie masz :-)
>> No takiego jak Wy to nie mam... :-P
> No bo nasz woli dwudziestoletni bezawaryjny od kilkuletniego
> awaryjnego :-)

Cuda, padzie dziejku. Samochody po przekroczeniu dwudziestki staja się
bezawaryjne. Cóż - statystyki nie studiowały i o krzywej wannowej
pojęcia nie mają. I na złość się nie psują i nie zużywają. Szczególnie
te z LPG na pokładzie.

--
Best regards,
RoMan mailto:[Only registered and activated users can see links]
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Spam: [Only registered and activated users can see links] :)

Adam Płaszczyca
05-07-2008, 13:32
On Tue, 6 May 2008 20:44:52 +0200, "Piotrek" <[Only registered and activated users can see links]> wrote:

>> O ile nie ma dekompresora.
>
>czy czegos podobnego nie miala "beczka" W123 ?:)

Miała.

>cos mi sie kojarzy ze kolega mial w swojej starej beczce takie cos i tym
>zdazalo mu sie gasic jak wyciagnal kluczyk ze stacyjki a diesel nadal sobie
>pracowal :)

Własnie. Powodowało to lekkie otwarcie zaworów wydechowych na stałe.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ [Only registered and activated users can see links]
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++

Adam Płaszczyca
05-07-2008, 13:32
On Tue, 6 May 2008 16:41:38 +0200, "Agent" <[Only registered and activated users can see links]>
wrote:

>> Hamulec roboczy.
>
>Mimo, że tarcie statyczne jest większe od kinetycznego to moje auto rusza
>nawet z zblokowanymi tylnymi kołami, przynajmniej na szutrze więc nie
>zawsze.

Zawsze. Użyj hamulca roboczego, nie pomocniczego.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ [Only registered and activated users can see links]
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++

Adam Płaszczyca
05-07-2008, 13:33
On Tue, 6 May 2008 22:28:00 +0200, "Kerry" <[Only registered and activated users can see links]>
wrote:

>> Hamulec roboczy.
>
>No tak... :) Chodziło o:
>zdusi się na każdym biegu, w sensie sprzęgło - hamulec (by wyhamować) -
>puszczenie sprzęgła na hamulcu, fakt że na V mozna to zrobić zanim całkiem
>się zatrzyma, ale w mieście, przy niedużych prędkościach (korki itd) nie
>trzeba zastanawiać się nad biegiem, a stanąć i trzasnąć sprzęgłem - dobrze
>myślę?

Dobrze myslisz, tylko nie trzaskać, a dość szybko, lecz płynnie
puścić.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ [Only registered and activated users can see links]
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++

Adam Płaszczyca
05-07-2008, 13:33
On Tue, 06 May 2008 22:46:08 +0200, R2r <[Only registered and activated users can see links]>
wrote:

>Adam Płaszczyca pisze:
>> [...] Ale jakby miał mózg, to by kupił samochód,a nie francuskiego
>> paścia.
>Kurczę, widać nie mam mózgu, ale wolę kilkuletniego paścia od

No widać :D
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ [Only registered and activated users can see links]
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++

hamberg
05-07-2008, 14:24
> No bo nasz woli dwudziestoletni bezawaryjny od kilkuletniego
> awaryjnego :-)

a jakiz to 20 letni jest bezawaryjny? chyba ten co nie jezdzi tylko
gnije na parkingu zarastajac trawa.

I nawet nie mecz sie z podawaniem scierki za przyklad - znam kilka
egzemplarzy i baaardzo trudno w tych autach mowic o bezawaryjnosci.

J.F.
05-07-2008, 15:13
On Wed, 7 May 2008 07:24:48 -0700 (PDT), hamberg wrote:
>> No bo nasz woli dwudziestoletni bezawaryjny od kilkuletniego
>> awaryjnego :-)
>a jakiz to 20 letni jest bezawaryjny? chyba ten co nie jezdzi tylko
>gnije na parkingu zarastajac trawa.
>
>I nawet nie mecz sie z podawaniem scierki za przyklad - znam kilka
>egzemplarzy i baaardzo trudno w tych autach mowic o bezawaryjnosci.

To dlaczego ich bezmozgowi wlasciciele ich jeszcze nie zutilizowali ?

Nie ma sierry mlodszej niz 15 lat, a z drogich to moze jakies
cossworth :-)

J.

J.F.
05-07-2008, 15:54
On Wed, 7 May 2008 15:20:19 +0200, RoMan Mandziejewicz wrote:
>Hello J,
>> No bo nasz woli dwudziestoletni bezawaryjny od kilkuletniego
>> awaryjnego :-)
>
>Cuda, padzie dziejku. Samochody po przekroczeniu dwudziestki staja się
>bezawaryjne. Cóż - statystyki nie studiowały i o krzywej wannowej
>pojęcia nie mają.

Po prostu w jednych markach krzywa sie podnosi po 50kkm, a w innych po
500kkm :-)

>I na złość się nie psują i nie zużywają.

We wlasnym dobrze pojetym interesie - wiedza ze jak sie zepsuja to pod
zgniatacz :-)

>Szczególnie te z LPG na pokładzie.

No wiesz, zdublowany uklad zasilania podnosi niezawodnosc :-)

J.

RoMan Mandziejewicz
05-07-2008, 16:29
Hello J,

Wednesday, May 7, 2008, 5:54:03 PM, you wrote:

>>> No bo nasz woli dwudziestoletni bezawaryjny od kilkuletniego
>>> awaryjnego :-)
>> Cuda, padzie dziejku. Samochody po przekroczeniu dwudziestki staja się
>> bezawaryjne. Cóż - statystyki nie studiowały i o krzywej wannowej
>> pojęcia nie mają.
> Po prostu w jednych markach krzywa sie podnosi po 50kkm, a w innych po
> 500kkm :-)

Jedyny pojazd, któremu awaryjność rosła przy 50 kkm i może mieć mniej
niż 10 lat, to kaszlak... A myslałem, że o samochodach piszemy.

>> I na złość się nie psują i nie zużywają.
> We wlasnym dobrze pojetym interesie - wiedza ze jak sie zepsuja to pod
> zgniatacz :-)

Jasssne.

>> Szczególnie te z LPG na pokładzie.
> No wiesz, zdublowany uklad zasilania podnosi niezawodnosc :-)

Szczególnie zawieszenia i blach.

--
Best regards,
RoMan mailto:[Only registered and activated users can see links]
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Spam: [Only registered and activated users can see links] :)

Karolek
05-07-2008, 19:51
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" <[Only registered and activated users can see links]> napisał w wiadomości
news:[Only registered and activated users can see links]...
> Hello J,
>
> Wednesday, May 7, 2008, 5:54:03 PM, you wrote:
>
>>>> No bo nasz woli dwudziestoletni bezawaryjny od kilkuletniego
>>>> awaryjnego :-)
>>> Cuda, padzie dziejku. Samochody po przekroczeniu dwudziestki staja się
>>> bezawaryjne. Cóż - statystyki nie studiowały i o krzywej wannowej
>>> pojęcia nie mają.
>> Po prostu w jednych markach krzywa sie podnosi po 50kkm, a w innych po
>> 500kkm :-)
>
> Jedyny pojazd, któremu awaryjność rosła przy 50 kkm i może mieć mniej
> niż 10 lat, to kaszlak... A myslałem, że o samochodach piszemy.
>

Nie jedyny.
Takiej megance to rosnie liniowo od dnia poczecia, a jak ma dci pod maska to
do kwadratu.
Krzywa wannowa nie wystepuje :>





Karolek

hamberg
05-07-2008, 21:38
> To dlaczego ich bezmozgowi wlasciciele ich jeszcze nie zutilizowali ?

i tu sie mylisz :) pogonili parchate poki jeszcze jakies grosze sie za
nie dalo wziac.

Adam Płaszczyca
05-08-2008, 11:04
On Wed, 7 May 2008 15:20:19 +0200, RoMan Mandziejewicz
<[Only registered and activated users can see links]> wrote:

>Cuda, padzie dziejku. Samochody po przekroczeniu dwudziestki staja się
>bezawaryjne. Cóż - statystyki nie studiowały i o krzywej wannowej
>pojęcia nie mają. I na złość się nie psują i nie zużywają. Szczególnie
>te z LPG na pokładzie.

Mają, mają. Jak się zaczyna odcinek wznoszący KW to się robi generalny
remont i znów ladujemy na początku :D
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ [Only registered and activated users can see links]
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++

Adam Płaszczyca
05-08-2008, 11:05
On Wed, 7 May 2008 07:24:48 -0700 (PDT), hamberg
<[Only registered and activated users can see links]> wrote:

>a jakiz to 20 letni jest bezawaryjny? chyba ten co nie jezdzi tylko
>gnije na parkingu zarastajac trawa.

Moja Granada, moja Sierra...
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ [Only registered and activated users can see links]
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++

R2r
05-08-2008, 15:05
Adam Płaszczyca pisze:
> On Wed, 7 May 2008 07:24:48 -0700 (PDT), hamberg
> <[Only registered and activated users can see links]> wrote:
>
>> a jakiz to 20 letni jest bezawaryjny? chyba ten co nie jezdzi tylko
>> gnije na parkingu zarastajac trawa.
>
> Moja Granada, moja Sierra...

(szept - tak mnie to urzekło, że dech mi zaparło): WOW...
:-)

Widzisz, niestety ja nie mogę jeździć Twoją Granadą ani Twoją Sierrą,
więc pozostaje mi trzyletnia francuska "paść". Ale może to i dobrze. :-)

--
Pozdrawiam. Artur.
__________________________________________________ ______

J.F.
05-09-2008, 08:44
On Wed, 7 May 2008 18:29:37 +0200, RoMan Mandziejewicz wrote:
>Hello J,
>>> Cuda, padzie dziejku. Samochody po przekroczeniu dwudziestki staja się
>>> bezawaryjne. Cóż - statystyki nie studiowały i o krzywej wannowej
>>> pojęcia nie mają.
>> Po prostu w jednych markach krzywa sie podnosi po 50kkm, a w innych po
>> 500kkm :-)
>
>Jedyny pojazd, któremu awaryjność rosła przy 50 kkm i może mieć mniej
>niż 10 lat, to kaszlak... A myslałem, że o samochodach piszemy.

W kaszlaku nie trzeba bylo wymieniac cewek co roku :-)


>>> Szczególnie te z LPG na pokładzie.
>> No wiesz, zdublowany uklad zasilania podnosi niezawodnosc :-)
>
>Szczególnie zawieszenia i blach.

Blacha byla dobra. Co prawda nie nierdzewna, ale i tak dlugo
wytrzymala :-)

A zawieszenie .. najwyrazniej bylo jeszcze lepsze :-)

J.

RoMan Mandziejewicz
05-09-2008, 11:55
Hello J,

Friday, May 9, 2008, 10:44:58 AM, you wrote:

[...]

>>>> Szczególnie te z LPG na pokładzie.
>>> No wiesz, zdublowany uklad zasilania podnosi niezawodnosc :-)
>> Szczególnie zawieszenia i blach.
> Blacha byla dobra. Co prawda nie nierdzewna, ale i tak dlugo
> wytrzymala :-)
> A zawieszenie .. najwyrazniej bylo jeszcze lepsze :-)

Jasne. I na samą woń merkaptanów z LPG doznało otumanienia i przestało
się zużywać ;)

--
Best regards,
RoMan mailto:[Only registered and activated users can see links]
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Spam: [Only registered and activated users can see links] :)

J.F.
05-09-2008, 15:43
On Fri, 9 May 2008 13:55:29 +0200, RoMan Mandziejewicz wrote:
>Hello J,
>> Blacha byla dobra. Co prawda nie nierdzewna, ale i tak dlugo
>> wytrzymala :-)
>> A zawieszenie .. najwyrazniej bylo jeszcze lepsze :-)
>
>Jasne. I na samą woń merkaptanów z LPG doznało otumanienia i przestało
>się zużywać ;)

No w sumie tak jakos wychodzi z mojej eksploatacji :-)

J.

R2r
05-09-2008, 16:14
J.F. pisze:
> W kaszlaku nie trzeba bylo wymieniac cewek co roku :-)
Cewek nie, bo była jedna.
Za to w mojej kolarzówce od 30 lat jedyne co wymieniałem to ogumienie. I
to tylko kilka razy.

> Blacha byla dobra. Co prawda nie nierdzewna, ale i tak dlugo
> wytrzymala :-)
>
> A zawieszenie .. najwyrazniej bylo jeszcze lepsze :-)
>
A i śnieg był bardziej biały i kamienie jakie twarde... :-)

--
Pozdrawiam. Artur.
__________________________________________________ ______